Mozart nie pozostawia obojętnym ["Czarodziejski flet" w Opera de Paris]

fot. Svetlana Loboff

Ostatnio Opera de Paris zaprezentowała przedstawienie „Die Zauberflöte” Mozarta wyprodukowane wspólnie z Festiwalem Baden Baden oraz kilkoma innymi teatrami europejskimi. Opera ta miała swoją premierę kilka miesięcy przed śmiercią kompozytora. Niektórzy uważają, że ma luki, jest niedopracowana, lecz to właśnie ona podbiła serca publiczności na całym świecie i jest jednym z najczęściej wykonywanych dzieł w historii muzyki klasycznej. Akcja „Die Zauberflöte” jest niejednoznaczna, poplątana, z pewnością nie sposób określić ją jako wartką, ale nie ma to znaczenia, gdyż muzyka Mozarta nie pozostawia nikogo obojętnym.

Reżyser Robert Carsen to już w zasadzie klasyk. Jeszcze pod koniec lat 90. jego przedstawienie „Alciny” Händla szokowało swoją odwagą i bezkompromisowością. Dziś jego spektakle zapewne już nikogo nie szokują, ale wciąż poruszają swoim pięknem. Carsen stworzył niezwykle malarską inscenizację. Każda scena tutaj ma pewną magię. Wyraźne są tu odniesienia do obrazów René Magritte'a, ale nie chodzi tutaj jedynie o proste analogie. Carsen stworzył przedstawienie spójne wizualnie, ale także od strony akcji i muzyki. Wszystko tutaj świetnie do siebie pasuje, tworząc surrealistyczny świat nostalgicznych projekcji.

Orkiestrę poprowadził Henrik Nánási. To dyrygent młodego pokolenia, ale pomimo swojego wieku pojawia się już na najbardziej prestiżowych scenach Europy. Słuchając jego „Die Zauberflöte”, nie mam wątpliwości, że Nánási wkrótce stanie się jedną z błyszczących gwiazd na firmamencie muzyki operowej. Nánási jest skupiony na szczegółach, ale jego Mozart jest bardzo dynamiczny. W jego stylu dyrygowania jest elegancja oraz pewna magnetyzująca ekspresja. Orkiestra Opera de Paris miała bogata brzmienie i grała w nieco francuskim stylu, podkreślając rytmy oraz taneczność muzyki Mozarta.

Chyba prawie każdy w „Czarodziejskim flecie” oczekuje spektakularnej Królowej Nocy. W Paryżu w roli tej wystąpiła Jodie Devos. Śpiewaczka ta dopiero kilka lat temu ukończyła studia, a już śpiewa najważniejsze role na światowych scenach operowych. Jej Królowa Nocy była zjawiskowa. Dwie szczególne arie w tej operze nie tylko były wykonane technicznie bez zarzutu, lecz także porywały pasją i zaangażowaniem. Urzekającym, lirycznym głosem wykazał się Julien Behr, który wcielił się w postać Tamina. Florian Sempey był żywiołowym Papagonem. Śpiewał bardzo teatralnie, co przyciągało uwagę publiczności. Nicolas Testé wykonał rolę Sarastra majestatycznie, natomiast ujmującą Paminą była Vannina Santoni.

„Die Zauberflöte” w Opera de Paris to przykład operowej elegancji i kunsztu na najwyższym poziomie.

Dr Jacek Kornak

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Średnio: 10 (2 głosów)