Kto może być nauczycielem muzyki?

Żywa Lekcja Muzyki, projekt realizowany w kilku szkołach Małopolski przy finansowym wsparciu MKiDN
Żywa Lekcja Muzyki, projekt realizowany w kilku szkołach Małopolski przy finansowym wsparciu MKiDN

 

KINGA WOJCIECHOWSKA: Od kilku dni media społecznościowe i niektóre portale rozpala do czerwoności list, jaki anonimowy (wyczernione strategiczne miejsca listu) artysta otrzymał od Lidii Skrzyniarz, dyrektor Departamentu Szkolnictwa Artystycznego i Edukacji Kulturalnej MKiDN. List udostępniają ważni artyści, m.in. Artur Lesicki, Nikola Kołodziejczyk, nie szczędząc mocnych i przykrych słów pod adresem nie tylko pani dyrektor DEK ale całego systemu edukacji muzycznej w Polsce.


List umieszczony na profilach kilku muzyków w portalu społecznościowym Facebook

Do emocjonalnej dyskusji włączają się kolejni artyści, pedagodzy, przedstawiciele różnych muzycznych nurtów i środowisk. Większość komentarzy ma jednoznacznie negatywny wydźwięk.
 

 

 

 

 

 

To tylko wybrane wypowiedzi pod jednym z postów z opublikowanym listem. Pikanterii całej sytuacji dodaje jeszcze zdanie nt. muzyki jazzowej, dołączane do listu, które przypisuje się dyrektor Lidii Skrzyniarz: "ta muzyka [jazzowa] ma gorszący wpływ na ucznia, więc nie powinna być nauczana". Poprosiliśmy panią dyrektor o komentarz w sprawie listu i cytatu. Oto on:

Pismo opublikowane przez nauczyciela szkoły muzycznej jest odpowiedzią na jego zapytanie o kwalifikacje, którymi powinien się legitymować ucząc konkretnego przedmiotu. Jego treść jest zgodna z obowiązującym obecnie rozporządzeniem MKiDN z maja 2014 r. w sprawie kwalifikacji wymaganych od nauczycieli szkół artystycznych. Zacytowanego zdania, które zostało mi przypisane nigdy nie wypowiedziałam. Bardzo doceniam jazz jako gatunek muzyki i nigdy go nie przeciwstawiałam gatunkom muzyki klasycznej. W szkołach muzycznych II stopnia istnieją wydziały muzyki jazzowej. Są dobrze prowadzone i mają swoje umocowanie w prawie wydawanym obecnie przez MKiDN. 
Łączę wyrazy poważania,
Lidia Skrzyniarz

Chwilowo pozostawiamy wypowiedź pani dyrektor Lidii Skrzyniarz bez redakcyjnego komentarza, ale z pewnością poprosimy o jej rozwinięcie w dłuższej rozmowie, którą także opublikujemy.

Chcemy już teraz rozpocząć na łamach Presto i prostoomuzyce.pl pogłębioną dyskusję na temat edukacji muzycznej w Polsce. Interesują nas głosy nauczycieli, uczniów, rodziców, artystów-niepedagogów. Zarówno słowa krytyki jak i wyrazy uznania. Jeśli jest źle, jak obchodzicie system? Przecież wiadomo nie od dziś, że "Polak potrafi". Jeśli jednak bywa dobrze, dlaczego się o tym nie mówi, a na światło dzienne wyciąga się tylko potknięcia? 

Spróbujmy merytorycznie rozmawiać: w komentarzach pod tekstem lub mailowo na adres redakcji: redakcja (at) prostoomuzyce (dot) pl

Komentarze

Edukacja muzyczna w Polsce??

Edukacja muzyczna w Polsce?? proszę bardzo - kończy się na etapie "zerówek" przedszkolnych. Tam zajęcia zwane rytmiką, jesli prowadzone są przez rytmiczki/ów, mają bardzo wysoki poziom. Przygotowujemy WSZYSTKIE dzieci do dalszego rozwoju muzycznego i ...... TO JEST MARNOWANE NA ETAPIE WCZESNEJ EDUKACJI (obecnie klasy I-III). Niech mi nikt nie próbuje tłumaczyć, że w przecież w szkole jest muzyka!! Pani od wszystkiego w klasach I-III - NIE KONTYNUUJE I NIE ROZWIJA umiejętności, które dzieci nabyły w przedszkolu! W klasie IV - proszę nie żartować - mówiąc kolokwialnie - to jest musztarda po obiedzie! Tak niszczy się edukację artystyczną kolejnych pokoleń Polaków.

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów