Relacje

3 Sierpień 2017
fot. ROH / Tristram Kenton
JACEK KORNAK: Czerwiec i lipiec były gorącymi miesiącami operowym w Londynie. Nowe produkcje, wielkie gwiazdy, aż człowiekowi nie chciało się jechać nad żadne morze. Kulminacją tego sezonu było wznowienie „Turandot” w reżyserii Andreia Serbana.
3 Sierpień 2017
Na zdjęciu Rigoletto w Orange, o którym za chwilę… fot. Philippe Gromelle
dr JACEK KORNAK: Festiwal w Aix En Provence jest znany wielu melomanom, którzy na cel letnich wojaży wybierają kraj Balzaka czy Lully’ego, jednak to nie jedyne znaczące wydarzenie we francuskim świecie opery.
5 Lipiec 2017
ADRIAN NOWAK: Polska trasa koncertowa Patricii Kass potwierdziła tezę, że francuska piosenka ma się całkiem dobrze. Artystka udowodniła, że nie na darmo uważana jest za współczesną Edith Piaff. Artystka przeniosła nas w świat paryskich bulwarów i kawiarni, klimatów tak dobrze kojarzonych z filmów, a przecież wcale nie tak odległych. W zaledwie dwugodzinnym koncercie posłuchaliśmy piosenek kabaretowych, pieśni francuskich, w zupełnie nowej aranżacji, ocierających się o francuskie disco.
9 Czerwiec 2017
Antjie Krog na Festiwalu Miłosza w Krakowie. fot. Kamila Zarembska-Szatan
 
Dlaczego warto pisać o zniszczonych butach syna? Czy przekwitanie to dobry temat na wiersz? I czy przyglądając się sobie można dostrzec uniwersalne prawdy? O tym rozmawiali wczoraj goście pierwszego dnia 6. Festiwalu Miłosza.
23 Maj 2017
 
KINGA A. WOJCIECHOWSKA: To wniosek z podsumowania plebiscytu zorganizowanego przez magazyn muzyczny Presto i Operę Nova. Podczas 24. edycji Bydgoskiego Festiwalu Operowego pokazano siedem wyjątkowych spektakli. Na Kujawach zagościły instytucje z Rosji, Litwy i polskie teatry operowe ze Szczecina, Łodzi, Wrocławia, Chorzowa i Poznania. Podczas Festiwalu widzowie zostali poproszeni o oddanie głosów na swoje ulubione wydarzenie.
12 Maj 2017
KINGA WOJCIECHOWSKA: To była skromna, bardzo konkretna uroczystość. Panowie załatwili sprawy po męsku. Oczywiście, jak zawsze w życiu, to kobieta pomogła im sfinalizować projekt. Pewnie zresztą nie jedna, ale jedną z imienia i nazwiska wymieniono. Ale po kolei.
27 Kwiecień 2017
2017 (c) Wszelkie prawa zastrzeżone. fot: www.sportografia.pl, www.stx-jamboree.com - 23. Gala Fryderyk 2017 (24.04)
I już. Wszystkie Fryderyki rozdane. W środę 26 kwietnia na uroczystej 23. gali wręczono nagrody fonograficzne artystom muzyki rozrywkowej i jazzu. Galę pięknie prowadził Tomasz Kammel, oprawa muzyczna urzekła nas od pierwszego dźwięku. Wspomnienie Wojciecha Młynarskiego na początku wieczoru piękne i w stylu poety - ot, memento dla artystów, którzy, jeśli coś potrafią, na pewno zostaną docenieni, ale... nie zawsze wiadomo, kiedy. Było i zabawnie, i poważnie. Szkoda że tak mądre słowa na temat sztuki i artystów padają raz do roku. 
Podczas 23. edycji przyznanych zostało 21 statuetek w 12 kategoriach – 9 w kategorii muzyki rozrywkowej i 3 kategoriach jazzowych oraz 3 Złote Fryderyki.
25 Kwiecień 2017
Liczy się tylko cyfra, nadszedł zmierzch fizycznych nośników? Nie w tym roku. Niedawno było święto winyli – huczne. Jeszcze wcześniej do nagrody fonograficznej Fryderyk 2017 zgłoszono ponad 120 albumów nagranych w 2016 roku. Kapituła złożona z 375 osób nie miała łatwego wyboru, bo tylko osiem płyt mogło dostać statuetki.
Pierwsze dwie wręczał Piotr Iwicki, dyrektor Agencji Muzycznej Polskiego Radia, polski muzyk-perkusista, pianista, kompozytor, producent nagrań, dziennikarz.
Kategoria I: Muzyka chóralna, oratoryjna i operowa.
Nagrodzony został Album DE PROFUNDIS – Polish Psalms of the 20th and 21st Century; wyk. Chór Narodowego Forum Muzyki pod dyr. Agnieszki Franków-Żelazny, która odebrała nagrodę.
 
18 Kwiecień 2017
Projektów "Coś tam Symfonicznie" zwykle nie promujemy. Formuła wydaje się wyczerpana. Do czasu. W środę 19 kwietnia w Filharmonii Narodowej w Warszawie aktorka Jane Birkin, gorąca postać lat 60. XX wieku, zaprezentowała swoje wokalne umiejętności w repertuarze Serge'a Gainsbourga. Nieśmiertelne "Je T'aime,...Moi Non Plus" zabrzmiało... i to jak. Choć ani Serge'a, ani Jane nie było na scenie... 
11 Kwiecień 2017
Fot. Bruno Fidrych
OSKAR ŁAPETA: Chylę czoła przed Martinem Haselböckiem. Udało mu się to, co nie udało się przedtem ani Toscaniniemu, ani Furtwänglerowi, ani Beechamowi, ani nawet Gardinierowi. Sprawił, że miałem ciarki na plecach w Ósmej Symfonii Beethovena.

Strony