Blogi spokój

20 Maj 2018
LUIZA BOROWIEC: Chwile triumfu święcił ostatnio pewien internetowy duet kabaretowy. Sympatię zaskarbia sobie stekiem wulgaryzmów, którymi wyraża całkiem trafne wnioski na temat polskiego społeczeństwa.
Od lat jednym z najpopularniejszych dziennikarzy jest pan o ponadregionalnym nazwisku, który w komercyjnej stacji telewizyjnej prowadzi talk-show. Robi w nim małpę z siebie i swoich gości. Czasem ktoś próbuje przekazać ważną myśl, którą prowadzący zagłusza tanim skeczem, muzyką, lub odwracając uwagę za pomocą pani w bardzo kusej spódniczce lub bez.
18 Maj 2018
LUIZA BOROWIEC: Gdyby ten tekst pojawił się w sieci, obowiązkowo trzeba by było określić na początku swój wiek. Masz skończone 18 lat? Tak? To możesz czytać dalej.
16 Maj 2018
KINGA A. WOJCIECHOWSKA: Po koncercie 12 maja, przy wyjściu z Areny Gdynia jakaś para dyskretnie mi się przygląda. Znajomi? Być może. Znam trochę osób z Gdyni. Pochodzę, witam się, przedstawiam. Twarze im się uśmiechają. – Tak nam się właśnie wydawało. Ale na zdjęciu w Presto inaczej pani wygląda – mówią. Czytelnicy! Jak miło. Pytam, dlaczego przyszli na koncert. – Piszecie o muzyce filmowej, to przecież pani wie. Muzyka filmowa to nie koncert ani artykuł, to styl życia – mówią. Rozmawiamy jeszcze przez chwilę o różnych sprawach, ale mnie to jedno zdanie nie daje już spokoju.
16 Maj 2018
 
LUIZA BOROWIEC: Tak się składa, że stałam się ostatnio dobrze poinformowaną optymistką (jak żartobliwie definiuje się pesymistów…)
Fakt pierwszy: 80% społeczeństwa nie wie, że taki znak:  to klucz wiolinowy. Część z tych, którzy potrafią go jednak nazwać, nie ma pojęcia, do czego właściwie służy. Reszta to muzycy, muzykolodzy, bardziej zaawansowani melomani.
14 Maj 2018
Bo co masz do stracenia?
 
LUIZA BOROWIEC: Zebrałam (dość losowo) po pięć stereotypów dotyczących kilku grup ważnych dla kondycji muzyki klasycznej. I mam nadzieję co miesiąc wykreślać jeden w każdej grupie. Dobrze, co dwa miesiące. Co trzy. Jak najszybciej.
 
Miłośnicy muzyki klasycznej/poważnej/artystycznej
1 Kwiecień 2018
Joanna Freszel*: Jeśli mamy możliwość wypływu na repertuar, formę koncertu, należy się zastanowić, do kogo będzie skierowany i jaki chcemy osiągnąć efekt: czysto edukacyjny, rozrywkowy, zachęcający do muzykowania. Nie zgodzę się, że każdy „produkt” będzie pasował do wszystkich odbiorców. Sukienka uszyta na gruszkowatą figurę nie będzie pasowała do sportowego typu. Można przeprowadzić próbę mierzenia, ale efekt nie będzie dobry. Nieco podobnie jest z muzyką. Twórczość Aperghisa, Pendereckiego można zagrać każdemu, ale nie w taki sam sposób, nie w takim samym wymiarze czasu, raczej nie „z tej samej odległości”.
9 Październik 2017
Agnieszka Osiecka, fot. Włodzimierz Wasyluk
„Sny się prześniły,
tańce wytańczyły,
oczy wypłakały,
serca wykochały,
ognie już nie płoną,
byłam tobie żoną
jedną noc szaloną,
kiedy śpiewał nam ten
walc natchniony,
kiedy szumiał walc,
walc zielony,
młody walc! Ach, młody…”
 
ESTERA PRUGAR: Te słowa, recytowane przez trzynastolatkę brzmiały zabawnie, a były to pierwsze z bardzo wielu słów Agnieszki Osieckiej, których przez kolejnych czternaście lat używałam i używam często, i które zapisały się we mnie tak mocno, że czasem słychać je nawet w moich własnych słowach.
3 Sierpień 2017
Na zdjęciu Rigoletto w Orange, o którym za chwilę… fot. Philippe Gromelle
dr JACEK KORNAK: Festiwal w Aix En Provence jest znany wielu melomanom, którzy na cel letnich wojaży wybierają kraj Balzaka czy Lully’ego, jednak to nie jedyne znaczące wydarzenie we francuskim świecie opery.
12 Czerwiec 2017
fot. Jacek Wrzesiński Michał Znaniecki
Zdarza się, że protestuję.
"Protestuję!"
Nie podpiszę obsady, nie wyjdę do ukłonów, zabiorę nazwisko z afisza....
Zdarza się, że moje protesty nie są brane pod uwagę.
"Rozumiemy Twoje priorytety, ale kierownik muzyczny ma też swój głos"
I to dyrektor artystyczny musi przeważyć szalę.
Zdarza się, że powody są pozartystyczne.
"Zrozum....powody są pozartystyczne"
Czyli co?
Zdarza się, że umowa jest podpisana na premierę i wtedy nie mamy wyboru i milczę
"..."
Ale to zdarza się zagranicą.
Cały felieton przeczytasz tutaj, na blogu reżysera Michała Znanieckiego.

Strony