Muzyczna zima Warnera

DR JACEK KORNAK: Czy jest coś lepszego na długie zimowe wieczory niż dobra muzyka? To pytanie retoryczne dla każdego melomana. Wytwórnia Warner Classics wie dobrze, że zima to dobry okres, aby ofiarować melomanom nowe, interesujące nagrania.

Z pewnością perełką w kolekcji każdego melomana będzie box Claude Debussy: The Complete Works. W tym roku przypada setna rocznica śmierci tego francuskiego kompozytora, który przestawił historię muzyki na nowe tory. Box wydany przez Warnera jest niezwykły zawiera on najbardziej znane dzieła Debussy’ego jak “Peleas i Melizanda” czy też Preludia, ale także wszystkie pieśni w wykonaniu artystów takich jak Philippe Jaroussky, Roberto Alagna oraz Natalie Dessay. Znajdują się tutaj też urocze transkrypcje i orkiestracje muzyki Schumanna, Satie’go, Czajkowskiego, czy też Wagnera. Nie zabrakło również kameralistyki Debussy’ego w wykonaniu m. in. Marthy Argerich, Itzhaka Perlmana, Yehudi Menuhina, Aldo Ciccoliniego, Samsona François. Zwieńczeniem tego boxu jest zrekonstruowane nagranie z 1904, na którym sam kompozytor wykonuje własne utwory.

Wyczekiwanym przeze mnie nagraniem jest najnowszy album Piotra Anderszweskiego z towarzyszeniem Chamber Orchestra of Europe. Artyści wykonują dwa koncerty fortepianowe Mozarta no 25 oraz 27. Te późne dzieła wiedeńskiego kompozytora stanowią niejako kulminację jego twórczości, ale zarazem otwierają nową muzyczną przestrzeń, w której słychać początki romantyzmu. Od pierwszych fraz słychać, że jest to wyważona, świetnie przemyślana interpretacja. W grze Anderszewskiego jest liryzm oraz delikatność, ale są tutaj też emocje, wręcz słychać radość. Ten album wciąga, hipnotyzuje. Anderszewski odnalazł tempa, ekspresję, które dają poczucie balansu, tworzą niemal medytacyjną atmosferę. Jest tutaj swoista harmonia między intelektem a sercem.

Johannes Brahms jest w niemieckiej muzyce niemal synonimem romantyzmu. Szczególnie jego dzieła symfoniczne stanowią wybitny przykład rozwiniętego romantycznego stylu. Często niestety nieco niedoceniana jest twórczość kameralna Brahmsa. Warto zatem zwrócić uwagę na najnowszy album pianisty Alexandre Tharaud oraz wiolonczelisty Jean-Guihen Queyras. Nagranie to zawiera dwie sonaty wiolonczelowe oraz transkrypcje kilku Tańcy Węgierskich. Utwory te w ich wykonaniu wolne są od patosu, nie są zbyt śpieszne, za to słychać w nich pewną zadumę, tęsknotę. Zarazem jest to dobrze przemyślane wykonanie sonat wiolonczelowych, które ukazuje je jako niemal symfoniczne utwory. Są one wyrafinowane, posiadają wyrazistą strukturę, która odsłania się przed nami na tym nagraniu.

Edgar Moreau to młody francuski wiolonczelista, który w ostatnim czasie szturmem podbija świat muzyki klasycznej. Obecnie ukazał się już trzeci jego solowy album. Tym razem Moreau z towarzyszeniem Davida Kadoucha wykonuje francuską muzykę z początku XX wieku. Obok sonat nieco bardziej znanych twórców takich jak Franck oraz Poulenc znajdziemy również perły z lamusa takie jak Titus et Berenice, wielką sonatę dramatyczną Rity Strohl oraz miniaturę Andante espressivo Fernanda de La Tombelle. Szczególnie interesująca na tym albumie jest sonata Strohl. Jest to niemal kantata, gdzie rolę głosu zastępuje wiolonczela. Moreau potrafi swoją grą stworzyć bogatą narrację, która urzeka poezją, ale i porusza dramatyzmem. Moreau potrafi swoją grą stworzyć niby operę, która skrzy się od emocji i porusza słuchacza.

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów