Richard Egarr: Archeologią to NIE JEST

fot. Marco Borggreve

Academy of Ancient Music to jedna z najznakomitszych orkiestr grających na instrumentach historycznych. To także instytucja, która zajmuje się muzyką dawną jako dyscypliną muzykologiczną, poszukuje nieznanych jeszcze utworów, opracowuje ich wydania, prowadzi edukację. Już wkrótce, bo w piątek 21 czerwca, AAM wystąpi w sali koncertowej NOSPR w Katowicach. O koncercie i jego repertuarze, o muzyce dawnej i misji AAM, o planach, Presto rozmawia z Richardem Egarrem, dyrektorem muzycznym orkiestry.

Igulajda Dąbrowska, Władysław Rokiciński: W drugiej połowie czerwca Pan i Pana orkiestra odwiedzą Polskę: Academy of Ancient Music zagra w sali koncertowej NOSPR w Katowicach. Czy to będzie pierwszy Pana i AAM pobyt w tym mieście?

Richard Egarr: Myślę, że to jest moja pierwsza wizyta w Katowicach. Nie jestem pewien, czy AAM był w stolicy Śląska czy nie. W ciągu ostatnich 25 lat byłem w Polsce wielokrotnie i zawsze był to wspaniały czas!

Repertuar to siedem utworów Georga Friedricha Händla. I mimo że Händel to potężna postać, zapytam: dlaczego tak? Tego rodzaju dobór programu nie zdarza się często.

Bardzo często wykonuję programy tylko z muzyką Händla. To gigant w historii muzyki. Podobnie jak w przypadku Mozarta, jego muzyka zawiera wszystko, co obejmuje ludzkie doświadczenie. Ta muzyka przemawia bezpośrednio do nas jako istot pełnych emocji, dlatego ludzie tak bardzo ją kochają.

Czy to prawda, że w Katowicach będzie Pan dyrygował orkiestrą znad klawesynu? Jaka to różnica: dyrygować orkiestrą zza dyrygenckiego pulpitu i znad instrumentu, na którym samemu się gra?

Dyrygent, którego dziś widzimy, to wynalazek drugiej połowy XIX w. Większością zespołów i orkiestr sprzed tego okresu dyrygowano albo znad klawiatury, albo czynił to lider orkiestry, główny muzyk. Dla orkiestry stanowi to ogromną różnicę psychologiczną, czy kieruje nią raczej ktoś, kto sam gra, znad klawiatury lub skrzypiec, czy też maestro z batutą.

New York Times” nazwał AAM znakomitym zespołem instrumentów historycznych. Jak Pan definiuje misję grania muzyki dawnej w dawny sposób? Czy AAM pragnie pokazać, jaką muzykę i jak grali ludzie czasów baroku i klasycyzmu? I jakiej tym samym słuchali ówcześni melomani? Czy można by to nazwać – w pełnym, pozytywnym tego słowa sensie – muzyczną archeologią?

Archeologią to NIE JEST. Ona dotyczy martwej przeszłości. My czynimy tę „starą” muzykę żywą teraz, grając ją, z pasją, na instrumentach, które kompozytorzy mieli do dyspozycji w swoich czasach. Prowadząc badania, jak ludzie odczuwali muzykę, jaką barwę nadają jej stare instrumenty i jak na nich grano, mamy nadzieję lepiej ją zrozumieć po to, by nadać jej nowe życie jako muzyce „tu i teraz”.

Koncert to wydarzenie, które trwa kilkadziesiąt minut. Normalnie poprzedza je po prostu wiele dni prób. Ale w przypadku AAM to chyba nie wystarcza, prawda? Jaki jest system pracy w AAM, by takie wydarzenie muzyczne mogło zaistnieć?

Zawsze starannie ćwiczymy program na próbach. Ten konkretny program graliśmy wielokrotnie w przeszłości, zwłaszcza w roku 2012, podczas obchodów jubileuszu królowej Elżbiety. Tworzenie muzyki i dawanie koncertów nigdy nie może być rutynowe, a próba i ponowne zaangażowanie się w muzykę są niezbędne.

No tak, ale AAM to więcej niż orkiestra, to instytucja. 

Fakt! W AAM jesteśmy zobowiązani do badania muzyki dawnej zarówno w sferze jej wykonywania, jak i jako dyscypliny muzykologicznej. Oznacza to, że nieustannie poszukujemy „nowego” dawnego repertuaru, który jest nieznany lub niedostatecznie często wykonywany i w sposób naukowy opracowujemy jego nowe wydania. Angażujemy się także w pracę edukacyjną, wychodząc z tą muzyką do młodszego pokolenia.

Jeśli jestem muzykiem, ale nie mam dostępu do instrumentu barokowego, czy to oznacza, że nie mogę grać muzyki z epoki baroku? Co mógłby Pan poradzić początkującym muzykom, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z muzyką dawną?

Najważniejszą rzeczą dla każdego muzyka, który traktuje siebie poważnie, jest zadawanie pytań i dociekanie. Głupotą jest przyjmowanie „otrzymanej” mądrości bez pytań. To, że nauczyciele coś ci mówią, nie oznacza, że to prawda. Jeśli grasz sonatę Mozarta lub Beethovena na współczesnym fortepianie, powinieneś zadać sobie serię pytań: jakie instrumenty wtedy były? Jaki świat dźwięków one tworzą? Czy zapis nutowy, z którego gram, jest precyzyjny? Co wiemy o cechach charakterystycznych wykonywania muzyki w tamtych czasach? Wszystkie te pytania mają odpowiedzi, jeśli myślisz i szukasz. MUSISZ chcieć się dowiedzieć czegoś więcej.

Objął Pan kierownictwo AAM po jej założycielu – Maestro Christopher Hogwood przekazał ją Panu w 2006 r. Mija 13 lat, to niemało czasu. Co uznałby Pan za swój – Panu najbliższy – wkład w to przedsięwzięcie artystyczne, jakim niewątpliwie jest AAM? Czy można mówić o czymś jednym?

Po prostu wniosłem własną osobowość muzyczną i styl gry do AAM. Każdy dyrektor muzyczny, dyrygent powinien to robić z każdą orkiestrą. W każdej muzyce od XVI do XX w. to właśnie jest absolutnie „autentyczne”, że wykonawca lub dyrygent wnoszą własną, subiektywną interpretację do wykonywanej muzyki.

Nie jest tajemnicą, że zamierza Pan już wkrótce przekazać kierownictwo AAM następcy, oczywiście jeszcze nie wiadomo, kto to będzie. Skąd taka decyzja? I co Richard Egarr będzie robił po AAM?

AAM podejmie decyzję w kwestii mojego następcy. Ja, od 2021 r., będę dyrektorem muzycznym Philharmonia Baroque Orchestra & Chorale w San Francisco – nowa przygoda w Nowym Świecie.

Bardzo dziękujemy za poświęcony nam czas. Życzymy powodzenia!

***

Angielską wersję wywiadu znajdziecie TUTAJ

 

 

 

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów