Po prostu Mozart

Wolfgang Amadeus Mozart to postać znana zapewne każdemu, nawet tym, którzy na co dzień nie interesują się muzyką klasyczną. Są tysiące wspaniałych nagrań z muzyką tego kompozytora, a jednak wciąż nowe pokolenia muzyków wracają do tej muzyki i są w stanie odkryć w niej nowe pokłady znaczeń. Ostatnio na rynku pojawiły się dwa albumy z muzyką Mozarta, które z pewnością zasługują na uwagę.

Sandrine Piau to francuska śpiewaczka operowa, która swoją karierę wokalną zaczynała na początku lat 90-tych od wykonywania muzyki barokowej. Na tym polu zdobyła ona ogromne uznanie, jednak po pewnym czasie Piau postanowiła zmierzyć się również z muzyką Mozarta. Ostatnio ukazał się już jej drugi solowy album z Muzyką mistrza z Salzburga zatytułowany „Desperate Heroines”. Na albumie tym znajdują się arie z różnych oper Mozarta poczynając od wczesnych takich jak „Il re pastore”, „La finta giardiniera”, poprzez „Lucio Sillę”, a kończąc na późnych dziełach jak „Don Giovanni” oraz „Le nozze di Figaro”. Arie zostały tutaj dobrane tematycznie, to partie porzuconych, zdesperowanych kobiet. Sandrine Piau posiada dość delikatny głos, którym jednak operuje ze swoistą gracją i sporą dozą ekspresji. Jako że jej głos jest raczej predystynowany do repertuaru barokowego, wykonanie tych arii nie jest nazbyt dramatyczne, ale Piau udało się osiągnąć na tej płycie indywidualne brzmienie, które nie tylko, że jest przekonujące, ale czaruje wirtuozerią i liryczną barwą. Na nagraniu tym Piau towarzyszą muzycy Salzburg Mozarteum Orchestra pod batutą Ivora Boltona. Bolton poprowadził orkiestrę w prawdziwie mozartowskim stylu: energetycznie i z elegancją.

 

 Mozart, Sandrine Piau, Mozarteum Orchestra Salzburg, Ivor Bolton, Naive 2014

 

Lang Lang to już niemal ikona muzyki klasycznej, zapewne śmiało można by go porównać do czołowych wykonawców popu takich jak Lady Gaga czy też Kylie Minogue. I nie mówię tego z ironią czy przekorą. Lang Lang to artysta, który wie jak zrobić show i sprawić, że jego koncerty stają się niezapomnianymi wydarzeniami. Przyznam, że kiedyś miałem sporo dystansu do tego wykonawcy, ale obecnie myślę, że to wielki artysta. Jego najnowszy album zatytułowany po prostu „Mozart” jest tego najlepszym dowodem. To dwupłytowe nagranie zawiera dwa koncerty fortepianowe Mozarta nr 24 i 17 oraz utwory na fortepian solo, między innymi trzy sonaty fortepianowe nr 4, 5 i 8. Lang Lang wcześniej nie nagrał utworów Mozarta. Pianista ten jest znany raczej z brawurowych wykonań muzyki romantycznej. Na najnowszym nagraniu współpracuje z Nikolausem Harnoncourtem, który jest specjalistą od wykonań muzyki dawnej. Na pozór wydaję się, że Lang i Harnoncourt to dość dziwne duo, ale gdy wysłuchamy tego nagrania już poczucie zdziwienia zastąpi zachwyt. Lang Lang wykonuje tutaj muzykę Mozarta z pewnym umiarem, a nawet momentami liryczną delikatnością. To nowe oblicze tego pianisty. Zapewne Harnoncourt miał wpływ na tę interpretację. Orkiestra Wiedeńskich Filharmoników brzmi tutaj jak zespół kameralny. Jednak nie brak na tym nagraniu również ekspresji i emocji. Na drugiej płycie znajdują się utwory, które Lang Lang wykonuje solowo na fortepianie. Tutaj pianista pozwala sobie na więcej swobody interpretacyjnej. W jego wykonaniu sonaty Mozarta mienią się bogactwem kolorów. Tutaj usłyszymy typowego Lang Langa ekspresyjnego, energetycznego wirtuoza.

 

Lang Lang, The Mozart Album, Wiener Philharmoniker, Nikolaus Harnoncourt, Sony 2014

 

Jacek Kornak

Oceń zawartość: 

Brak głosów