My music story

21 Kwiecień 2018
Lista ważnych dla mnie utworów jest niesamowicie długa. Podobnie, jak lista powodów, dla których stały się one dla mnie istotne. Dlatego tym bardziej byłam zdziwiona, że kiedy usłyszałam temat, na który mam pisać, do głowy przyszła mi od razu jedna piosenka. Z niezliczonej ilości wspomnień, wydarzeń, sytuacji, w których muzyka mi towarzyszyła, ta – co by się nie działo – i tak wybija się na pierwszy plan.
14 Kwiecień 2018
Wszystko zaczęło się od obejrzenia filmu „Amadeusz” Miloša Formana. Miałam trzynaście lat. Wizja Mozarta – szaleńca, infantylnego człowieczka o irytującym sposobie bycia tak mnie zafascynowała, że od tej pory niemal wszystko w moim życiu wiązało się z postacią kompozytora.
7 Kwiecień 2018
Pamiętam trzy wielkie muzyczne przeżycia.
…”Krzesany” Wojciecha Kilara. Jestem jeszcze bardzo mała. Włączam głośniki na cały regulator. Całą sobą jestem w górach. Muzyka i ja to jedno. Ogłuszeni domownicy przybiegają do pokoju, błagają – „ścisz”…
…muzyka do „Władcy pierścieni” Howarda Shore’a. W kinie jestem głęboko wzruszona, że coś takiego w ogóle powstało. Zasłuchuję się w tej muzyce kolejnych kilka lat, w niej odpływam, wyciszam się, szukam ukojenia. Ze słuchawkami na uszach zamykam oczy i wyobrażam sobie niestworzone rzeczy. Uciekam od szarej rzeczywistości, zdobywam inspiracje i siły do powrotu do spraw codziennych.
24 Marzec 2018
„Wszyscy jesteśmy muzykami” - przeczytałem w Presto. Tak czułem, tak podejrzewałem - tylko nikt tego jeszcze nie zwerbalizował. Czyli jestem muzykiem... Bardzo mi to odpowiada. Bez muzyki nie umiałbym żyć (wiem, to brzmi zbyt górnolotnie, ale to prawda). Ale to nie jest tak, że całe życie zdawałem sobie z tego sprawę.
18 Marzec 2018
Nie umiałabym żyć bez muzyki. A tym bardziej bez muzyki Queen i głosu Freddiego Mercury’ego. Moja przygoda z Queen zaczęła się bardzo wcześnie, dzięki starszemu bratu. Muzyka Queen jest dobra na wszystko – masz dobry humor, pasuje; masz zły dzień, też pasuje, a przy okazji Freddie pieszczotliwie obejmie cię swoim głosem.
10 Marzec 2018
Właśnie zaproszono mnie na herbatę do mieszania na dole. Stoi tam pianino należące do jednej z osób, która pomaga nam w pracy. Gdy Kirsten (która przyjechała tu z Holandii) nalewała mi herbatę, spojrzałem na stertę podań, które tłumaczyła i spytałem:
3 Marzec 2018
- Czemu płaczesz, kochanie? Co się stało? - spytała mama.
- Bo ta trąbka tak płacze.... - odpowiedziałam, wycierając nos rękawem sweterka.
25 luty 2018
Moja muzyczna opowieść? Jeśli miałaby być kompletna, rozmiarami mogłaby dorównać encyklopediom. Muzyka była ze mną od zawsze, tak dużo piosenek kojarzy mi się z najróżniejszymi wspomnieniami…jeśli właśnie to czytasz, pewnie wiesz, o czym mówię. Masz tak samo.
17 luty 2018
Moje życie miało zawsze podkład muzyczny. Z tak wieloma moimi wspomnieniami łączy się muzyka. Czasem jest ona centralnym tematem mego opowiadania, kiedy indziej tylko wspomnieniem, piosenką, którą jedna z moich córek nuciła półgłosem, gdy rano szłyśmy razem na przystanek autobusowy. Muzyka może tworzyć opowieść nawet w zupełnie cichym pokoju, gdy jestem sama i uczę się roli. Zabrała mnie w podróż dookoła świata i przywiodła z powrotem do domu.
11 luty 2018
Jest rok 2002. Jakiś taki listopado-grudzień szary. W zasadzie ta historia wtedy ma swój finał. Finał w pięknie napisanym liście, który kończy się takimi słowami:”…siedzę w pracy i szukam ukojenia w Krawczyku, tylko że on śpiewa: Bo jesteś Ty…„.
A rzecz miała się tak – pani Marta jest lektorką języka angielskiego. Podobno dobrą. Lgną do niej ludzie. Jednego wieczoru podczas zajęć ktoś puka do drzwi i wchodzi. „Pewnie spóźniony słuchacz – myśli sobie pani lektorka, ale nie – w drzwiach widać najpierw ogromny bukiet róż, a zza niego wychyla się kurier z pytaniem…czy pani Marta to pani Marta?

Strony