Busko Zdrój opanowane przez muzykę polską [relacja]

Gala finałowa | fot. Piotr Kaleta
Gala finałowa | fot. Piotr Kaleta

ADAM CZOPEK: Wydarzenia tegorocznego XXIV Międzynarodowego Festiwal Muzyczny im. Krystyny Jamroz – Busko Zdrój trwającego od 30 czerwca do 8 lipca 2018 r. zdominowały cztery znakomite recitale, w tym trzy fortepianowe Szymona Neringa, Eugena Indjica oraz Rafała Blechacza któremu towarzyszyła skrzypaczka Bomsori Kim i wokalny Joanny Woś. Wysmakowany program każdego z nich oraz jego wykonanie dawały słuchaczom pełnię artystycznej satysfakcji. [długi, ciekawy tekst]

W większości festiwalowych koncertów, z racji obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości, dominowała muzyka polska. Jak zwykle festiwalowe wydarzenia odbywały się w wielu położonych w pobliżu Buska miejscowościach. Na tej trasie znalazły się tradycyjnie: Solec Zdrój, Szaniec, Pińczów, Gliniany i Ożarów. Gotycka kolegiata w Wiślicy była miejscem prawykonania Orare-Torium Jakuba Sarwasa. Tradycyjnie festiwal gościł plejadę znakomitych artystów polskich i zagranicznych.

 

Inauguracja

Tegoroczny festiwal rozpoczął się koncertem „Najpiękniejsza jest muzyka polska”, którego program zestawiony został z cennych fragmentów dzieł: Karola Kurpińskiego, Jana Stefaniego, Stanisława Moniuszki, Ludomira Różyckiego, Feliksa Nowowiejskiego, Władysława Żeleńskiego, Jerzego Lawiny- Świętochowskiego oraz Wojciecha Kilara. Bohaterami wieczoru były panie: Ewa Biegas, Magdalena Idzik, Iwona Socha oraz panowie: Łukasz Gaj, Dominik Sutowicz, Patryk Rymanowski i Jan Żądło. Wszyscy zaprezentowali się z jak najlepszej strony! Solistom towarzyszyła świetnie brzmiąca Sinfonia Iuwentus grająca w Busku pod batutą swego artystycznego szefa Mirosława Jacka Błaszczyka imponującego jak zawsze precyzją w prowadzeniu akompaniamentu oraz godnym uznania temperamentem i ekspresją w dyrygowaniu fragmentami czysto instrumentalnymi. Przez ponad dwie godziny lała się wartkim strumieniem polska muzyka (arie, duety tercety i fragmenty instrumentalne z Krakowiaków i Górali, Zamku na Czorsztynie, Halki, Hrabiny, Strasznego dworu, Verbum nobile, Legendy Bałtyku, Casanovy, Diabelskiego młyna, Janka, Panny Wodnej) co spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem ze strony zachwyconej publiczności.
Oficjalną inaugurację poprzedził popołudniowy plenerowy koncert chórów, uczestników V Ogólnopolskiego Przeglądu Chórów Akademickich „Święty Krzyż 2018”

 

Różne wymiary recitali: Szymon Nehring

Szybko okazało się, że zapowiedziane w programie festiwalu recitale stały się jego ważkimi wydarzeniami. Każdy z nich miał inny wymiar i klimat. Pierwszym był recital Szymona Nehringa, zdobywcy pierwszej nagrody w XV Międzynarodowym Mistrzowskim Konkursie Pianistycznym Artura Rubinsteina w Tel-Awiwie w 2017 r. Ponadto Nehring jest laureatem II nagrody „Premio Akademia” w Rzymie, I nagrody i wyróżnienia za wykonanie nokturnu Chopina w Poznaniu, oraz wyróżnienia za wykonanie utworu Chopina w konkursie im. Artura Rubinsteina w Bydgoszczy. W kwietniu 2016 roku Szymon Nehring otrzymał Fryderyka 2016, jedną z najbardziej prestiżowych nagród muzycznych w Polsce. To co zaprezentował podczas recitalu w Busku w pełni potwierdziło jego wyjątkowy talent, wrażliwość i muzykalność. Rozpoczął od Sonaty As-dur nr 31 Hob. Josepha Haydna zagranej pięknym krystalicznie czystym dźwiękiem i pełną swobodą. Po niej monumentalna Sonata C-dur nr.1 op. 1 Johannesa Brahmsa. Krótka przerwa dla złapania oddechu po emocjach sonat Haydna i Brahmsa i już  przeżywaliśmy cztery Mazurki z op. 50 Karola Szymanowskiego, Preludia Claude Debussy’ego oraz fragmenty baletu Pietruszka Igora Strawińskiego. Największe wrażenie pozostawiło wykonanie Sonaty Brahmsa, w którym dał znakomite wyczucie formy i jej skomplikowanej struktury, ujmując przy tym kulturą brzmienia i świetną artykulacją. Gra Nehringa jest pełna młodzieńczego zapału i energii. Po zagranym szeroką frazą Allegro, nieco spokojniejszym i wyciszonym Andante, w Scherzu mamy pełny popis znakomicie rozplanowanej energii i dynamiki, która towarzyszy nam do błyskotliwego Finału. Pianista wykonuje całe dzieło przejrzyście, ujmując skalą ekspresji i ekspozycją nieustannego falowania napięcia znakomicie przy tym rozkładając akcenty. Była to najbardziej dojrzała artystyczne interpretacja tego wieczoru. Równie wysoko należy ocenić wykonanie Preludiów Debussy’ego urzekające wyczuciem kolorystyki i niepowtarzalnym klimatem właściwym temu kompozytorowi. Z kolei Mazurki Szymanowskiego zagrane zostały z pełnym przekonaniem w doborze tempa przy umiejętnym wyeksponowaniu charakteru każdego z nich. W finale recitalu zagranie trzech fragmentów baletu Pietruszka Strawińskiego, było czystym popisem wirtuozerii, pozwalającym zarazem na podziwianie jej wspaniałej dynamiki oraz zapału i swobody w pokonywaniu kolejnych stopni trudności technicznych, a tych w tym utworze nie brakuje. Pianista ujmuje przy tym znakomitą motoryką i umiejętnością tworzenia nastroju każdego z prezentowanych utworów. Mówiąc krótko; Nehring zaprezentował się z jak najlepszej strony dowodząc, że jest pianistą już w pełni ukształtowanym i gotowym podjąć każde artystyczne wyzwanie.  

 

Różne wymiary recitali: Rafał Blechacz i Bomsori Kim

Równie ważkim wydarzeniem okazał się wspólny recital polskiego pianisty Rafała Blechacza i koreańskiej skrzypaczki Bomsori Kim. Ich starannie przemyślany program zestawiony został z czterech sonat:  F-dur KV 376 W.A. Mozarta, A – dur op. 13 nr 1 Gabriela Fauré, g-moll Claude Debusy’ego oraz d-moll op. 9 Karola Szymanowskiego. Najkrócej można ten koncert określić – wyjątkowy wieczór, wyszukany repertuar i wspaniały duet solistów, którzy mają niemal jednakowy poziom wrażliwości, talentu i muzykalności. To była ogromna przyjemność słuchania wspólnego muzykowania artystów, którzy w lot odgadują swoje intencje i znakomicie się uzupełniają, prezentując przy tym niezwykłą kulturę dźwięku. Mają też rzadką umiejętność wciągnięcia słuchacza bez reszty w wir muzycznej narracji. Mówienie w przypadku Bomsori Kim i Rafała Blechacza o wirtuozerii, technicznej doskonałości, swobodzie prowadzania frazy czy urodzie i krystalicznej czystości dźwięku, wydaje się być zbytecznym. To wszystko jest bazą do tworzenia poruszających kreacji prezentowanego repertuaru. W ich ujęciu Mozart zachwycał klasycznym podejściem, lekkością i elegancją, soliści subtelnie zmieniają barwy dźwięku i dynamikę, oddychając między frazami. Mało znana sonata Fauré okazała się w tym wykonaniu dziełem niezwykle harmonijnym, pełnym rozmachu, a zarazem subtelności. Debussy ujmował fantazją, niepowtarzalnie malarskim klimatem i wyrazistymi barwami impresjonizmu. Swoistym odkryciem okazała się sonata Szymanowskiego zagrana niezwykle subtelnie i poetycko z uwzględnieniem jej późnoromantycznego rodowodu. Był to piękny wieczór niezwykłych wrażeń i wzruszeń. Buski recital tych dwojga znakomitych artystów był poniekąd próbą generalną przed nagraniem całego programu dla Deutsche Grammophon.

 

Różne wymiary recitali: Eugen Indjic

Trzeci recital należał do Eugena Indjica, który w opinii wielu krytyków „Chopina gra jak Polak, Debussy’ego jak Francuz, a Prokofiewa jak Rosjanin.” Ten znakomity artysta o niezwykłej osobowości pojawił się na buskim Festiwalu trzeci raz i jak zawsze jego gra i sztuka interpretacji sprawiła publiczności prawdziwą satysfakcję. Indjic jak zwykle potrafił swoją grą przykuć uwagę słuchacza. Jego grę cechują wyważone emocje i uroda dźwięku. Tym razem recital przygotowany z okazji obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości poświęcony został w całości muzyce Chopina, w interpretacji dzieł którego uchodzi za wyjątkowego pianistę. Program recitalu obejmował Sonatę b-moll op. 35, Balladę f-moll op.52 trzy Mazurki: nr 4 op. 24, nr 3 des dur op. 30 oraz nr 3 fis-moll op. 59. Na wstępie zabrzmiał Nokturn c-moll op. 35, na zakończenie artysta wykonał Scherzo b-moll op 31. Oczywiście nie obyło się bez bisów: Chopin oraz preludium Sztuczne ognie Debussy’ego. W Sonacie b- moll zaprezentował Indjic świetną ekspresję pełną barwowych refleksów o dużym zróżnicowaniu dynamicznym. W Mazurkach  bogatą skalę zróżnicowań barwy, dynamiki i ekspresji. Ballada f-moll ujmowała swoim charakterem i klimatem. Zagrany na wstępie Nokturn urzekał nastrojem. Indjic potwierdził, że nadal jest mistrzem klawiatury, dla którego nie istnieją żadne trudności techniczne.

 

Różne wymiary recitali: Joanna Woś

Na zakończenie solowych popisów wybitnych artystów odbył się recital znakomitej śpiewaczki Joanny Woś. Towarzyszył jej przy fortepianie Artur Jaroń, który kolejny raz dowiódł, że znakomicie sprawdza się w niełatwej roli akompaniatora. Było to popołudnie z wokalistyką na najwyższym poziomie. Ten recital dał okazję zetknięcia się z pięknem w jego najbardziej naturalnej i najprostszej formie. Program recitalu został tak dobrany by w pełni zaprezentować walory niezwykłej urody głosu i wysmakowaną sztukę interpretacji Joanny Woś, której operowanie niebotycznie wysokimi dźwiękami przychodzi z zadziwiającą łatwością i lekkością. Artystka dysponując dużą wyobraźnią dźwiękową i potrafi dostosować rodzaj emisji do charakteru prezentowanego utworu imponując przy tym maestrią koloraturowej techniki. Najpełniej dowiodła tego w ariach: Qui la voce z Purytanów Belliniego, Regnawa nel silenzio z Łucji z Lammermoor Donizettiego oraz Estrano z Traviaty Verdiego. Zachwyciła też elegancją, stylem i kulturą wykonania Exultate Jubilate W.A. Mozarta oraz Wokalizą Rachmaninowa i Koncertu na sopran i orkiestrę Reinholda Gliére, który ten utwór dedykował w 1943 roku  Ewie Bandrowskiej-Turskiej.

 

Kameralistyka i muzyka sakralna

Wiele festiwalowych koncertów odbywało się w położonych wokół Buska-Zdroju  świątyniach. Z racji szczególnego miejsca w jakich rozbrzmiewały, ich program preferował muzykę kościelną. Taki charakter miał koncert „Nie tylko barok” w zabytkowym drewnianym kościele św. Wojciecha w Glinianach, gdzie prezentowano m.in. utwory Schuberta i Gounoda (Ave Maria), Francka (Panis Angelicus Händla (Alleluja), wśród wykonawców Adam Zdunikowski (tenor) Artur Jaroń i Jacek Ciołczyk (fortepian) oraz Jarosław Wanecki (flet) oraz Świętokrzyski Kwintet Blaszany. Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej Królowej Rodzin w Ożarowie było miejscem, gdzie publiczność szczelnie wypełniająca świątynię wysłuchała Offertorium Jana Makakiewicza, Duszo Chrystusowa  Feliksa Rączkowskiego, O salutaris Hostia Gioacchino Rossiniego. Ożarów był też miejscem, gdzie pierwszy raz zaprezentowała się na festiwalu Lithuanian Chamber Orchestra z Wilna, która najpierw towarzyszyła Bomsori Kim w znakomicie zagranym Koncercie d-moll na skrzypce i orkiestrę smyczkową MVW 03 Feliksa Mendelssohna-Bartoldy’ego. Wileńscy muzycy zagrali też w tym koncercie słynną serenadę Eine kleine Nachtmusik W.A. Mozarta. Również kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Szańcu był miejscem tego typu koncertu „Perły światowego baroku’, którego wykonawcami byli: Klaudia Duda (śpiew) Paweł Korepta (fortepian) oraz Masovia Consort. W programie znalazły się  utwory Monteverdiego, Mozarta, Jana Sebastiana Bacha. Również oba buskie kościoły gościły festiwalowe koncerty. Kościół Niepokalanego Poczęcia NMP był miejscem, gdzie Roma Owsińska i laureaci poprzednich konkursów wokalnych imienia patronki festiwalu prezentowali pieśni Ave Maria Vavilova, Lorenca, Händla oraz arie operowe z dzieł Pucciniego, Moniuszki, Dvořáka. Z kolei kościół Św. Brata Alberta gościł Chór Filharmonii Śląskiej w Katowicach, który zaprezentował program „Polska muzyka sakralna” przygotowany i prowadzony przez Violettę Bielecką. Zespół ujmował spoistym i wyważonym brzmieniem, wokalną dyscypliną oraz dobrym zestrojeniem kolorystycznym. Z pełną satysfakcją słuchało się m.in. pieśni Święty Boże Stanisława Moryto, Sanctus z Missa Brevis Krzysztofa Pendereckiego, Donna nobis pacem z Missa pro pace Wojciecha Kilara oraz Totus Tuus Henryka Mikołaja Góreckiego. Z kolei gotycka kolegiata w Wiślicy była miejscem prawykonania Orare-Torium Jakuba Serwasa. Przygotowali je: Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Świętokrzyskiej oraz chór „Fermata”. Koncert przygotował Jacek Rogala, chór Ewa Robak. No cóż, najkrócej rzecz ujmując utworu można było posłuchać, jednak zaakceptować go i zachwycić się nim było trudno. Jest to muzyka,  jak na mój gust, zbyt jednostajna ( by nie powiedzieć nudna)  pozbawiona energii i emocji, zabrakło mi w niej rozwinięcia wielu epizodów i ich kulminacji. Nie bardzo sobie też poradził kompozytor z partią chóralną, ta brzmiała zupełnie bez wyrazu i nie wnosiła do partytury niczego nowego.

 

Pozostałe wydarzenia

Dla pełnego obrazu bogactwa wydarzeń buskiego festiwalu należy choćby wspomnieć o udanym występie Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk, którego program Znasz li ten kraj okazał się barwnym dynamicznym widowiskiem prezentującym bogactwo folkloru różnych regionów Polski. Tegoroczny festiwal na dwa wieczory przeniósł się do Solca – Zdroju, gdzie pierwszego wieczoru zaprezentowano koncert W krainie operetki z udziałem Iwony Sochy i Pawła Skołuby, którym towarzyszył zespół Strauss Ensemble. Przez blisko dwie godziny zachwycona publiczność słuchała z uwagą i oklaskiwała najpiękniejsze operetkowe arie i duety. Drugiego wieczoru wystąpiła Lithuania Chaber Orchestra. Litewscy muzycy zaprezentowali bodaj największe przeboje muzyki kameralnej. Koncert d – moll na klawesyn i orkiestrę BWV 1052 Jana Sebastiana Bacha – solistką była Katarzyna Sroka. W koncertach skrzypcowych z cyklu Cztery pory roku Antonio Vivaldiego rolę solistki pełniła Augusta Jusionyte imponująca pięknym ciepłym dźwiękiem i ekspresją, co pozwoliło jej uchwycić specyficzną atmosferę każdego z koncertów. Jednak ukoronowaniem wieczoru było wykonanie serenady Eine klanie Nachtmusik KV 525 W.A. Mozarta, największego szlagieru muzyki klasycznej. Słuchaliśmy Mozarta ujmującego elegancją, lekkością i świeżością. W tym samym czasie scenę Buskiego Samorządowego Centrum Kultury opanował Andrzej Piaseczny i jego zespół co było ukłonem w stronę młodzieżowej widowni, o którą dbają organizatorzy festiwalu. Publiczność wypełniła salę widowiskową do ostatniego wolnego skrawka podłogi. Program, właściwsze byłoby określenie spektakl, został skonstruowany z największych przebojów artysty, którego długo nie chciano puścić ze sceny.

Wydarzeniem okazał się występ Kieleckiego Teatru Tańca, który pokazał swój znakomity balet „Alicja w krainie czarów”. Spektakl w choreografii Elżbiety i Grzegorza Pańtaków zrealizowany został z ogromnym rozmachem jako barwne widowisko o wyrazistej dramaturgii i czytelnym libretcie.  Każda z tanecznych sekwencji i etiud realizowana jest na najwyższym poziomie. Taniec ujmuje lekkością i elegancją. Tak jak liczne realizowane w mistrzowski sposób projekcje wizualne nadające poszczególnym scenom właściwy klimat. Widz co rusz zaskakiwany jest pojawieniem się kolejnych postaci odzianych w bajeczne, pełne fantazji, kostiumy autorstwa Małgorzaty Słoniowskiej. Wszelkim tanecznym układom i ewolucjom towarzyszy znakomicie dobrana muzyka, na którą składają się znane przeboje oraz melodie muzyki rozrywkowej i filmowej, wśród, których znalazły się  m. in. fragmenty utworów Nino Roty, Ennio Morricone, Luca Rossi’ego i Johna Willamsa.

 

Koncerty promenadowe

Swoją wierną publiczność miały codzienne koncerty promenadowe w Muszli Koncertowej Parku Zdrojowego. Były to koncerty z gatunku „muzyki miłej, łatwej i przyjemnej”. Ale nie tylko, bo w ramach tych koncertów miał miejsce Koncert z okazji 20-lecia województwa świętokrzyskiego, grała Filharmonia Świętokrzyska, dyrygował Jacek Rogala, śpiewała Monika Gruszczyńska. W ramach popołudniowych koncertów odbyła się też prezentacja studentów z kursów prof. Tomasza Strahla i prof. Marcina Baranowskiego, które od wielu lat wiernie towarzyszą festiwalowi dając muzycznej młodzieży okazję do publicznych występów. Niemal bezpośrednio po takim koncercie zainteresowani biegli do sanatorium „Sanato” lub „Bristolu” na spotkanie w kawiarence z kolejnym festiwalowym artystą. Rekordy zainteresowania pobiły w tym roku spotkania z Joanną Woś, Grażyną Brodzińską i Egenem Indjicem.

 

Nareszcie jest konkurs!

Od wielu lat organizatorzy festiwalu starali się o powołanie do życia konkursu wokalnego imienia patronki festiwalu. W końcu w 2003 r. odbyła się pierwsza jego edycja. Niestety na kolejne edycje – jak się szybko okazało -  nie znaleziono funduszy. I pomysł konkursu runął niczym domek z kart. Dopiero w 2016 roku znalazły się fundusze i konkurs reaktywowano przyjmując zasadę jego corocznej edycji. W tym roku do udziału zgłosiła się rekordowa liczba ponad pięćdziesięciu młodych śpiewaków. Ostatecznie w konkursowe szranki stanęło 50 uczestników. Jury pracujące pod przewodnictwem Adama Zdunikowskiego miało w swoim składzie Iwonę Hossę, Magdalenę Idzik, Urszulę Kryger oraz Andrzeja Bieguna. Po trzyetapowych przesłuchaniach jury zdecydowało, że laureatami tegorocznej edycji zostali: w kategorii głosów żeńskich: Hanna Okońska – pierwsza nagroda, Julia Pruszak – trzecia nagroda. W kategorii głosów żeńskich nie przyznano drugiej nagrody. W kategorii głosów męskich nagrody otrzymali: Arkadiusz Anyszka i Bartłomiej Kłos – ex aequo pierwsza nagroda, Piotr Kalina – trzecia nagroda. W tej kategorii również nie przyznano drugiej nagrody. Jednocześnie przyznano kilka wyróżnień. W głosach żeńskich I stopnia otrzymały  je ex aequo: Magdalena Pluta, Sylwia Frączek i Mariana Poltorak. W tej samej kategorii wyróżnienia II stopnia przyznano Magdalenie Łukaszek, Paulinie Bielarczyk oraz Sylwii Gorajek. W kategorii panów równorzędne wyróżnienia I stopnia otrzymali: Jasin Rammal-Rykała i Michał Sobiech, wyróżnienia II stopnia przyznano Wiktorowi Kowalskiemu i Sławomirowi Brosiowi. Jury jednogłośnie podkreślało wysoki poziom jaki prezentowali uczestnicy tegorocznego konkursu. Potwierdził to zresztą koncert laureatów, w którym prezentowali się wszyscy laureaci.

Kolejny raz Festiwal im. Krystyny Jamroz w Busku Zdroju udowodnił, że należy do grona imprez o wysokim poziomie artystycznym oraz wyrazistym i bogatym stylistycznie profilu programowym. Udział renomowanych artystów i zespołów z Polski oraz z zagranicy stawia go w czołówce imprez tego typu w kraju. Jest też buski festiwal miejscem promocji i prezentacji artystów młodego pokolenia.

relacjonował Adam Czopek

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów