Blogi spokój

19 Maj 2013

Drzwi zamknięte na cztery spusty, ciepła herbata (obowiązkowo z sokiem malinowym!)…no i ja, owinięta grubym kocem, ze wzrokiem utkwionym w monitor mojego elektronicznego przyjaciela (gdy słuchałam tej płyty po raz pierwszy, na dworze było jeszcze dość chłodno). Czas na muzykę, by dopełnić magicznego nastroju. 
 
(agent zachęca)
4 Maj 2013
Rosnące koszty dystrybucji, coraz mniej środków przeznaczanych na kulturę, wysoka konkurencja, trudności z zaistnieniem na rynku to tylko nielicznie problemy, z którymi styka się dzisiejszy artysta. Jednym ze sposobów na ich rozwiązanie jest nowa inicjatywa społeczna zwana crowdfundingiem.
3 luty 2013
Gdy nieco ponad rok temu byłem badaniach naukowych w Nowym Yorku nie sądziłem, że uda mi się odwiedzić najsłynniejszą scenę operową świata, jaką jest Metropolitan Opera. Trochę w biegu, między biblioteką a archiwum, gdzie prowadziłem moje badania, wpadłem do centrum Lincolna, gdzie znajduje się z jednej strony siedziba Nowojorskich Filharmoników, a z drugiej Metropolitan Opera, którą już z daleka można rozpoznać po ogromnych płótnach Marca Chagalla. Widać je z daleka przez oszkloną fasadę budynku. Zapytałem o bilet i o dziwo były jeszcze bilety na tamten wieczór. Zatem siódmego grudnia, w środę 2011 roku (tę datę jako meloman zapamiętam zapewne do końca życia) mogłem cieszyć się muzyką wykonywaną na scenie Metropolitan Opera.
11 Styczeń 2013
Muzyka klasyczna w rozrywce, w popie szczególnie mnie pociąga. Dzięki temu wraca przecież na swoje miejsce. Znudziło mnie już powtarzanie: Mozart, Haendel, Strauss (jeden i drugi), Rossini, Verdi, Puccini tworzyli dla rozrywki. Powtarzam, powtarzam a i tak po ziemi chodzą tysiące niedowiarków, którzy miejsce dla muzyki klasycznej widzą wyłącznie w nudnych budynkach filharmonii lub kapiących nadmiarem kryształów, złoceń i marmurów budynkach oper. I jeszcze upierają się, że to są miejsca godne takiej muzyki…
 
Ale zacznę od początku, czyli – kto, czym, gdzie i za ile mnie kupił?
30 Grudzień 2012
Albo w dowolnej innej. W każdym razie brzmią nieźle.
Przez rok produkujemy od 250 do 300 kg śmieci. Niektóre statystyki podają nawet 400 kg na głowę. Czasem odpady segregujemy. Rzadko robimy z nich wtórny użytek. Chyba że mamy twórczą żyłkę. Słyszałam o artystach, szczególnie tych wywodzących się z nurtu street-artowego, którzy odzyskują plastikowe butelki i opakowania po dezodorantach ożywiając je w maskotkowym drugim wcieleniu. Nie tylko to. Ogólnie odzyskują i jeszcze na tym potrafią zarobić.
22 Grudzień 2012
W okresie przedświątecznym jesteśmy wręcz zalewani płytami z nagraniami „Anioł Pasterzom mówił” w wykonaniu Krzysztofa Krawczyka, chóru akademickiego czy zwyciężczyni jednego z programów typu „talent show”.

Strony