Z muzyką w Nowy Rok

2014 obfitował w niezwykle ciekawe nagrania. Z pewnością był to dla melomanów wyjątkowy rok. Nowy Rok warto zacząć dwoma nagraniami z ubiegłego roku.

 

Pierwszym z nich jest dość wyjątkowy album wydany przez ECM zatytułowany “Inventio”. Francuski akordeonista Jean-Louis Matinier wraz z Włochem Marco Ambrosinim grającym na Nyckelharpi. Ten instrument o dziwnej nazwie to harpa klawiszowa, tradycyjny instrument w Szwecji. Album “Inventio” to oryginalne muzyczne poszukiwania, które rozpoczynają się od baroku oraz melodii ludowych, a kończą na muzyce współczesnej. Barokowo-jazzowe interpretacje ogniskują się wokół utworu J.S. Bacha Inventio 4 BWV 775. Na nagraniu znajdują się również utwory o swojskich tutułach “Szybko”, “Wiosna” oraz “Kochanie Moje”, w których możemy usłyszeć polskie brzmienia ludowe. Matinier wraz z Ambrosinim na tym nagraniu eksperymentują z brzmieniem, rytmami oraz różnorodnymi motywami muzycznymi, a efektem jest album, który ma świeże i dynamiczne brzmienie. To album, który powstał z muzyczne ciekawości i niezwykłej wyobraźnie muzycznej. Muzyka na nim zawarta jest lekka i z pewnością dobrze się jej będzie słuchało przy każdej okazji.

 

Kolejnym albumem wydanym przez ECM wartym uwagi jest “Tre Voci”. Został on nagrany przez troje solistów: Marinę Piccinini flecistkę, Sivianę Magen harfistkę oraz Kim Kashkashian altowiolinistkę. Taki skład instrumentów ma wyjątkowe brzmienie, jest jednak bardzo żadki w muzyce klasycznej. Na tym albumie usłyszymy utwory Claude’a Debussy’ego, Toru Takemitsu oraz Sofii Gubaiduliny. Wszystkie one utrzymane są w impresjonistycznym nastroju. To muzyka niezwykle nastrojowa i przepięknie zagrana. Na tym nagraniu słychać, że muzycy świetnie się rozumieją i mają wspaniałe wyczucie tej muzyki, co pozwała im grać ją w sposób bogaty i ekspresyjny. Szczególnie zachwyciła mnie na tym albumie Sonata Debussy'ego, która mieni się bogactwem kolorów. Ten utwór to prawdziwa perełka, która niestety jest bardzo rzadko wykonywana. Bardzo ciekawym utworem, który łączy tradycję zachodniego impresjonizmu z dalekowschodnią estetyką jest “And then I knew ‘twas Wind” Takemitsu. Jest to jakby poezja zamknięta w formę utworu muzycznego. Polecam ten album szczególnie na zimową porę jako że przyniesie on nam nastrój letniego dnia.

Jacek Kornak

Oceń zawartość: 

Brak głosów