Szanty w Operze na Zamku

ANNA MIELCARSKA: Szanty w operze to zjawisko, które coraz mocniej funkcjonuje w polskim krajobrazie muzycznym. Nic dziwnego.

Scena szantowa w Polsce od lat jest w znacznym stopniu sprofesjonalizowana. Niektóre zespoły marynistyczne mają w swoich składach śpiewaków operowych, jak North Cape czy Brasy. Inne, dzięki wieloletniemu zgraniu, ćwiczeniom, regularnym próbom i naturalnym talentom po prostu dobrze śpiewają, jak Sąsiedzi, Perły i Łotry czy Banana Boat.

Pod względem repertuaru i staranności przygotowania oczywiście koncert w operze nie różni się od innych koncertów zespołu szantowego. Ale coś się zmienia mentalnie. – Na pierwsze szanty w Operze Śląskiej wyjątkowo ubraliśmy się w garnitury. Widzieliśmy też, że oprócz miłośników szant, przyszli bywalcy opery, którzy pewnie mają abonament i zawsze są tutaj, gdy dzieje się coś ciekawego. Do nich inaczej się mówi, bo są bardziej skupieni, nie skaczą pod sceną, ale z uwagą słuchają. – mówi Wojciech Harmansa, akordeonista i bas zespołu Perły i Łotry.

Mimo wszystko szanty w operze ciągle budzą wiele emocji, jak zresztą każdy projekt cross-overowy. Na te emocje liczą organizatorzy koncertu w Operze na Zamku w Szczecinie. W najbliższą sobotę 28 października zaprosili do sali kameralnej dwa chóry – żeński KEJA ze Świnoujścia i męski De Prohner Hafengang ze Stralsundu. W programie koncertu znajdą się najpiękniejsze piosenki szantowe w języku polskim i niemieckim. To ciekawe połączenie chórów z różnych państw i śpiewających w różnych językach. Można łatwo sprawdzić, bo wstęp jest wolny.

Zachęcamy do spędzenia jesiennego popołudnia w klimacie morskich opowieści wyśpiewanych przez energicznych chórzystów z Polski i Niemiec! – mówi Magdalena Jagiełło-Kmieciak, rzecznik prasowy Opery na Zamku – Zespół „KEJA” powstał w 2008 r przy Miejskim Domu Kultury w Świnoujściu Filia Warszów, Wszystkie panie, które w nim występują należą do Polskiego Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów. Kierownikiem muzycznym zespołu jest Piotr Piętka, a w repertuarze jaki wykonuje „KEJA” są piosenki o tematyce morskiej, marynistycznej oraz typowe szanty. Warto wspomnieć, że zespół jest laureatem wielu nagród zdobytych na przeglądach i spotkaniach muzykujących.

Koncert jest realizowany w ramach projektu Trans-Opera, dzięki któremu Opera na Zamku zrealizowała „pajace” R. Leoncavalla w cenie 60 groszy za bilet.

Sam Projekt Trans-Opera jest szansą dla mniejszych ośrodków kultury, którym mimo wielkiej dobrej woli nie udaje się podjąć współpracę z innymi ośrodkami obszaru Południowego Bałtyku. Teoretycznie i polskie, i niemieckie instytucje kulturalne mają ogromne możliwości, by podjąć się organizowania wspólnych wydarzeń. Granica łączy, a odległości są niewielkie. W praktyce jednak niewiele ośrodków decyduje się na udział w projektach międzynarodowych. Działają w małych społecznościach, nie potrafią zorganizować wspólnego wydarzenia, choćby z powodu bariery językowej, czują się wyizolowane, wciąż brakuje im pieniędzy. Mówiąc krótko: nawiązanie współpracy z instytucją zza Odry w wielu przypadkach graniczy niemal z cudem. Mimo to wiele ośrodków nie spoczywa na laurach i interesuje się projektami prowadzonymi przez większy podmiot kulturalny. Podmiot ten pełni rolę lidera, partnera, pomocnika i ponosi odpowiedzialność za ogromną część realizowanego projektu.

Podstawowym celem Projektu Trans-Opera jest to, by więcej podmiotów i osób fizycznych z obszaru Południowego Bałtyku mogło wspólnie tworzyć wydarzenia kulturalne oraz by powstała sieć partnerów transgranicznych. Jest to również zgodne z nadrzędnym celem Programu Interreg South Baltic 2014-2020, zakładającego coraz większe zaangażowanie lokalnych ośrodków kultury z obszaru Południowego Bałtyku w działania transgraniczne. Opera na Zamku i Theater Vorpommern mają pomysł na zaangażowanie mniejszych ośrodków kulturalnych w takie działania poprzez przekazanie im praktycznej wiedzy, umiejętności i własnych doświadczeń. Projekt zakłada organizację warsztatów edukacyjnych, wykładów i spotkań dla grup z Polski i Niemiec prowadzonych przez specjalistów w dziedzinie inicjatyw transgranicznych oraz połączenie ośrodków uczestniczących w warsztatach w pary lub grupy trwale współpracujące ze sobą w przyszłości. Minimum trzy połączone w partnerstwa grupy zobowiązane są w czasie trwania projektu i pod nadzorem obu Partnerów do przygotowania wspólnego występu artystycznego, koncertu lub wystawy, które zostaną zaprezentowane zarówno w Szczecinie jak i Stralsundzie podczas ogólnodostępnych festiwali transgranicznych. Na początek było to widowisko plenerowe „Pajace” – wspólna produkcja Partnerów Projektu, z udziałem lokalnych artystów, wolontariuszy i instytucji kulturalnych z obu regionów. Ponadto chór stanowiący integralną część przedstawienia składał się z amatorów wybranych w drodze castingu zorganizowanym na polskim i niemieckim obszarze Południowego Bałtyku. Zwieńczeniem Projektu będzie opracowanie przez Partnerów przewodnika zawierającego wspólne osiągnięcia instytucji kulturalnych z obu stron Odry, z praktycznymi poradami dla ośrodków, które chciałyby w przyszłości podjąć współpracę z partnerami zagranicznymi.

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów