Macbeth w dystopicznej przyszłości

fot. Brinkhoff Mogenburg

JACEK KORNAK: Rufus Norris to jedna z najciekawszych postaci brytyjskiego teatru. Ma on opinie odważnego i bezkompromisowego artysty. Jego najnowsza produkcja “Macbeth” niedawno miała swoją premierę na deskach National Theatre. Z pewnością dla wszystkich zainteresowanych teatrem jest to przedstawienie, którego nie można przegapić.

“Macbeth” Norrisa jest osadzony w bliżej nieokreślonej przyszłości. Jest to dystopiczna wizja świata po katastrofie. Ci, którzy ocaleli, walczą między sobą o przetrwanie, o kontrolę nad zasobami. Starają się oni ocalić w sobie pewne ludzkie instynkty w świecie, który jest zdefiniowany przez przemoc. Norris ma oryginalną wizję i dobrze przedstawia swoje odczytanie “Macbetha” Jego post-apokaliptyczna wizja jest spójna i robi wrażenie. Momentami miałem jednak wrażenie, że Norris robiąc przedstawienie dla szerokiej publiczności spłaszcza pewne wymiary dzieła Szekspira. Czasem dynamiczny ruch sceniczny nadrabia pustkę intelektualnego przekazu. “Macbeth” Norrisa jest wizjonerski, ale nie jest to produkcja w pełni przemyślana. W drugiej części miałem wrażenie, że niewiele się dzieje, i że reżyser już nie miał tam wiele do powiedzenia.


fot. Brinkhoff Mogenburg

W głównych rolach wystąpili Rory Kinnear jako Macbeth oraz Anne-Marie Duff jako Lady Macbeth. To obecnie jedni z czołowych brytyjskich aktorów oglądając ich w tych rolach można to było odczuć. Kinnear stworzył wielopłaszczyznową interpretację Macbetha. Jego postać jest niejednoznaczna i nieustannie wymyka się klasyfikacjom. Duff jako Lady Macbeth była wrażliwą i rozedrganą kobietą. Jej interpretacja była spójna, ale nie oddawała całej głębi tej postaci.

“Macbeth” zobaczyć można na deskach National Theatre w Londynie do 23 czerwca, natomiast 10 maja przedstawienie to będzie można zobaczyć w kinach w całej Polsce.

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów