Wywiady

13 Październik 2017
21 października będzie miał premierę 205. spektakl w jego reżyserii: "Romeo i Julia" w operze w Bytomiu. Pracuje od ponad 25 lat. Kiedyś powiedział, że opery nie lubił. A wydaje się, że to dla niego ten gatunek został stworzony. Może dlatego, że Michał Znaniecki poprzez swoje spektakle mówi nam po prostu o życiu, o jego ciemnych, jasnych stronach, mówi o tym, co widzi, co czuje, sięga głębiej, nie tylko pod skórę, ale do serca i duszy. Wiedzie trudne ale bardzo piękne życie, o którym mówi na łamach książki - wywiadu rzeki "Złota klatka" - wydanej w prestiżowej serii PWM. Przedsmakiem lektury niech będzie okolicznościowa rozmowa związana z premierą w Operze Śląskiej:
9 Październik 2017
Mikołaj Stroiński, fot. arch. prywatne
 
Jest kompozytorem pełnokrwistym, żadnego gatunku filmowego się nie boi. Ani serialu. Nosi brzemię, całkiem pewnie przyjemne, kompozytora muzyki do gry „Wiedźmin”. Możliwe, że już niebawem obejrzymy ekranizację tego dzieła w odcinkach z jego muzyką. Zanim to nastąpi, rozmawiamy z Mikołajem Stroińskim* o rodzinie, samotności, wytrwałości. I o muzyce oczywiście.
rozmawiają Kinga A. Wojciechowska i Maja Baczyńska
współpraca: Adrian Nowak
Część I – RODZINA
8 Październik 2017
13 października 2017 roku Opera na Zamku w Szczecinie inauguruje nowy sezon artystyczny koncertem, podczas którego zabrzmi suita liryczna „Guru i Marie”, czyli fragmenty współczesnej francuskiej opery skomponowanej przez Laurenta Petitgirarda, pod kierownictwem muzycznym samego kompozytora. W drugiej części usłyszymy „Dafnis i Chloe” M. Ravela. „Guru i Marie” to preludium do światowej prapremiery opery „Guru” L. Petitgirarda, którą na scenie Opery na Zamku zobaczymy w październiku przyszłego roku. Z wybitnym kompozytorem rozmawiała Magdalena Jagiełło-Kmieciak.
Magdalena Jagiełło-Kmieciak:  Zazwyczaj libretto opery osnute jest na faktach. Dlaczego wybrał Pan ten temat? Uderzyła Pana historia z 1978 roku?
21 Wrzesień 2017
FAMILY is the leading theme of Presto #18. When I saw the photo of the family of Justina Auskelyte, I knew that I would have to talk to her. And I did it.
Justina Auskelyte is a Lithuanian violinist of young generation. Already well known in her home country, she starts to conquer the concert halls also abroad. Last year, together with Cesare Pezzi, an Italian pianist, Justina recorded for Naxos her first album. The album was released in May 2017. Appointed to the professor’s assistant position, she also teaches violin playing at the Lithuanian Music and Theatre Academy in Vilnius.
21 Wrzesień 2017
RODZINA to temat wiodący Presto #18. Kiedy zobaczyłem zdjęcie rodziny Justiny Auskelyte, wiedziałem, że będę musiał z nią porozmawiać. I zrobiłem to.
Justina Auskelyte jest litewską skrzypaczką młodego pokolenia. Już dobrze znana u siebie w kraju, zaczyna podbijać sale koncertowe także za granicą. W zeszłym roku, razem z Cesare Pezzi, włoskim pianistą, Justina nagrała dla Naxos swój pierwszy album. Album ukazał się w maju 2017 r. Mianowana na stanowisko asystenta profesora, Justina uczy także gry na skrzypcach w Litewskiej Akademii Muzyki i Teatru w Wilnie.
Władysław Rokiciński: Czy pamięta Pani, jak to się zaczęło? Kiedy zrodził się pomysł naszej rozmowy?
8 Wrzesień 2017
Na niespełna tydzień przed przyjazdem do Polski, niekwestionowany wirtuoz trąbki, Chris Botti, w rozmowie z Izabelą Olek zdradza kulisy swojej kariery, przyznaje się do młodzieńczego buntu i podkreśla niezwykłe przywiązanie do Polski, która jak się okazuje stanowi jedno z ulubionych destynacji koncertowych artysty. Chris Botti już w przyszłym tygodniu wystąpi w Warszawie, Wrocławiu i Szczecinie.
Twoja przygoda muzyczna zaczęła się od pianina. Co się stało, że z czasem zdecydowałeś się zamienić je na trąbkę?
7 Wrzesień 2017
Filharmonia Opolska na inauguracji. Słuchają mieszkańcy Głogówka, okolic i cały klan Oppersdorffów. Fot. Maciej Pagacz
A jednak nie do końca. W tym roku na Festiwalu im. Ludwiga van Beethovena w Głogówku miało miejsce wydarzenie bez precedensu. Po raz pierwszy w historii spotkali się wszyscy żyjący przedstawiciele rodu Oppersdorffów. 
O spotkaniu i przyszłości Festiwalu, który obchodzi w tym roku 25-lecie rozmawiam z jego dyrektorem, Aleksandrem Devosges-Cuber.
Kinga A. Wojciechowska: 25-lecie to zawsze okazja do niecodziennych wydarzeń. Ale dlaczego Oppersdorffowie na miejsce tak ważnego spotkania wybrali Głogówek?
3 Lipiec 2017
WŁADYSŁAW ROKICIŃSKI: Georgia, a far close country. My mother was a teacher in a school in Radom, and the surname of one of her colleagues, the school hygienist, was Tedeszwili. When I asked my mother, what a name it was, she answered: Georgian. It was the first time in my life, when I heard a Georgian name. And when years ago, as well, I saw a photo, actually a book illustration, of a mountain landscape of Svanetia: a village with many so characteristic for the region, stone defense towers, I knew that I would never forget it. Only once in my life, long ago, when Georgia still was a part of the Soviet Union, I happened to be in Tbilisi, and in some other places of touristic value.
3 Lipiec 2017
WŁADYSŁAW ROKICIŃSKI: Gruzja, daleki bliski kraj. Moja mama była nauczycielką w szkole w Radomiu, a nazwisko jednej z jej koleżanek, szkolnej higienistki, brzmiało: Tedeszwili. Kiedy zapytałem mamę, co to za nazwisko, odpowiedziała: gruzińskie. To było po raz pierwszy w moim życiu, kiedy usłyszałem gruzińskie nazwisko. A kiedy także wiele lat temu, zobaczyłem fotografię – a właściwie książkową ilustrację – z górskim krajobrazem Swanetii: wioskę z wieloma tak charakterystycznymi dla regionu, kamiennymi wieżami obronnymi, wiedziałem, że nigdy tego nie zapomnę. Tylko raz w życiu, dawno temu, kiedy Gruzja była jeszcze częścią Związku Radzieckiego, zdarzyło mi się być w Tbilisi i w kilku jeszcze innych miejscach turystycznych.
26 Czerwiec 2017
W poznańskim Teatrze Wielkim, 13. maja, odbyła się premiera baletu „Anna Karenina” Rodiona Szczedrina. Anny Kareniny jest jedną z najbardziej znanych bohaterek wielkiej literatury. Jeśli nawet ktoś nie czytał powieści Lwa Tołstoja, to może przynajmniej o niej słyszał. Nie mówiąc już o wielkiej liczbie adaptacji filmowych, z których pierwsza powstała w 1911 roku, a najnowsza – w roku 2012. Wielką powieść filmowano na przestrzeni stu lat! Baletowa „Anna Karenina” też ma swoją historię, ale spektakl w Poznaniu dopisuje do niej nową kartę. O to – i jak to w ogóle jest tworzyć nowe choreografie – pytam dyrektora baletu Teatru Wielkiego w Poznaniu i choreografa premierowego spektaklu, Tomasza Kajdańskiego.

Strony