Pomóż motylom, pomóż wilkom!

fot. ZINGY Photo Content

Gdyby miasto nie było wielką, „stechnologizowaną” maszyną, a gęstą puszczą lub lasem, może łatwiej byłoby nam dojrzeć w przestrzeni piękne motyle, których lotu nie sposób powstrzymać, czy też dzikie wilki, które choć od czasu do czasu szczerzą zęby, to pozostają lojalne wobec tych, którzy należą do ich watahy lub przynajmniej pozwolą się oswoić.

Mam w oczach taki obraz z dzieciństwa – opowiada reżyserka i zarazem pomysłodawczyni spektaklu synkretycznego Motyl i wilk, Maja Baczyńska – motyle fruwające na Hali Gąsienicowej w Tatrach… z czasem te motyle zaczęłam dostrzegać również w dużych miastach. Czasem w uliczkach, gdzie spodziewałbyś się chyba wszystkiego, ale nie motyla… niestety niejednokrotnie leżały na chodniku, tak gasły. Za każdym razem usiłowałam je podnieść z ziemi i delikatnie ulokować w jakimś bezpieczniejszym miejscu. Pamiętam, jak kiedyś pewien motyl, mimo uszkodzonego skrzydełka, odfrunął, zupełnie jakby było mu łatwiej wzbić się do lotu z ludzkiej ręki i tylko czekał na to, aż ktoś go podniesie. Właściwie sądzę, że z nami, ludźmi, jest podobnie. Potrafimy się na wiele zdobyć. O ile ktoś nas po drodze nie zdepcze, nie upuści… nie przeszkodzi w locie lub nie nabije na szpilkę. Dlatego postanowiłam opowiedzieć o tym wszystkim w Motylu i wilku, moim trzecim synkretycznym spektaklu. O takich wrażliwcach w wielkim mieście”.

Okazuje się jednak, że czasem sami nie mamy pewności, czy więcej w nas z motyla – kruchego, wrażliwego – czy też takiego wilka – obdarzonego silną, pragmatyczną osobowością. Może tak naprawdę jesteśmy w stanie znaleźć w sobie miejsce dla każdego z tych pięknych istnień. W końcu zarówno motyl, jak i wilk, kochają wolność. „Ja uważam, że jestem motylem z duszą wilka, ale już na przykład mój przyjaciel, że jest wilkiem z duszą motyla. I to jest piękne” – śmieje się Baczyńska – „Wrażliwość może być mylnie pojmowana jako słabość predestynująca do wykluczenia społecznego, ale w rzeczywistości może stanowić wielką wartość – siłę cementującą najtrwalsze relacje międzyludzkie i napęd twórczy. Siłę, która każe kochać ludzi takimi, jacy są, i pozostać ludźmi takimi, jakimi jesteśmy – poszukującymi, każdy na swój sposób, w ciemnej, leśnej gęstwinie prześwitów. Dlatego motyl jest dla mnie symbolem czegoś szalenie ważnego. Przede wszystkim czułości wobec siebie nawzajem. To nic złego, wręcz przeciwnie – wiele można zyskać. A wilk? Jest dziki, ale też stadny. W sumie ludzki, gdyby się mu dobrze przyjrzeć. Jeśli budujemy miasta w miejsce dawnych puszcz i lasów, powinniśmy znaleźć miejsce na każde istnienie, nawet jeżeli motyl i wilk to w tym kontekście jedynie pewien symbol”.


fot. ZINGY Photo Content

Motyl i wilk to spektakl synkretyczny, łączy ze sobą różne dziedziny sztuki – przede wszystkim muzykę (śpiew biały – Inga Dembowska, Weronika Regosz, Maja Baczyńska, misy dźwiękowe i gongi – Iwona Jędruch, elektronika – Konrad Zientara & Jakub Kasznia), wiersze i prozę poetycką Mai Baczyńskiej (Maciej Dużyński – głos), ale także teatr i taniec butoh (Anna Juniewicz wraz z gościnnym udziałem Grażyny Chmielewskiej) oraz sztuki plastyczne i multimedialne (Inga Dembowska). Nie jest to pierwszy spektakl Baczyńskiej (poprzednie: „Czas Dziwnotworów i monodram synkretyczny „Dziwnotwór” – m.in. z udziałem m.in. aktorki Zuzy Gaińskiej, wizualizatorki Ingi Dembowskiej oraz młodych polskich kompozytorów: Bartosza Kowalskiego, Kaliny Świątnickiej, Nikolet Burzyńskiej, Marcina Piotra Łopackiego, Dagny Baczyńskiej-Kissas i Georgiosa Kissasa, Tomasza J. Opałki, Piotra Tabakiernika, Pawła Przezwańskiego), choć artystka znana jest głównie ze swoich filmów zrealizowanych wraz z założoną przez siebie grupą filmową MUDO Music Documentaries („Kilka pytań o słyszenie świata”, „Prawykonanie x 3” z Nagrodą Radia Kielce na Festiwalu Form Dokumentalnych „Nurt”), wierszy (m.in. „Anioły” nagrodzone I nagrodą w Ogólnopolskim Konkursie Literackim „Śląski Shakespeare”) oraz librett („Czarodziejska batuta” - bajka symfoniczna Zuzanny Niedzielak, „Pasja” Rafała Kłoczko). Nie jest to także pierwsza akcja crowdfundingowa Baczyńskiej. Pierwsza, pomyślnie zakończona w 2012 r., dotyczyła filmu biograficzno-historycznego „Miła, padnij!” o jej babci, Teresie Lewtak-Stattler ps. „Mirka”, „Miła”).

Maję Baczyńską poznawałam wielopoziomowo i z oddali. Choć nie znałyśmy się osobiście, dobiegały do mnie zewsząd echa jej filmów, dźwięki jej muzyki, zapisane słowa, teksty, wywiady czy fraszki… opowiada Iwona Jędruch, wirtuoz mis dźwiękowych i gongów biorąca udział w spektaklu Bardzo byłam zaskoczona, gdy dokonano prezentacji Maja jest młodą, bardzo wykształconą, atrakcyjną kobietą, ja natomiast byłam pewna, że poznam osobę starszą od niej o 20, 30 lat – sądząc po jakości i intensywności jej działań. Połączyłyśmy siły w tym roku, w dniu Jej urodzin. Działamy rozbieżnie, ale idziemy też razem, czego przykładem może być Motyl i wilk!”

Z kolei wokalistka i artystka multimedialna, Inga Dembowska, podkreśla duchowe aspekty całego projektu: „Od wielu lat współpracuję z Mają przy różnych projektach wizualno-muzycznych. Dobrze się rozumiemy, łączy nas zamiłowanie do muzyki, filmu i natury przyrody i człowieka. Motyl i Wilk to kolejny ciekawy pomysł Mai na połączenie jakości wizualno-dźwiękowych z różnych źródeł. Celem jest dotarcie bliżej Serca i Odkrywanie Nowych Światów – Światów powstających na styku różnych tradycji.
Z wykształcenia jestem artystką grafikiem ze specjalizacją multimedia. Swobodnie czuję się zarówno jako twórczyni wizualizacji, jak i wokalistka, którą jestem z zamiłowania. Od ok.15 lat zajmuję się śpiewem i świadomą pracą z głosem poprzez medytację i różne techniki wokalne. Biały śpiew jest jedną z technik, które praktykuję i które przynoszą duchowe oczyszczenie. Z wielką ciekawością czekam na realizację tego projektu i odkrycie Alchemii, która powstanie z połączenia poezji, instrumentów, śpiewu, tańca, światła i publiczności...”

O swoim osobistym stosunku do projektu mówi również Anna Juniewicz, tancerka butoh: „Z Mają spotkałyśmy się na warsztatach butoh, teraz podjęłyśmy współpracę przy projekcie, który obejmuje też inne pola sztuki. Motyl i wilk oczarowały mnie odwagą i wrażliwością; zaprowadziły w miejsca, z których nie mogłam i nie chciałam uciec w chłodny intelektualizm. Maja potrafi w błyskotliwy sposób używać słów tam, gdzie dla mnie jest już tylko taniec”.


Maja Baczyńska, fot. ALUEI

Premiera spektaklu synkretycznego Motyl i wilk jest planowana na 16 września 2018 roku w Domu Kultury Śródmieście – Scena na Smolnej, kolejny pokaz – m.in. 25 listopada 2018 roku w Domu Kultury Służew, oba w Warszawie. W ramach projektu przewidziane są również warsztaty (misy dźwiękowe – improwizacja, medytacja, relaksacja/śpiew biały – pieśni świata), spotkania z twórcami i próby otwarte. Oczywiście, o ile akcja crowdfundingowa zakończy się sukcesem, a dodajmy, że wśród nagród obok możliwości udziału w spektaklu czy warsztatach, jest także m.in. możliwość dołączenia do przewidzianego w projekcie chóru białych głosów oraz doświadczenia ekskluzywnej relaksacji terapeutycznymi wibracjami mis tybetańskich.

„Dlaczego warto wesprzeć projekt? Przede wszystkim chcemy pokazać, jak pięknie różne dziedziny sztuki mogą się nawzajem inspirować i uzupełniać. Wierzę, że jesteśmy w stanie wykreować naprawdę niesamowity nastrój, dzięki operowaniu kontrastującymi ze sobą brzmieniami mis, gongów, elektroniki i chóru białych głosów. Z kolei taniec butoh to dla mnie czysta magia. Pogranicze świata duchów i tego, co tu i teraz. – wyjaśnia Maja Baczyńska – Co jednak dla mnie najważniejsze, że robimy to razem, w fajnym, artystycznym kolektywie. Jesteśmy w różnym wieku, kochamy to, co robimy, większość z nas działa artystycznie już od wielu lat i na różnych polach. Chcemy opowiedzieć historię większości z nas. O tym, że wrażliwość potrafi mocno utrudnić życie, ale też sporo do niego wnosi. Że jesteśmy takimi motylami, które zawsze będą chciały lecieć gdzieś nad ziemskimi łąkami, ale z drugiej strony potrafimy mieć też duszę wilka, że jesteśmy delikatni, indywidualni, lecz zarazem silni i kochamy życie. Jesteśmy też wytrwali w dążeniu do celu. Jednak żeby doświadczyć całej tej magii, potrzebujemy mieć dla kogo to robić. Bez Waszego wsparcia ani rusz!”

Wesprzec projekt można TUTAJ

Wilk to dzikość i nieujarzmiona radość istnienia. Motyl to czułość wobec drugiego. Dwie natury tworzą Twoją piękną całość. Umrzesz wiele razy, odrodzisz się równie wiele, wiedziony Tchnieniem, aż do czasu wyTchnienia, w którym uśniesz. Ale dziś jeszcze świat potrzebuje wilków i motyli w ludzkiej skórze. Bądź z nami. Opowiedzmy o tym, co niewysłuchane. O dzikich, o wrażliwych. O tobie, o mnie. Albo o nich.

A Ty jestemś motylem, czy wilkiem? Zrób QUIZ i przekonaj się!

Wydarzenie jest objęte patronatem Presto

Więcej informacji TUTAJ

(mm.)

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów