Królowe kina – nr 1: Dorota Kędzierzawska

Dorota Kędzierzawska na planie filmu Koniec świata (1988) | fot. Roman Sumik | Fototeka FINA

W Dzień Kobiet otwieramy nowy cykl – 13 miniportretów „królowych kina”, czyli galerię osobowości. Znajdą się wśród nich wyjątkowe reprezentantki branży filmowej, szczególnie reżyserki filmów, w tym dokumentalistki, oraz kompozytorki, scenografki, kostiumografki, scenarzystki, reżyserki dźwięku czy producentki.

Przez 13 miesięcy, od 8 marca 2020 r. do 8 marca 2021 r, będziemy zamieszczali krótkie biogramy kobiet istotnych dla polskiego kina, których artystyczną drogę warto śledzić lub sobie przypomnieć. Będziemy się kierowali subiektywnym punktem widzenia, ale jesteśmy otwarci na Wasze komentarze. Może kogoś ważnego jednak przeoczyliśmy, kto wie...?

Zaczynamy od wybitnej reżyserki, autorki filmów dokumentalnych i fabularnych Doroty Kędzierzawskiej. Retrospektywę jej wczesnych filmów i etiud szkolnych mogliśmy obejrzeć 4 marca w siedzibie Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego w Warszawie, w ramach specjalnego cyklu „Nieznane filmy znanych reżyserów”; po seansie rozmowę z Dorotą Kędzierzawską poprowadziła krytyczka filmowa Anna Serdiukow.

Dorota Kędzierzawska (ur. 1957 r.) ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną w Łodzi, ma za sobą także krótki epizod studencki w Moskwie. W 1983 r. była nominowana do studenckiego Oscara za pełen uroku film „Jajko” (1982 r.). Jest to inspirowana rzeczywistością opowieść o chłopcu, który pasł... kurę, pełna pięknych scen ukazujących relacje pomiędzy nim a jego młodszą siostrą. Talent Kędzierzawskiej do filmowania dzieci widać już w etiudzie dokumentalnej „Agnieszka” z 1981 r., a także w dość romantycznej, opartej na opowiadaniu Jerzego Andrzejewskiego pt. „Pierwsza miłość” etiudzie fabularnej „Gucia” z 1985 r. Nawet wczesne filmy reżyserki wyróżnia piękne obrazowanie, poetycka narracja, czułość i cierpliwość do bohaterów bądź zwykła uważność względem aktorów. „Zawsze patrzę na aktora” – podkreślała Dorota Kędzierzawska podczas spotkania z widzami w FINA. Odnośnie do niezwykłego studium miłości dwojga starszych ludzi w „Końcu świata” natomiast przyznała, że być może kierowała nią tęsknota za babcią, której dalekie wspomnienie ożywa także w jej późniejszych filmach. Co ciekawe, odtwórca roli męskiej w „Końcu świata” wcale nie był aktorem, ale... tenorem Teatru Wielkiego w Łodzi! Muzyka w wymienionych filmach odgrywa istotną rolę; raz towarzyszy sekwencjom ukazującym samotną zabawę tytułowej Agnieszki, innym razem temat na lutni wspierany przez dziecięcy głosik otwiera i zamyka kameralną opowieść o bracie i siostrze, zaś w „Końcu świata” to właśnie radio i sposób słuchania muzyki wiele nam mówią o relacji między postaciami i o nich samych. Warto tu dodać że, muzykę do jednego z filmów nagrał sam Zbigniew Zamachowski!

Akcja wczesnych filmów Kędzierzawskiej jest niespieszna, wszystko obserwujemy w wielkim skupieniu, muzyka wzmacnia kameralny nastój, szczególnie że pada tu niewiele słów, a jeśli już, to są to zwykle głosy z offu. Autorka zapytana o wpływ kwestii technicznych na kształt filmu wyjaśniła, że dawniej wydzielano studentom rolki taśmy filmowej, a wszystkie dodatkowe kosztowały dolara i nie były legalnie dostępne, nie było też podglądu; należało zgodnie ze wskazówkami wyśmienitych wykładowców (w tym Wojciecha Jerzego Hasa) przygotowywać staranne scenopisy, a na planie uruchomić wyobraźnię, zaś oglądanie nakręconego materiału w sali projekcyjnej (po raz pierwszy!) było niezapomnianym przeżyciem. Takie były początki Doroty Kędzierzawskiej, pochodzącej z rodziny o filmowych korzeniach. Jej filmy wielokrotnie zostały jeszcze docenione w Polsce i na świecie, zdobyły m.in. wyróżnienia, takie jak: I nagroda na III Europejskim Festiwalu Filmów Studenckich w Monachium, I nagroda za reżyserię i najlepsze zdjęcia na Studenckim Festiwalu Filmowym w Poczdamie, nagroda im. Andrzeja Munka, wiele nagród na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, w 1999 i 2014 r. Polska Nagroda Filmowa „Orzeł”, ponadto nagrody na słynnych festiwalach w Cannes i Berlinie. Zapoznanie się ze studencką twórczością reżyserki, chętnie poruszającej tematy dzieciństwa i samotności, bez wątpienia pozwala lepiej zrozumieć jej późniejsze wybory. Kinomani szczególnie pokochali twórczość Doroty Kędzierzawskiej za „Pora umierać” (film fabularny, 2007 r.) oraz „Inny świat” (dokument, 2015 r.) z udziałem Danuty Szaflarskiej, jak również fabuły: „Jestem” (2005 r.) czy „Diabły, diabły” (1991 r.). Obecnie reżyserka oczekuje premiery filmu „Żużel”. Na Dzień Kobiet jednak polecamy jej krótką etiudę szkolną „Początek” (1983 r.), w którym z perspektywy dokumentalistki opowiada o pracy kobiet w łódzkiej fabryce włókienniczej. Odsłania się tu obraz kobiecości w najsurowszym, do bólu prawdziwym wymiarze, umiejscowiony w kontekście próby pogodzenia koniecznej pracy zawodowej z życiem rodzinnym.

(MB)

Zobacz "Gucię" Doroty Kędzierzawskiej:

https://ninateka.pl/film/dorota-kedzierzawska-gucia

Zobacz "Inny świat" Doroty Kędzierzawskiej:

https://ninateka.pl/film/inny-swiat-dorota-kedzierzawska

 

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów