Muzyczne sanktuaria [dokończenie artykułu „Aaaaaby słyszeć” z Presto #20]

Dążenie do równowagi

Wystarczy, że zadbamy o odpowiednią jednostkę wzmacniającą. I jak w przypadku zestawów domowych, na rynku funkcjonuje szerokie spektrum produktów zmniejszających lub zwiększających dystans do precyzji w odwzorowaniu pierwotnego nagrania. Budową i sposobem działania różnią się one od swoich „stacjonarnych” kolegów, co ma też swoje przełożenie na cenę rynkową produktu. W porównaniu z bardziej designerskimi wzmacniaczami stereo, te samochodowe można dostać już za kilkaset złotych. Cena determinowana jest przez jakość podzespołów i ilość kanałów, jakie obsługuje dany egzemplarz. Inne urządzenie potrzebne będzie do obsługi dwóch głośników, a inne do wielokanałowych systemów ze skrzynią basową włącznie. I oto kolejny dylemat, przed którym stajemy. Celebrować nagranie w takiej formie, w jakiej powstało (stereo), czy też znosić jego przestrzenną karykaturę?

Nie mniej ważnym elementem będą same głośniki. Ich wybór po raz kolejny sprowadza się do zaspokojenia preferencji brzmieniowych słuchacza. Cieplejsza góra, mięsisty dół, czy bardziej zrównoważone pasmo? A może podbicie niskich tonów poprzez dodanie do zestawu osobnej jednostki basowej? Są to kryteria, które powinniśmy uwzględnić już na etapie projektowania. Wiele osób popełnia ten sam błąd, skupiając się na wybranych elementach zestawu, takich, jak chociażby skrzynia basowa. Nie trudno tutaj o zaburzenie zdrowych proporcji odbierających przyjemność z odsłuchu, a nie o to przecież chodzi.

Wielu czytelnikom może się to wydać dziwne, ale w dążeniu do perfekcji bardzo istotne są również przewody, jakimi łączyć będziemy poszczególne „klocki”. Takie przewody, które odporne będą na duże różnice temperatur i zakłócenia. Te drugie można zniwelować poprzez odpowiednie ułożenie poszczególnych wiązek – zasilające i sygnałowe po przeciwnych stronach auta. Pamiętajmy jednak o dokładnym ukryciu skomplikowanej sieci kabli w elementach tapicerki. Nie chcemy, aby jakiś przewód uległ przypadkowemu uszkodzeniu podczas użytkowania auta. Wszystko to sprawia, że proces projektowania, zakupu i montażu samochodowego systemu muzycznego jest zajęciem bardzo wymagającym. Jeżeli więc nie przywiązujemy dużej wagi do muzyki odtwarzanej w samochodzie, to skupmy się lepiej na optymalizacji środowiska odsłuchowego w domowym zaciszu.

Strony

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów