Michał Znaniecki protestuje!

fot. Jacek Wrzesiński Michał Znaniecki
fot. Jacek Wrzesiński

Zdarza się, że protestuję.
"Protestuję!"
Nie podpiszę obsady, nie wyjdę do ukłonów, zabiorę nazwisko z afisza....
Zdarza się, że moje protesty nie są brane pod uwagę.
"Rozumiemy Twoje priorytety, ale kierownik muzyczny ma też swój głos"
I to dyrektor artystyczny musi przeważyć szalę.
Zdarza się, że powody są pozartystyczne.
"Zrozum....powody są pozartystyczne"
Czyli co?
Zdarza się, że umowa jest podpisana na premierę i wtedy nie mamy wyboru i milczę
"..."
Ale to zdarza się zagranicą.

Cały felieton przeczytasz tutaj, na blogu reżysera Michała Znanieckiego.

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów