Emocje odczytane na nowo [„Komeda symfonicznie” w Toruniu]

fot. Karolina Wojciechowska

ANNA JÓZEFIAK: W roku 2019 minęło 50 lat od tragicznej śmierci Krzysztofa Komedy. Z tej okazji powstał projekt „Komeda symfonicznie”, którego autorem jest Leszek Kułakowski.

Ideą pomysłu było „przeniesienie geniuszu Komedy w rejony XXI wieku. W sensie muzycznym idzie tu o spenetrowanie nowych możliwości ukrytych w jego utworach, o nadanie akustycznym z natury kompozycjom Krzysztofa Komedy symfonicznego, potężnego brzmienia. Taka próba radykalnej zmiany estetyki wydaje się prawdziwym artystycznym wyzwaniem, jeśli nie muzyczną ekstrawagancją…”.

Opis projektu rzeczywiście jest zgodny z efektem, jaki można było zobaczyć i usłyszeć 22 listopada 2019 r. w Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki w Toruniu. W koncercie wystąpili Toruńska Orkiestra Symfoniczna oraz kwartet jazzowy w składzie: Leszek Kułakowski (fortepian/aranżacja), Jerzy Małek (trąbka oraz flugelhorn), Piotr Kułakowski (kontrabas) i Tomasz Sowiński (perkusja). Muzyków prowadził dyrygent Wojciech Pławner.

Zaprezentowane podczas tego wieczoru filmowe kompozycje Komedy – choć znane i uwielbiane przez słuchaczy – otrzymały wyjątkowy kształt. W aranżacjach Leszka Kułakowskiego, dzięki poszerzeniu instrumentarium o pełny skład orkiestry symfonicznej (wielkie brawa dla muzyków TOS) oraz harmonijne połączenie jej z kwartetem jazzowym, utwory zyskały szerszą przestrzeń, bardziej intensywną barwę i mocniejsze brzmienie od oryginalnych filmowych wykonań.

Repertuar koncertu pozwolił natomiast docenić różnorodność nastrojów budowanych w muzyce przez Komedę, który stworzył kompozycje do 65 filmów. „Nóż w wodzie”, „Crazy Girl”, „Klatka”, „Po katastrofie” czy „Dziecko Rosemary” – w każdym z tych obrazów muzyczna ilustracja, sięgająca do rozmaitych emocji, pełni inną funkcję i buduje odmienną atmosferę.

Projekt artystyczny Leszka Kułakowskiego, oparty na muzyce Krzysztofa Komedy, to trafiony pomysł. Chęć popularyzacji twórczości jednego z największych polskich jazzmanów i kompozytorów muzyki filmowej idzie tutaj w parze z budowaniem nowej jakości estetycznej. W programie koncertu nie słyszymy kolejnych płaskich, wtórnych wersji znanych motywów. To żywe, świeże i na nowo odczytywane kompozycje, które są wykonywane z brawurą, ale jednocześnie z ogromnym szacunkiem dla twórcy. Wysoki poziom artystyczny udało się uzyskać dzięki doskonałym partiom solowym członków kwartetu i świetnemu wyczuciu równowagi między symfonicznym tłem a jazzowym pierwszym planem.

Czy takie podejście do kompozycji Komedy to muzyczna ekstrawagancja? Chyba nie. To raczej oryginalna, odważna i udana próba powrotu do jego dzieł, która dowodzi, że choć powstały one ponad pół wieku temu, to nadal silnie oddziałują na emocje i wyobraźnię odbiorców.

 

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów