Polski zabytek muzyczny odkryty na nowo przez Corinę Marti

Corina Marti, fot. Dirk Letsch

Corina Marti, uznana na świecie wirtuozka klawesynu wraca z nowym albumem. Tym razem szwajcarska specjalistka w dziedzinie muzyki dawnej odczytuje najcenniejszy zabytek muzyczny XVI-wiecznej Polski – tabulaturę Jana z Lublina. To pierwsze nagranie tej muzyki prawdziwie oddające brzmienie epoki – wykonane na replice renesansowego klawesynu i oparte na dokładnej kopii rękopisu.

Unikatowy renesansowy rękopis, pochodzący z Kraśnika, i światowej sławy specjalistka w dziedzinie wykonawstwa muzyki dawnej na klawesynie – to niezwykłe muzyczne spotkanie zaowocowało wyjątkowym projektem – płytą „Johannes de Lublin Tablature: Keyboard Music from Renaissance Poland”. Corina Marti, znana z niezwykle innowacyjnych i ekspresyjnych interpretacji dzieł od średniowiecza do baroku, tym razem przygotowała solowy album na renesansowym klawesynie, poświęcony w całości pochodzącej z Polski księdze.

- Moje pierwsze spotkanie z tabulaturą miało miejsce w Warszawie, gdzie zobaczyłam jej wydanie na wystawie jednej z księgarni. Byłam wówczas skupiona głównie na dziełach średniowiecza i baroku, a nie renesansu, jednak zafascynowała mnie idea „polskiej” muzyki, choć repertuar w tym zbiorze okazał się bardzo międzynarodowy. Zaintrygowała mnie też nazwa „Lublin” w tytule. Również samo miasto, które odwiedziłam, a które znałam jedynie z przedwojennych zdjęć, ujęło mnie swoim czarem i klimatem. Kontynuując swoje odkrycia, w 2012 roku wyszukałam kopię tabulatury w bibliotece w Bazylei i zaczęłam przegrywać zawarte w zbiorze kompozycje. Trzy pierwsze utwory nagrałam już w 2015 roku i wtedy zdecydowałam o nagraniu całej płyty poświęconej Janowi z Lublina. Ta muzyka, która jest wielkim skarbem, absolutnie mnie zachwyciła! – mówi Corina Marti.

Rękopis, uznawany za najcenniejszy zabytek muzyczny XVI-wiecznej Polski, zwyczajowo określany jest jako „tabulatura Jana z Lublina”. Tytułowy Joannes – do którego najwyraźniej należała księga – był prawdopodobnie kanonikiem w oddalonym o niecałe 60 kilometrów kraśnickim klasztorze. Nie wiadomo, czy był autorem niektórych fragmentów, czy może tylko głównym skryptorem. Pewne jest to, że księga została oprawiona w 1540 roku i powstawała przez ponad 10 lat (1537‒1548). Powleczona skórą drewniana oprawa kryje ponad 230 utworów, dwie rozprawy teoretyczne i ponad 250 przykładów muzycznych.

Z tego bogatego zbioru, uchodzącego za największą kolekcję muzyki na instrumenty klawiszowe szesnastowiecznej Europy, szwajcarska klawesynistka wybrała 39 utworów, zgrupowanych w pięć części.

- Płyta stanowi mój subiektywny wybór z rękopisu, który według mnie najlepiej oddaje bogactwo tej kolekcji. Dzięki zachowanej w rękopisie muzyce możemy poczuć audiosferę Lublina z okresu polskiego Odrodzenia. To niesamowite, jak zróżnicowany był repertuar ówczesnych wykonawców z tego regionu. Początkowo sądziłam, że zbiór zawiera wyłącznie muzykę polską, ale okazało się, że nie tylko – w Lublinie z tamtego czasu doskonale znano dzieła największych mistrzów europejskich – dodaje artystka.

Staropolskie wątki w tabulaturze Jana

XVI wiek to złoty okres kultury polskiej, w tym również muzycznej, m.in. za sprawą króla Zygmunta Augusta. Świadectwem tych czasów jest bardzo zróżnicowany repertuar tabulatury, obejmujący oryginalne kompozycje na instrumenty klawiszowe – preambula i tańce – również o polskich tytułach, które prawdopodobnie były pierwotnie pieśniami. Na płycie Coriny Marti znalazły się m.in. Jeszcze Marczynye, Zaklolam szÿa tharnem i Schephczyk ÿdzÿe po ulÿczÿ schÿdelka noschacz. Wśród autorów zachowanych przez Jana kompozycji lub opracowań badaczom udało się zidentyfikować tak znanych polskich kompozytorów, jak Mikołaj z Krakowa (Nicolaus Cracoviensis) czy Seweryn Koń (Severinus Konij).

Międzynarodowe wpływy muzyczne

Lublin okresu renesansu był ważnym ośrodkiem na polskiej mapie kulturalnej jako „miejsce, gdzie spotykały się dwie wielkie kultury: Wschodu i Zachodu. Dlatego lokalna muzyczna praktyka obejmowała nie tylko polską muzykę, ale też pochodzącą z Niemiec, Włoch i Francji, i stąd ich obecność w zbiorze Jana. Wśród wybranych przez Corinę kompozycji znalazły się opracowania polifonicznej muzyki europejskiej, w tym chansons Josquin des Prez, Claudina de Sermisy czy Pierre’a Sandrina oraz motetów Johanna Waltera i Antoine’a Brumela, wokalnych utworów liturgicznych czy świeckich pieśni.

Interpretacja w duchu epoki

Słuchając nowej płyty Coriny Marti, możemy wraz z artystką zanurzyć się w fascynujący świat renesansowej Polski Jana z Lublina. To pierwsze nagranie tej muzyki prawdziwie oddające brzmienie epoki – wykonane na replice renesansowego klawesynu i oparte na dokładnej kopii rękopisu. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych projektów, prace nad albumem Corina poprzedziła szczegółowymi badaniami źródłowymi. Aby jak najlepiej oddać charakter kompozycji, specjalnie na potrzeby płyty powstał klawesyn na wzór XVI-wiecznego neapolitańskiego instrumentu, zbudowany przez Volkera Platte. Dodatkowo klawesyn został nastrojony zgodnie z zawartymi w tabulaturze traktatami o temperacji stroju.

Płyta „Johannes de Lublin Tablature: Keyboard Music from Renaissance Poland” została wydana przez „Brilliant Classics”. Projekt został sfinansowany przez Instytut Adama Mickiewicza i sygnowany jest jego flagową marką Culture.pl. 

Całej płyty można posłuchać TUTAJ

{info. pras}

 

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów