Teatr na granicy szaleństwa [Atsushi Takenouchi w Instytucie Teatralnym w Warszawie]

fot. Robbie Sweeny

Za nami kolejny występ Atsushiego Takenouchiego i Hiroko Komiyi w Polsce. Tym razem w Instytucie Teatralnym w Warszawie.

„Bezimienna wyspa” Atsushiego Takenouchiego do muzyki Hiroko Komiyi to spektakl całkiem inny niż te pokazywane przez artystów w ostatnim czasie podczas ich podróży po Europie. To już nie jest już kwintesencja czystej egzystencji, jak w „Nagim istnieniu” niedawno ponownie pokazywanym w Polsce, tym razem w Muzeum Manggha w Krakowie, ani też pełne niedosłownych, lecz ekspresyjnych obrazów i poruszających wizualnych opowieści „Objęcie”. To butoh wyrastające z pogranicza japońskiej tradycji (przeciwko której jest przecież w swoich założeniach zwrócone!), przekształcające ruch i ciało na podobieństwo teatru lalek, grające kostiumem, rekwizytem i pejzażem dźwiękowym znacznie bardziej agresywnym, niż dotychczas się przyzwyczailiśmy. Ruchy Takenouchiego nie są tu tak miękkie, jak w poprzednich performance'ach; momentami wydaje się, że przypominają idącego androida, są mniej empatyczne, bardziej na granicy szaleństwa pomieszanego z teatralną dystynkcją, znajdziemy tu nawet nawiązania do… flamenco. – W poprzednim spektaklu skupiałem się na istnieniu, obecności, tutaj chciałem mieć więcej elementów, całą strategię – przyznaje Takenouchi. A przecież nie brak i tutaj porażającej, magnetycznej obecności, która jednych przykuje do fotela, a drugich zaniepokoi czy wręcz doprowadzi do szału – sam początek „Bezimiennej wyspy” rozwija się bardzo powoli i paradoksalnie być może właśnie dlatego tak zapada w pamięć. Takenouchi właściwie nie musi na scenie nic robić, aby przyprawić widzów o dreszcze, wystarczy, że jest, co świadczy o niekwestionowanej i trudnej do przeskoczenia jakości jego sztuki – samym swoim pojawieniem się już rzuca widowni wyzwanie, a gdy w niektórych momentach zaczyna na nią patrzeć z przerażającym uśmiechem, widzowie aż wstrzymują oddech. A przecież to tylko na pozór drobnej budowy tancerz, o niesamowicie silnym i elastycznym ciele oraz niemalże pantomimicznej, pełnej grymasów twarzy, współodczuwający swoim tańcem z istotami, które były, są i będą na tym świecie, fantastycznie zespolony z muzycznie towarzyszącą mu Komiyą. Choć Hiroko Komiya pozostaje ukryta w cieniu, to również zwraca na siebie uwagę. Jej muzykę wyróżnia przemyślana i oszczędna forma, wokół której artystka snuje swoje improwizacje oraz jej na przemian nastrojowy bądź przeszywający głos śpiewający onomatopeje oparte na melodiach inspirowanych a to japońskimi piosenkami dziecięcymi, a to głosami szamanów. Niekiedy głos jest tu także przetwarzany efektami w celu osiągnięcia wrażenia pewnego odrealnienia. Wszystko to sprawia, że świat „Bezimiennej wyspy” wciąga nas tak mocno, iż przestajemy odczuwać upływ czasu, mimo że spektakl, niełatwy wszak w odbiorze, trwa prawie dwie godziny. „Niesamowity rozwój tego tandemu na przestrzeni lat – szeptali po premierze „Bezimiennej wyspy” niektórzy. A lat to już ze dwadzieścia...

Spotkać wyspę, przejść bezdrożną drogę
Zagubić się w łańcuchach grzbietów górskich.
Rzeka lśniąca blaskiem gwiazd przepływa przez wioski, lasy i doliny, wpadając do morza o wschodzie słońca.
Nagle przychodzi mi na myśl, że moje ciało, unoszone na fali pamięci lśniących cząsteczek i rzucone na plażę, jest także wyspą narodzoną z tego morza.

(Atsushi Takenouchi)

W ramach odwiedzin artystów w Warszawie dodatkowo odbyły się w ButohSferze warsztaty butoh pod hasłem „Oddech” oraz otwarte spotkanie w ramach cyklu wydarzeń „Japoniki na Moko”. Atsushi Takenouchi i Hiroko Komiya prowadzą we Włoszech Szkołę Jinen Butoh.

ATSUSHI TAKENOUCHI dołączył do grupy „Hoppo-Butoh-ha“ na Hokkaido w 1980 r. Jego ostatnie wspólne przedstawienie z grupą – „Takazashiki” (1984) – było opracowane przez twórcę butoh Tatsumiego Hijikatę. Atsushi rozpoczął własną drogę JINEN Butoh w 1986 r.; stworzył m.in. spektakle solo „Itteki” i „Ginkan” łączące uniwersalny obraz natury, ziemi, czasów odległych i impresji chwili, spotkania z ludźmi i otoczeniem. Z projektem JINEN odbył w Japonii trzyletnią podróż, wykonując w tym czasie 600 improwizacji (1996–1999). Wówczas też uczył się u współtwórcy butoh Kazuo Ohno i jego syna Yoshito. Od 2002 r. przebywał głównie w Europie, współpracując z tancerzami i aktorami z Francji, Polski, USA i innych krajów. Występował na festiwalu w Avignon, na Paris Butoh Festival i New York Butoh Festival, na których prezentował swoje spektakle solo. W tym samym czasie pracował też w filmie. Ostatnia praca na Alasce i Hawajach – „Wypełniony naturą”, film artystyczny o środowisku naturalnym – zdobył m.in. nagrodę Best of the Fest na Martinique International Film Festival.

HIROKO KOMIYA – obrazy pochodzące z powietrza, otaczającej nas przestrzeni czy tworzone przez ciało przekształca w dźwięki – bez stałej linii melodycznej czy rytmu. Są one całkiem proste, pojedyncze, towarzyszą nam podobnie jak pogoda lub najbliższe otoczenie. Używa zarówno wody i materiałów naturalnych takich jak kamień, bambus, piach, liście, muszle, jak i dzwonki, bębenki czy perkusja. Od 1996 r., pod okiem grającego na tabli Masahiro Besso, uczyła się grania na instrumentach perkusyjnych używanych w tradycyjnej muzyce hinduskiej. W 1999 r. rozpoczęła współpracę z tancerzem butoh Atsushim Takenouchi. W czasie warsztatów JINEN Butoh podejmuje interakcję z oddechem i ruchem uczestników. Komponuje muzykę dla tancerzy, aktorów, a także na potrzeby zajęć z dziećmi i dorosłymi osobami upośledzonymi w Japonii, Francji, USA czy Polsce. Używa też głosu w jego podstawowej, naturalnej formie. Od 2002 r. pracowała nad głosem z pieśniarzem plemiennym, poetą i perkusistą Jeanem C. Dussinem (pieśni inuickie, afrykańskie, celtyckie, z kręgu).

Maja Baczyńska

 

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów