Współczecha na wiolonczelę

Jaki jest przepis na dobrą płytę? Prosty – musi wciągnąć słuchacza w  świat wykonywanych utworów, zaangażować i zafascynować. Tylko tyle i aż tyle. Wiktor Kociuban postanowił dokonać tej trudnej sztuki za pomocą utworów Krzysztofa Pendereckiego i Iannisa Xenakisa.

Album zawiera wszystkie napisane do tej pory utwory wiolonczelowe polskiego kompozytora: „Capriccio per Siegfried Palm”, „Per Slava”, „Violoncello totale” i „Suitę”. Xenakis jest reprezentowany przez dwa utwory: „Kottos” oraz „Nomos alpha”. Zróżnicowanie stylistyk – ogromne. Album otwiera „Capriccio” – utwór wczesny, sonorystyczny, w którym kompozytor pragnął wydobyć z wiolonczeli wszelkie możliwe do wydobycia dźwięki. Rezultat jest oszałamiający, a dzieło brzmi świeżo nawet dziś, choć powstało pod koniec lat 60. Kompletnie innym utworem jest „Suita” – tutaj Penderecki wydaje się sumować swoje doświadczenia kompozytorskie, a czyni to za pomocą tytułów z pewnością bliskich słuchaczowi, takich jak „Sarabanda”, „Scherzo” czy „Notturno”. Kompletnie inne doznania czekają na słuchacza, który dotrze do utworów Xenakisa. Pomimo, że z opisu zamieszczonego w książeczce mogłoby się wydawać, że będą to utwory suche i doktrynerskie – wcale tak nie jest. Grecki kompozytor otwiera niezwykle barwny świat dźwięków, w którym nie brak odcieni subtelnych, delikatnych i wyrafinowanych. Płyty słucha się z ogromną przyjemnością, a duża w tym zasługa Wiktora Kociubana, który wykonuje te utwory z zaangażowaniem i wyczuciem. To bardzo dobra płyta. Gorąco polecam!

Oskar Łapeta

Więcej artukułów z kategorii: 

Oceń zawartość: 

Brak głosów