Czar baroku na The Grange Festival

fot. arch. org.

The Grange Festival istnieje wprawdzie dopiero od kilku lat, ale dzięki dobrym, profesjonalnie wykonanym produkcjom operowym już zdobył sobie uznanie wśród melomanów. The Grange Festival położony jest wśród wzgórz Hampshire, niedaleko Winchester.

We wczesno XIX neo-klasycystycznym budynku, który uznany jest za angielskie dziedzictwo narodowe od wielu lat w lecie odbywają się przedstawienia operowe. W 2017 powstał tutaj nowy festiwal operowy, który prezentuje cztery produkcje operowe w sezonie. W tym roku jednym z przedstawień był Belshazzar Handela.

Niewielki teatr w the Grange jest wprost idealnym miejscem dla barokowej opery. Belshazzar zabrzmiał tutaj z mocą, ale miał zarazem intymną atmosferę. Belshazzar pochodzi z 1744 roku. Był to najbardziej twórczy okres w karierze Handela. Belshazzar reprezentuje nowy styl, na który wpływ z pewnością miała nowa ojczyzna Handela. Przeplatają się tutaj włoskie oraz brytyjskie wpływy. Imponujące są partie chóralne, ale także wirtuozerskie arie.

Dla the Grange Festival Belshazzara przygotował od strony muzycznej Harry Christophers. To jeden z najbardziej doświadczonych brytyjskich specjalistów w dziedzinie muzyki dawnej. Słychać to od pierwszych taktów Belshazzara. Christophers popowadził The Sixteen z elegancją oraz świetnym wyczuciem dramaturgii muzyki Handela. Pod jego batutą Belshazzara mienił się od rytmów i muzycznych barw. Orkiestra i chór miali bogate i dynamiczne brzmienie sprawiając, że Belshazzara słuchało się z prawdziwmy napięciem.

Wśród solistów wyróżniał się Robert Murray w tytułowej roli. Śpiewał on w sposób pewny i naturalny. Claire Booth jako Nitocris imponowała świetną techniką oraz piękną, liryczną barwą głosu. Christopher Ainslie w roli Cyrusa był bardzo przekonujący aktorsko oraz wokalnie. Brawa należą się również dla Henry Waddington, który wcielił się w postać Gobriasa. Natomiast James Laing imponował lekkością oraz pięknem głosu wykonując rolę Daniela.

Daniel Slater przygotował Belshazzara od strony teatralnej. Jego produkcja była dość prosta. Przedstawienie posiadało wprawdzie klarowną narrację i momentami dzięki dobremu wyczuciu ruchu scenicznego było dynamiczne, jednak Slater nie wniósł wiele swoją reżyserią do Belshazzara. Momentami produkcja ta wydawała się teatralnie nie dopracowana, gdyż posługiwała się schematycznymi, sztampowymi trickami. Zamiast tworzyć psychologicznie głębsze, wciągające portrety bohaterów, Slater poprzestaje na poziomie płaskich gestów i niedopracowanego aktorstwa.

Wizyta w the Grange Festival pozostaje na długo w pamięci nie tylko dzięki dobrej produkcji operowej, ale także niezwykłemu urokowi miejsca.

Dr Jacek Kornak

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów