Wielkanocne kolędowanie

fot. picjumbo

Przyśliśmy tu po śmiguście
Ale nas tu nie opuśćcie
Placków jajek nie żałujcie
Wszystkiem hojnie obdarujcie
Za tę śliczną przemóweczkę
Darujcie nam kiełbaseczkę,
Bo jak nic nie dostaniemy
Wszystkie garnki potłuczemy.

Nie, nie potłuczemy, ale przychodzimy z kolędą wielkanocną. A tak! Zgodnie z ludowym obyczajem „chodzimy po domach” z życzeniami-kolędami.

Wielkanocne kolędy zwane były również wiosennymi lub włóczebnymi. Ot radosne pieśni, piosenki i wierszyki winszujące, czyli zawierające życzenia wszelkiej pomyślności, szczęścia, zdrowia. Nierzadko sklejone od tak, dla śmiechu. Opowiadały wtedy na przykład o gościnności sąsiadów, urodzie Kasi czy Janki i plecionych przez nie wiankach. Wiele tego typu kolęd zostało zapisanych przez Oskara Kolberga czy Zygmunta Glogera. Inne pozostają w pamięci naszych babć i dziadków.

Od pastorałek śpiewanych podczas zimowego „chodzenia po domach” kolędy wiosenne różniły się przede wszystkim nawiązaniem do świąt Wielkiejnocy i nieco inną, bo przecież wiosenną aurą. Wszakże pasterze i Trzej Królowie poszli do stajenki, a trzy Marie… do grobu (notabene to właśnie udramatyzowana scena Nawiedzenia Grobu – Visitatio Sepulchri – uchodzi za najstarszy w zachodniej Europie dramat liturgiczny). Wołek i osiołek ustąpili miejsca kurczakom i zającom, a Gwiazdę betlejemską przyćmiło słońce.

Wiosenne, wielkanocne czy włóczebne kolędy śpiewane zazwyczaj w kwietniu-pletniu łączyły tematykę Zmartwychwstania z tętniącym życiem światem. Łączyły tak… rzec by można swobodnie, że podział na sacrum i profanum właściwie w nich nie istniał. Miały charakter żartobliwy, bywały też sprośne, a nawet wulgarne. Zapewne dlatego wiosennych kolędników nazywano nie tylko dynguśnikami czy wołoczebnikami, ale także… jajarzami. Zanim weszli do domu, grzecznie pytali: „Mości Gospodarzu, Gospodyni, czy pozwolicie rozweselić wasz dom?”. Lepiej było się zgodzić i hojnie obdarować przybyłych gości, bo inaczej zamiast pieśni winszującej można było usłyszeć orację: „W tej chałupce, same gołodupce […]” i tak dalej…

Kolędowanie czy to zimowe, czy wiosenne – było pretekstem do spotkania, składania życzeń, żartów i zabawy. Zatem chodzimy po domach… Inaczej niż zwykle, ale i tak włóczymy się z życzeniami. Dlaczego? Z potrzeby serca, potrzeby spotkania, żartu i zabawy, usłyszenia Dobrej Nowiny…

A zatem:

I my również winszujemy,
Zdrowia, szczęścia Wam życzymy!
Jajek pełny koszyk cały,
By pisklęta się chowały
Zdrowe, silne i zaradne,
By wydały owoc snadnie!
Niech czytają bajki Presto,
A osiągną szczyty przez to!
 

I jeszcze kilka przykładów kolęd wielkanocnych ze zbiorów Zygmunta Glogera:
 

Słońce w koronie,
Niezmierne wesele,
Zmartwychwstał Jezus
W przenajświętszem ciele.
A dla tej radości,
Częstują jejmości.
Ja małe dziecię,
Jako mnie widzicie,
Palmę w reku noszę
I o dyngus proszę,
Nie proszę o kozę
Bo jej w torbę nie włożę,
Nie proszę o ciele
Bo to dla mnie za wiele,
Tylko o kiełbasę,
Co się nią opaszę,
O jajko malowane,
I kołacze smarowane.
I o kawałek
Wieprzowego ciała,
By się państwa dusza
Do nieba dostała.

 

Cienka mała Konopielka (fragment)

A ty Kasiu bądź wesoła,
Weź kluczyki, skocz do stoła,
A od stoła do szafeczki,
Wynieśże nam gorzałeczki,
Pięć par pisek na półmisek,
Na półmisku na cynowym,
Na obrusie, na bielonym,
I kiełbaską okrążywszy,
Serem, masłem zawierszywszy.
A my Kasiu w tem nie wrogi,
Bierzemy chleb i pierogi,
I my Kasiu nie dziwujem,
Za to pięknie podziękujem!

 

Do tego domu wstępujemy,
Szczęścia, zdrowia winszujemy,
Wszystkiego dobrego,
Od Boga miłego,
Alleluja!
Pan gospodarz w rogu stoła,
Suknia na nim w złote koła,
Gosposia kluczami brząka,
Podaruneczków szuka.
Alleluja!
Szukaj pani, maszli szukać,
Bo nam długo tutaj czekać,
Bo my wózkiem nie jedziemy,
Co nam dacie, to weźmiemy.
Alleluja!

 

Na śród dwora jawor stoi, hej leluja!
Na jaworze złota rzęsa, hej leluja!
I poleciały rajskie ptaszęta, hej leluja!
l otrzęsły te złote rzęsy, hej leluja!
I wybiegła nadobna dziewczyna, hej leluja!
I rozpuściła białą zapaskę, hej leluja!
I pozbierała te złote rzęsy, hej leluja!
I skoczyła do złotniczeńka, hej leluja!
Złotniczeńku, rzemieślniczeńku, hej leluja!
Ulejże mi złoty kubek, hej leluja!
Złoty kubek, srebrny kraj, hej leluja!
Któż się będzie zeń napijał? hej leluja!
Sam Pan Jezus z aniołami, hej leluja!
I Marya z dziewicami, hej leluja!
Nadobna dziewczyna z młodzieńcami, hej leluja.
W niedzielę rano
Do dziewczyny jadą, hej leluja!
Wiozą podarunki,
Złociste pierścionki, hej leluja!
Bywajże nam zdrowa,
Dziewczyno nadobna, hej leluja!
Tobie kolendeczka,
A nam wina beczka, hej leluja!

Magdalena Burek

 

 

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów