Skandal na lotnisku Chopina! Obsługa odebrała wiolonczeliście struny

fot. pixabay

Wiemy z niejednego filmu, że futerały instrumentów nieraz skrywają mroczne tajemnice – karabiny maszynowe, lub skradzione dobra. Możliwe, że właśnie dlatego obsługa warszawskiego lotniska Chopina postanowiła traktować muzyków przewożących swoje instrumenty bardzo poważnie.

W końcu kto wie jakie zagrożenia mogą wiązać się z przewozem na przykład wiolonczeli? Kilka dni temu obsługa zapobiegła wniesieniu na pokład samolotu zapasowych strun do tego instrumentu przez sławnego wiolonczelistę Amita Peleda. Muzyk wracał z Festiwalu Krzysztofa Pendereckiego, na którym wykonał II Koncert wiolonczelowy tegoż kompozytora podczas koncertu inaugurującego. Niestety wiolonczelista miał przy sobie feralny zestaw zapasowych strun, w których obsługa lotniska zobaczyła potencjalne narzędzie zbrodni (zgadzamy się – uduszenie za pomocą struny od wiolonczeli pięknie prezentowałoby się na stronach kryminalnej powieści!), a więc zagrożenie dla bezpieczeństwa. Obsługa, posługując się tym samym argumentem, zagroziła także wiolonczeliście usunięciem strun z jego z cennego, historycznego instrumentu, który wcześniej należał do Pablo Casalsa. Warto tu pamiętać, że profesjonalni muzycy zwykle nie oddają swoich instrumentów do luku bagażowego, nie chcąc ryzykować ich uszkodzenia podczas transportu, lecz przewożą je na dodatkowo zakupionym fotelu pasażera. Usunięcie zaś strun z instrumentu smyczkowego może skutkować przewróceniem się duszy, co jest usterką wymagającą skomplikowanej naprawy, która nie zawsze się udaje.

Oburzony wiolonczelista napisał do radia Classic FM informując: "na lotnisku w Warszawie po raz pierwszy w życiu zabrano mi wszystkie struny twierdząc, że wniesienie ich na pokład jest zbyt niebezpieczne".

"Operator kontroli bezpieczeństwa podczas kontroli bagażu podręcznego pasażera stwierdził, że znajdują się w nim struny do wiolonczeli, które z uwagi na swoje właściwości - zgodnie z przepisami - są kwalifikowane jako przedmioty zabronione" – wyjaśnia Piotr Rudzki z działu Public Relations Lotniska Chopina . - "Operator kontroli bezpieczeństwa, po zakwestionowaniu możliwości wniesienia na pokład strun do wiolonczeli, kilkakrotnie zaproponował pasażerowi umieszczenie ich w bagażu rejestrowanym, na co pasażer nie wyraził zgody. Jest nam niezmiernie przykro, że doszło do takiej sytuacji na naszym lotnisku, niemniej kwestie bezpieczeństwa traktujemy priorytetowo.”

{MN, źródła: TVN24, onet.pl}

 

 

 

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów