Inżynier Mamoń wiecznie żywy

2001: A SPACE ODYSSEY © 1968 Turner Entertainment Co.

Ach, jak przyjemnie jest, zgodnie z zasadą wyznawaną przez inżyniera Mamonia, usłyszeć w sali kinowej coś, co już raz się słyszało i jeszcze polubiło. A jeżeli to „Nad pięknym modrym Dunajem”, które znamy i lubimy wszyscy, przyjemność może być nieziemska tudzież kosmiczna.

- pisze Łukasz Jakubowski -

przeczytaj lub wróć do rubryki Batutą po ekranie.

Na marginesie, odnoszę wrażenie, że Johann Strauss-Syn od lat toczy z Mauricem Ravelem zaciekłą walkę o miejsce na szczycie listy najpopularniejszych kompozytorów. Ravel, bo „Bolero”, Strauss, bo wymieniony walc właśnie. A, i jeszcze Chopin, bo „Pragnienie miłości”, jak nazwała kiedyś pewna bliska mi osoba „Etiudę rewolucyjną”, spopularyzowaną przez film pod takim właśnie tytułem.

Wracając do meritum, filozofii inżyniera Mamonia wierny był przez całe życie Stanley Kubrick. W swoich filmach często wykorzystywał już istniejące utwory, znane i mniej znane. Alex North, tytan muzyki filmowej, jakże zdruzgotany musiał czuć się, kiedy podczas premiery „2001: Odysei kosmicznej” (1968) usłyszał dźwięki nie swoje, ale Straussa Richarda, Straussa Johanna i innych. Zaznaczam, iż nie koloryzuje faktów na potrzeby felietonu. North rzeczywiście przyszedł na uroczystą premierę filmu przekonany, że usłyszy muzykę, którą napisał i która została zaakceptowana przez reżysera oraz zarejestrowana. Decyzja Kubricka do dziś wzbudza dyskusje. Tym większy żal dla Northa, iż dźwięki słynnego walca w świadomości kinomanów i nie tylko, częściej przywołują obrazy przede wszystkim przestrzeni kosmicznej nad piękną, modrą Ziemią, niż wiedeńskiego bulwaru nad pięknym, modrym Dunajem. Wszak siła rażenia X Muzy bywa potężna. Młodym widzom sprzed półwiecza elegancki taniec kojarzył się zapewne z mniej eleganckim „A Corny Concerto” (1943) - krótkometrażową animacją ze studia Warner Bros., pomyślaną jako przekorną odpowiedź na wypełnioną muzyką klasyczną „Fantazję” Walta Disneya.

http://www.youtube.com/watch?v=eYFhLM71kOY

Walc Johanna syna bywa przez filmowych twórców nie tylko cytowany, ale i parafrazowany. Wariację na temat popełnił niesławny po ostatniej walce o Oscary Bruce Broughton. Pewnie wielu widziało emitowanego często przez telewizje „Brzdąca w opałach” – kuriozalną komedię o wędrówce raczkującego szkraba przez centrum amerykańskiej metropolii, przy okazji, a właściwie od niechcenia rozprawiającego się z trójką profesjonalnych porywaczy dzieci. Sekwencję na placu budowy drapacza chmur ilustruje temat główny filmu, rozpisany na 3/4 w formie bliźniaczo podobnej do „Nad pięknym…”. Jednak, miast baletu wirującej stacji kosmicznej, jak u Kubricka, otrzymujemy balet dźwigów, betonu i stali, widziany oczami zachwyconego brzdąca. Efekt jest przezabawny. Czy Broughton świadomie nawiązał do „2001: Odysei…” czy jest to, co chyba bardziej prawdopodobne, moja nadinterpretacja?

Mroczną wersję walca Straussa prezentuje współautor muzyki do „Piratów z Karaibów” - Klaus Badelt - w filmie „Hannibal”. Osobowość tytułowego Lectera, zbudowaną na uwielbieniu dla sztuki oraz miłości do smaku ludzkiego mięsa, kompozytor interpretuje po mistrzowsku. Utwór rozpoczyna się niczym oryginał. Początkowe dysonanse fletów mogą zostać przez nasze ucho zignorowane, jednak kolejne wprowadzają już zdecydowany niepokój. Coś tu jest nie tak. Poleje się krew. Nie chcę być zjedzony! Wyrafinowanie, piękno, aberracja i kanibalizm znajdują w nutach walca Badelta godne podziwu odzwierciedlenie. Smacznego.

http://www.youtube.com/watch?v=CvHI7Z4ob3Q

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Oceń zawartość: 

Brak głosów