Wywiady

12 Październik 2016
Gitara – instrument ambiwalentny. Z jednej strony to najpopularniejszy instrument na świecie. Z drugiej – można na nim grać szlachetnie, kunsztownie, w filharmonii, z orkiestrą. Ta dwoistość charakteru gitary stoi pewnie za sukcesem festiwalu, który od 30 lat odbywa się w Tychach. Gdy 16 października rozpocznie się XVI Śląska Jesień Gitarowa, będzie to już nowy festiwal – z nowym dyrektorem, w nowym miejscu, pewnie z odrobinę inną publicznością, z rekordową liczbą zaproszonych artystów i uczestników konkursu. Po raz trzeci pod medialnym patronatem Presto, bo jesteśmy ze Śląską Jesienią od naszych początków w 2012 roku. Zanim jednak zacznie się festiwal, rozmawiam o nim z prof. Markiem Nosalem, który od 2015 roku jest jego dyrektorem.
28 Wrzesień 2016
– Jak się Panu podoba ten tytuł?
– W pierwszym odruchu oczywiście go odrzuciłem, bo Savall już dawno poszedł w… hm… konfekcję i w sposób cyniczny, ściśle komercyjny sprzedaje swoje projekty.
– Nawet śmierć swojej żony?
– Śmierć żony zamienił na rodzaj tematu koncertów publicznych.
– Ale aspekt marketingowy tego tytułu jednak jest.
– Tak, rozumiem go, więc może zostać. Mam tylko nadzieję, że taka etykietka nie przylgnie do mnie za mocno [śmiech].
27 Wrzesień 2016
– Ludzie, którzy tu pracują, są dla mnie ogromnym wsparciem. Gdy tu przychodziłem, atmosfera była niezbyt sprzyjająca, jeśli chodzi o współpracę z organizatorem. A dla mnie to podstawa istnienia tego miejsca. Cytując klasyka: Dzięki zgodzie – małe rzeczy rosną, przez niezgodę – wielkie upadają. – z Łukaszem Gajem, dyrektorem Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej rozmawiam tuż przed finałem festiwalu Bravo Maestro, który odbył się pod koniec sierpnia 2016 roku.
23 Sierpień 2016
Karo Glazer – artystka jazzowa, jedna z najoryginalniejszych w ostatnich latach. Konsekwentnie tworzy unikalny, muzyczny język. Jest wokalistką, kompozytorką, aranżerem i producentem w jednej osobie. Nagrywała w Polsce, USA, Szwecji i Niemczech, współpracując z wieloma artystami, m.in. z Mike’m Sternem, Larsem Danielssonem, Johnem Taylorem, Krzysztofem Ścierańskim, Markiem Napiórkowskim, czy Nilsem Wulkerem. A występowała już w całej Europie.
Władysław Rokiciński: Gramy w kalambury, a Pani losuje hasło „muzyka jako sposób na  życie”. Ma je Pani narysować w taki sposób, by Pani drużyna je odgadła, prosto i szybko. Jakie pierwsze skojarzenie przyszłoby Pani do głowy?
12 Sierpień 2016
„Koń jaki jest, każdy widzi.” Tak krótko i węzłowato ujął temat konia ks. Benedykt Chmielowski w dziele „Nowe Ateny albo Akademiia wszelkiej sciencyi pełna”, pierwszej polskiej encyklopedii. To, jak to zrobił, stało się anegdotyczne. Ale przypomnijmy: pierwsze wydanie „Nowych Aten” ukazało się w latach 1745-1746, drugie – uzupełnione i rozszerzone – w latach 1754-1764. Wtedy naprawdę nie trzeba było konia opisywać – był powszechnie znany. Ale jak jest u konia z muzyką? Czy koń ma słuch? Czy potrafi tańczyć? Jak go tego nauczyć? „Nowe Ateny” milczą na ten temat, więc postanowiliśmy porozmawiać z Klaudyną Pisarską*, która konie kocha, szkoli, trenuje, jeździ na nich, przygotowuje jeźdźców i konie do wielkich jeździeckich karier.
11 Sierpień 2016
– Słyszałem, że Filharmonicy Nowojorscy mówią z dumą „nigdy nie zagramy Philipa Glassa”. Nie uważasz, że to jest skandal jakiś? Przecież Glass przecierał szlaki dla muzyki minimalizmu, wraz ze Stevem Reichem, z Michaelem Nymanem. Odbieram to jako przejaw niezrozumiałego konserwatyzmu i pychy. – mówi z przekonaniem Robert Piaskowski, dyrektor artystyczny krakowskiego Festiwalu Muzyki Filmowej. Nasza rozmowa jest niecodzienna. Udało nam się wyciągnąć Roberta Piaskowskiego z samego epicentrum 9. FMFu na całą godzinę. To był moment, gdy czas nam się zatrzymał. Uczestniczki warsztatów krytyki muzycznej* chłonęły – to najlepsze słowo – każde zdanie dyrektora artystycznego FMF. Dzięki temu powstał wywiad-rzeka.
8 Sierpień 2016
– Przesadzamy z tym, że jesteśmy tacy niekulturalni, że nie słuchamy muzyki?
– Oczywiście. Właśnie słuchamy – zapewnia KRZESIMIR DĘBSKI – W Warszawie zdarza się pięć koncertów muzyki poważnej jednego dnia o tej samej porze.
– Rzeczywiście, czasem mam trzy zaproszenia na koncert i nie wiem, na który pójść.
– A w takim Sulechowie, Żyrardowie – wszędzie festiwale.
– Może po prostu jesteśmy zbyt ambitni – my Polacy. Ciągle nam mało.
– Pewnie tak.
4 Sierpień 2016
– Po studiach plan jakiś był, przynajmniej w zarysie: zrobić i nagrać Wajnberga. Ale w międzyczasie brakowało mi kameralistyki, bo po powrocie do Polski ciężko mi było odnowić kontakty z innymi muzykami. I ten świat wydawał mi się trudny, ciężki i nieprzystępny. Były chwile zwątpienia, czy ja na prawdę chcę to robić – opowiada Antonina Styczeń, flecistka, solistka koncertu finałowego Energa Sopot Classic.
2 Sierpień 2016
fot. Edyta Rembała
– Cały świat wymaga edukacji, we wszystkich dziedzinach. Ja też – jeśli znam się na muzyce, to nie znaczy, że znam się na literaturze, malarstwie i innych dziedzinach. Edukacja powinna nam towarzyszyć do ostatnich dni, dopóki rozumiemy słowo edukacja – z przekonaniem mówi mi Wojciech Rajski, dyrektor artystyczny Festiwalu Energa Sopot Classic, założyciel Polskiej Orkiestry Kameralnej.
Tuż przed szóstą edycją Sopot Classic rozmawiamy także o tym, jak i po co tworzy się festiwal w mieście turystycznym oraz co wyróżnia naprawdę dobrego dyrygenta.
14 Lipiec 2016
Plan jest taki: spotykamy się i rozmawiamy o rozpoczynającym się w Warszawie w piątek 15 lipca festiwalu Ogrody Muzyczne. Plan weryfikujemy już w pierwszym zdaniu.
– Niech Pani o Strefie Ciszy napisze. To jest ciekawy festiwal – sugeruje mój rozmówca, Ryszard Kubiak, dyrektor Ogrodów i pomysłodawca Strefy w Łazienkach Królewskich.
– Dobrze, o Strefie też porozmawiajmy – zgadzam się natychmiast.
– Ludzie mówią o koncertach w Łazienkach: „Boże, jak tu cicho. Nic nie ryczy, nic nie warczy”. Jak deszcz pada, to jest lekka dezorganizacja. Wtedy przenosimy koncert do pałacu, ale to już nie to samo.

Strony