Blogi spokój

27 Kwiecień 2017
Lata 90. XX wieku. Irlandia. I MTV. I wszystkie stacje radiowe. Cały świat kocha się w tej piosence. I cały świat dyskutuje wygląd tej piosenkarki. Konrowersje z nią związane rosną zresztą z czasem. Sinead O'Connor niszczy publicznie zdjęcie papieża Jana Pawła II. Zawsze bezkompromisowo wyraża swoje zdanie. 

Rok 2017. Polska. Do redakcji przychodzi informacja: 
29 Marzec 2017
KINGA A. WOJCIECHOWSKA: Przejechałam ponad 400 km z moich rodzinnych stron do miasta polskich emigrantów, by dowiedzieć się, dlaczego muzyka naszego oscarowego kompozytora przyciąga tłumy.
27 Marzec 2017
VANESSA ROGOWSKA: Moim głównym medium kontaktu z muzyką było radio. Dodam, że nie tylko polskie. Domowa płytoteka tworzona konsekwentnie przez mojego tatę zawierała nagrania jazzowe (polskie i te z katalogu Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego), polskiej sceny rockowej od lat 60., nagrania muzyki klasycznej czy folkowej z różnych stron świata.
8 Marzec 2017
Depresja jest chorobą śmiertelną. Mało kto o tym wie. Statystyki są zatrważające, a nawet więcej niż zatrważające - biorąc pod uwagę fakt, że nie każde samobójstwo można bezpośrednio połączyć z tą chorobą. Podobno na świecie cierpi na depresję co najmniej 350 milionów ludzi, z czego w Polsce 1,5 miliona. Takie są statystyki. A jaka jest prawda?
2 luty 2017
Bo co masz do stracenia?
LUIZA BOROWIEC: Zebrałam (dość losowo) po pięć stereotypów dotyczących kilku grup ważnych dla kondycji muzyki klasycznej. I mam nadzieję co miesiąc wykreślać jeden w każdej grupie. Dobrze, co dwa miesiące. Co trzy. Jak najszybciej.
Felieton opublikowano w Presto #9. Sprawdź, czy w tym roku autorka będzie równie otwarcie mówić o problemach świata muzyki tzw. klasycznej. 
Miłośnicy muzyki klasycznej/poważnej/artystycznej
1 luty 2017
Król disco polo, Zenek Martyniuk, powiedział: "Właśnie dostałem propozycję wystąpienia w polskiej edycji programu na holenderskiej licencji, który ma pojawić się w TVP. Chodzi o to, że znane osoby trafiają do filharmonii i dyrygują orkiestrą symfoniczną".
LUIZA BOROWIEC: Właściwie nie wiem, jak skomentować tego newsa. Ktoś powie: świetnie, dzięki temu miłośnicy disco polo poznają słowo „filharmonia” i usłyszą, a nawet zobaczą, że tam też jest muzyka.
Może i tak będzie. Nie znam scenariusza programu, więc trudno mi powiedzieć cokolwiek. Czy w ramach formuły rzeczywiście widzowie i owe „znane osoby” będą mogły poznać i zrozumieć pracę orkiestry i dyrygenta? Jakie utwory będą wykonywać? Poczekamy, zobaczymy, jak to mówią.
9 Styczeń 2017
My Music Story [logo]
PAWEŁ [WARSZAWA]: Muzyki filmowej słucham od 1996 roku – wtedy po raz pierwszy usłyszałem „Twierdzę”. Przez jakiś czas zdarzało mi się nawet chodzić do kina, „because of music”, czyli z powodu kompozytora. Tak się też stało w 1998 roku, gdy gdzieś za drugim albo trzecim razem udało mi się wreszcie trafić na seans „Cienkiej czerwonej linii”. Moja pasja do muzyki i do kina wtedy się dopiero zaczynała, więc jako czternastolatek nie mogłem wiedzieć, kim w świecie filmu jest Terrence Malick. Choć znałem oczywiście aktorów (i jak każdy, zdziwiłem się, że Travolta i Clooney grają razem na ekranie maksymalnie dziesięć minut). Tak czy inaczej dla mnie motywacją do zobaczenia filmu był Hans Zimmer.
26 Październik 2016
OSKAR ŁAPETA: Przyznam się szczerze, że jeszcze do niedawna nie wiedziałem nic o Norwegian Chamber Orchestra. Kameralistyka nie jest moją mocną stroną, więc pewnie nawet gdybym o tym zespole słyszał – to niewiele bym sobie z tego robił. Jednak pewnego październikowego wieczoru przyszło mi do głowy, aby wybrać się na warszawski koncert NCO. Co mnie podkusiło? Przede wszystkim obecność muzyki Edwarda Griega i Arnolda Schönberga w programie. Ciekaw byłem wykonania suity „Z czasów Holberga” tego pierwszego, którą bardzo lubię, i aranżacji „Verklärte Nacht” tego drugiego. Powiem Wam, że to był jeden z takich koncertów, z których nie tyle się wychodzi, co wyfruwa. Poziom zaangażowania i czystej, niczym nieskrępowanej radości muzykowania zachwycił mnie bez reszty.
16 Październik 2016
OSKAR ŁAPETA: Morze. Trzy szkice symfoniczne (La mer, trois esquisses symphoniques pour orchestre) – tak zatytułował jeden ze swoich najbardziej znanych utworów Claude Debussy. Taki też właśnie jest charakter utworu – kompozytor nigdy nie jest w tym dziele dosłowny, raczej sugeruje pewne nastroje zamiast stawiać słuchacza przed jasno określonymi obrazami. Tytuły poszczególnych części dają wyobraźni duże pole do popisu:
Od świtu do południa na morzu (De l'aube à midi sur la mer)
Gra fal (Jeux de vagues)
26 Listopad 2015
MARIA NAPIERAJ: Może się wydawać, że w dzisiejszych, dosyć już wyzwolonych artystycznie i światopoglądowo czasach,  niełatwo jest tabu znaleźć, a co dopiero je złamać. Czym właściwie jest dziś tabu? Przemoc? W sztuce jest oswojona, a nawet pożądana jako element akcji. Seks? Tak samo. Sprawy zbyt intymne, żeby przedstawiać je na forum publicum? A gdzież tam, w czasach nasilonego ekshibicjonizmu każdy element ciała czy życia może stać się częścią dzieła sztuki. Atak na religię, rodzinę, ojczyznę? To prędzej. Nadal istnieje, szczególnie w Polsce, spora grupa odbiorców zaciekle strzegących moralności sztuki i gotowych podnieść protest, gdy ich zdaniem pewne granice wolności wypowiedzi artystycznej zostaną przekroczone.
 

Strony

ZAMÓW PRENUMERATĘ