Blogi spokój

29 Marzec 2017
KINGA A. WOJCIECHOWSKA: Przejechałam ponad 400 km z moich rodzinnych stron do miasta polskich emigrantów, by dowiedzieć się, dlaczego muzyka naszego oscarowego kompozytora przyciąga tłumy.
27 Marzec 2017
VANESSA ROGOWSKA: Moim głównym medium kontaktu z muzyką było radio. Dodam, że nie tylko polskie. Domowa płytoteka tworzona konsekwentnie przez mojego tatę zawierała nagrania jazzowe (polskie i te z katalogu Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego), polskiej sceny rockowej od lat 60., nagrania muzyki klasycznej czy folkowej z różnych stron świata.
8 Marzec 2017
Depresja jest chorobą śmiertelną. Mało kto o tym wie. Statystyki są zatrważające, a nawet więcej niż zatrważające - biorąc pod uwagę fakt, że nie każde samobójstwo można bezpośrednio połączyć z tą chorobą. Podobno na świecie cierpi na depresję co najmniej 350 milionów ludzi, z czego w Polsce 1,5 miliona. Takie są statystyki. A jaka jest prawda?
2 luty 2017
Bo co masz do stracenia?
LUIZA BOROWIEC: Zebrałam (dość losowo) po pięć stereotypów dotyczących kilku grup ważnych dla kondycji muzyki klasycznej. I mam nadzieję co miesiąc wykreślać jeden w każdej grupie. Dobrze, co dwa miesiące. Co trzy. Jak najszybciej.
Felieton opublikowano w Presto #9. Sprawdź, czy w tym roku autorka będzie równie otwarcie mówić o problemach świata muzyki tzw. klasycznej. 
Miłośnicy muzyki klasycznej/poważnej/artystycznej
1 luty 2017
Król disco polo, Zenek Martyniuk, powiedział: "Właśnie dostałem propozycję wystąpienia w polskiej edycji programu na holenderskiej licencji, który ma pojawić się w TVP. Chodzi o to, że znane osoby trafiają do filharmonii i dyrygują orkiestrą symfoniczną".
LUIZA BOROWIEC: Właściwie nie wiem, jak skomentować tego newsa. Ktoś powie: świetnie, dzięki temu miłośnicy disco polo poznają słowo „filharmonia” i usłyszą, a nawet zobaczą, że tam też jest muzyka.
Może i tak będzie. Nie znam scenariusza programu, więc trudno mi powiedzieć cokolwiek. Czy w ramach formuły rzeczywiście widzowie i owe „znane osoby” będą mogły poznać i zrozumieć pracę orkiestry i dyrygenta? Jakie utwory będą wykonywać? Poczekamy, zobaczymy, jak to mówią.
9 Styczeń 2017
My Music Story [logo]
PAWEŁ [WARSZAWA]: Muzyki filmowej słucham od 1996 roku – wtedy po raz pierwszy usłyszałem „Twierdzę”. Przez jakiś czas zdarzało mi się nawet chodzić do kina, „because of music”, czyli z powodu kompozytora. Tak się też stało w 1998 roku, gdy gdzieś za drugim albo trzecim razem udało mi się wreszcie trafić na seans „Cienkiej czerwonej linii”. Moja pasja do muzyki i do kina wtedy się dopiero zaczynała, więc jako czternastolatek nie mogłem wiedzieć, kim w świecie filmu jest Terrence Malick. Choć znałem oczywiście aktorów (i jak każdy, zdziwiłem się, że Travolta i Clooney grają razem na ekranie maksymalnie dziesięć minut). Tak czy inaczej dla mnie motywacją do zobaczenia filmu był Hans Zimmer.
26 Październik 2016
OSKAR ŁAPETA: Przyznam się szczerze, że jeszcze do niedawna nie wiedziałem nic o Norwegian Chamber Orchestra. Kameralistyka nie jest moją mocną stroną, więc pewnie nawet gdybym o tym zespole słyszał – to niewiele bym sobie z tego robił. Jednak pewnego październikowego wieczoru przyszło mi do głowy, aby wybrać się na warszawski koncert NCO. Co mnie podkusiło? Przede wszystkim obecność muzyki Edwarda Griega i Arnolda Schönberga w programie. Ciekaw byłem wykonania suity „Z czasów Holberga” tego pierwszego, którą bardzo lubię, i aranżacji „Verklärte Nacht” tego drugiego. Powiem Wam, że to był jeden z takich koncertów, z których nie tyle się wychodzi, co wyfruwa. Poziom zaangażowania i czystej, niczym nieskrępowanej radości muzykowania zachwycił mnie bez reszty.
16 Październik 2016
OSKAR ŁAPETA: Morze. Trzy szkice symfoniczne (La mer, trois esquisses symphoniques pour orchestre) – tak zatytułował jeden ze swoich najbardziej znanych utworów Claude Debussy. Taki też właśnie jest charakter utworu – kompozytor nigdy nie jest w tym dziele dosłowny, raczej sugeruje pewne nastroje zamiast stawiać słuchacza przed jasno określonymi obrazami. Tytuły poszczególnych części dają wyobraźni duże pole do popisu:
Od świtu do południa na morzu (De l'aube à midi sur la mer)
Gra fal (Jeux de vagues)
26 Listopad 2015
MARIA NAPIERAJ: Może się wydawać, że w dzisiejszych, dosyć już wyzwolonych artystycznie i światopoglądowo czasach,  niełatwo jest tabu znaleźć, a co dopiero je złamać. Czym właściwie jest dziś tabu? Przemoc? W sztuce jest oswojona, a nawet pożądana jako element akcji. Seks? Tak samo. Sprawy zbyt intymne, żeby przedstawiać je na forum publicum? A gdzież tam, w czasach nasilonego ekshibicjonizmu każdy element ciała czy życia może stać się częścią dzieła sztuki. Atak na religię, rodzinę, ojczyznę? To prędzej. Nadal istnieje, szczególnie w Polsce, spora grupa odbiorców zaciekle strzegących moralności sztuki i gotowych podnieść protest, gdy ich zdaniem pewne granice wolności wypowiedzi artystycznej zostaną przekroczone.
 
18 Sierpień 2014
Kto z Was nie zna historii chytrego Lisa Witalisa, tak pięknie opisanej przez Jana Brzechwę? Jeśli nie znacie, to koniecznie do niej zajrzyjcie. Może się okazać, że przemówienie wyborcze tytułowego bohatera wyda Wam się dziwnie znajome…
Czytałam (a raczej czytano mi) tę opowieść w dzieciństwie. Potem o niej zapomniałam. Aż nagle – w czasach licealnych – przypomniał mi o Lisie mój Tata – Adam Sławiński, który podjął się niełatwego zadania napisania muzyki do Szelmostw Lisa Witalisa.
Niełatwego – bo wiersz jest dość jednostajny: cała bajka napisana jest ośmiozgłoskowcem. Jak wobec tego stworzyć muzykę, która nie będzie monotonna?

Strony