Kosmiczna harmonia w muzyce

fot. pixabay

Dla mnie, jednym z archetypicznych i najważniejszych dzieł muzycznych jest "Bolero" Maurica Ravela. W jakimś sensie jest dziełem które wywołuje "odczucia kosmiczne" - z jednej strony jest w nim monumentalność, a z drugiej odczucie jakiejś kwintesencjonalności rzeczy małych, prostoty. Jest w nim spokój i szaleństwo, ale też trans, uważność, wyrazisty początek, wyrazisty koniec, ujmujący, powolny i konsekwentny wzrost dynamiki.

Jak to się stało, że ten utwór zapisał się we mnie w taki sposób, że stał się punktem odniesienia, do którego zawsze mogę się odwołać? Rzecz jest prosta. W latach osiemdziesiątych XX wieku, kiedy jeszcze byłem chłopcem, chłonąłem niemal wszystko, ale niektóre z moich inspiracji były wyjątkowe i miałem świadomość, że są ważne. Jedną z nich był program telewizyjny "Po prostu muzyka" pana Tadeusza Kwinty. Oglądałem go z dużym zainteresowaniem. W jednej z części puszczone zostało wspomniane "Bolero". Tadeusz Kwinta opowiadał o "Bolerze" jak o rosnącym lesie - wszystko zaczyna się od niewielkiej roślinki, która powoli rośnie, a kolejne rośliny wokół niej stają się coraz większe i większe, aż powstaje olbrzymi, potężny las... Tadeusz Kwinta opowiadał o "Bolero" z niezwykłą pasją, dużą ekspresją, nie mogło to we mnie nie zostawić śladu. Przekazał mi miłość do "Bolera" Ravela i do muzyki w ogóle. Kto wie czy ten epizod nie był też trampoliną do mojego "totalnego czucia" i rozumienia muzyki - klasyki wcale nie upatruję w muzyce Europy czy Bliskiego Wschodu; odnajduję ją w szumie, w dźwiękach Przyrody i Organizmu Kosmicznego, którym - wierzę -  jesteśmy.
 
(Piotr Dąbrowski, muzyk)
 

***

Jeśli chcesz się z nami podzielić swoją muzyczną opowieścią, napisz na adres: mymusicstory@prostoomuzyce.pl

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów