Nie boję się wyzwań [3 pytania do Huberta Zapióra]

fot. Kinga Karpati

O rozwoju kariery śpiewaka operowego i nadchodzącej premierze „Kandyda” w Operze Krakowskiej rozmawiam z #ArtystąPresto Hubertem Zapiórem.

Maria Nowrot: Został Pan w tym roku finalistą Konkursu Moniuszkowskiego zdobywając m. in. tytuł #ArtystyPresto. Czy lubi Pan rywalizację?

Hubert Zapiór: Od dziecka uprawiałem wiele sportów, byłem w klubie siatkarskim, więc można powiedzieć, że wychowałem się w duchu rywalizacji i było to dla mnie bardzo naturalne. Teraz jednak, im więcej konkursów mam za sobą, tym mniej (niezależnie od wyniku) ta formuła rywalizacji mi się podoba. Zdecydowanie lepiej czuję się występując na scenie w spektaklach operowych.

Pana kariera rozwija się w zawrotnym tempie - już jako student grał Pan główne role na operowych scenach. Czy może Pan opowiedzieć nam o punktach zwrotnych w swojej karierze?

Na pewno bardzo ważnym i kształtującym mnie doświadczeniem był wyjazd do Niemiec gdzie już na pierwszym roku studiów na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina wystąpiłem w swoim pierwszym w życiu spektaklu operowym. Tam poznałem specyfikę i kulturę pracy i zdobyte tam doświadczenie mogłem wykorzystywać później w Polsce w wielu studenckich produkcjach. Kolejnym punktem zwrotnym było dostanie się do i ukończenie Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza. Wielką wartość miał też dla mnie czas spędzony w Akademii Operowej przy Teatrze Wielkim - Operze Narodowej. Dzięki niemu udało mi się wyjechać na kolejne studia do The Juilliard School w Nowym Jorku. Te wszystkie doświadczenia sprawiły, że teraz u progu swojej profesjonalnej kariery czuję się gotowy i nie boję się wyzwań jakie związane są z pracą w teatrach na całym świecie.

Obecnie czeka Pana występ w roli Maksymiliana w "Kandydzie" Bernsteina w Operze Krakowskiej. Czy może Pan nam opowiedzieć o pracy nad tym spektaklem?

Praca nad „Kandydem” z reżyserem Michałem Znanieckim jest ogromną przyjemnością. Rola Maksymiliana w tej produkcji to cała paleta barw, ogromne pole do improwizacji, poszukiwań. Trzeba tak naprawdę wcielić się w kilka charakterów, również płci pięknej, do tego dochodzi taniec, dialogi, trochę fitnessu i wszystko to dzieje się w szalonym tempie. Na scenie zawsze mam mnóstwo energii, więc cieszę się, że zostanie to tutaj wykorzystane w 300%. Michał Znaniecki jest bardzo dobrze przygotowany, to nie pierwszy raz kiedy pracuje nad tym materiałem. Ma więc swoją bardzo jasno sprecyzowaną wizję, dając nam jednak w jej ramach pole do improwizacji przez co praca jest samą przyjemnością. Nie mogę doczekać się premiery, która jest już za kilka dni!

 

 

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów