Rąbka tajemnicy uchylam

Depresja jest chorobą śmiertelną. Mało kto o tym wie. Statystyki są zatrważające, a nawet więcej niż zatrważające - biorąc pod uwagę fakt, że nie każde samobójstwo można bezpośrednio połączyć z tą chorobą. Podobno na świecie cierpi na depresję co najmniej 350 milionów ludzi, z czego w Polsce 1,5 miliona. Takie są statystyki. A jaka jest prawda?

Depresja to choroba, która łamie nawet najtwardszych, zabierając im to, co w życiu najważniejsze - zdolność pokonywania trudności. Choroba bez widocznych na zewnątrz ran, która zostawia jednak rany dużo bardziej bolesne niż te, które można zadać nożem. Nikt, kto przez to nie przeszedł, nie jest w stanie zrozumieć, jak wygląda świat bez kolorów i bez dźwięków, świat, w którym nie ma nic poza oblepiającym serce i mózg mokrym, szarym smutkiem.

A teraz nieco odrę siebie samą z tajemnic, ale jeśli ma to pomóc choć jednej osobie, wierzę, że warto... Mam za sobą długą, ponad dziesięcioletnią walkę z depresją, walkę z mrokiem, brakiem sensu i wszechogarniającym smutkiem - łącznie z tygodniami spędzanymi w łóżku, gdy bezowocnie gapiłam się w sufit bez żadnego celu, usiłując zrzucić z siebie niewidzialny, ale za to ważący milion ton ciężar. Labirynty bez świateł i bez nadziei, że jutro będzie lepiej. Własne myśli czasami stawały się narzędziami zbrodni...Trudne do wyobrażenia, prawda? A ja tam byłam i byłabym nadal, gdyby nie muzyka!

Nie lubię krytykować, bo nie jestem krytykiem, nie informuję, bo nie mam ambicji tworzenia portalu informacyjnego, nie jestem zawodowym muzykiem ani muzykologiem, ani nie mam potrzeby uzewnętrzniania swojej pasji, która istnieje tak czy inaczej i poza aktywnością w sieci. Ale mam jedną podstawową potrzebę: chcę dzielić się radością, jaką niesie muzyka, z ludźmi, dla których także jest ona sednem życia; z wrażliwcami, jakich coraz mniej w tej otaczającej nas rzeczywistości; z osobami, co często samotnie, na dnie beznadziei, usiłują znaleźć wyjście z mroku na światło.

Wiem, że żadne "weź się w garść" nie podziała, a nawet potrafi kompletnie pogrążyć - lecz wiem choćby po sobie, że dzięki muzyce można wyjść z każdego, nawet najczarniejszego labiryntu. Rzucam więc Wam kłębek, jak nić Ariadny. Tak, marzę o tym, aby moja strona: Nadia Attavanti Blogerka Klasycznie Muzyczna - była końcem tej nici dla wrażliwych, subtelnych natur, niepogodzonych z rzeczywistością; dla wszystkich, którym codzienność wydaje się nie do zniesienia, bo…

Nie ma nic piękniejszego od muzyki.

{Nadia Attavanti}

Oceń zawartość: 

Brak głosów