Muzyka na karnawał

JACEK KORNAK: Gdy szukałem prezentów na Święta, zwróciłem uwagę na kilka nowości fonograficznych z ostatnich miesięcy. Święta za nami, ale na dobrą muzykę zawsze jest czas. Szczególnie, że przed nami karnawał.

Audiofilskie wydawnictwo Alpha wypuściło niedawno na rynek album Anny Prohaskiej oraz Il Giardino Armonico zatytułowany „Serpent and Fire”. Na nagraniu znajdziemy barokowe utwory Purcella, Locka, Hassego, Haendla, Cavalliego, Graupnera oraz Sartorio zainspirowane postaciami dwóch antycznych bohaterek: Kleopatry i Dydony. Barok w wykonaniu Il Giardino Armonico przypomina pokaz sztucznych ogni. W ich wykonaniu muzyka jest pełna barw i energii. Prohaska śpiewa lekko, ale ze świetnym wyczuciem dramaturgii tych utworów.

Kolejną fonograficzną perełką od Alphy jest „Néère”, album francuskiej sopranistki Veronique Gens z towarzyszeniem pianistki Susan Manoff. Tu dla odmiany mamy utwory Hahna, Duparca oraz Chaussona. Tak zwane „mélodie” to francuskie pieśni, które przeżywały rozkwit szczególnie pod koniec XIX wieku. “Néère” prezentuje najpiękniejsze utwory pochodzące z tego okresu. Gens jest doświadczoną śpiewaczką i jej interpretacja jest niezwykle bogata. Wydobywa ona nie tylko liryczne piękno tych utworów, ale również buduje niemal teatralną narrację wokalną. W jej głosie słyszymy ból, oczekiwanie, erotyczną ekscytację. Gens oddaje w swoim śpiewie całą gamę emocji i nastrojów.

Warto również zwrócić uwagę na ostatnie albumy Harmoni Mundi. “La Harpe Reine” to utwory napisane dla dworu francuskiego w ostatnich latach przed rewolucją. Królowa Marie-Antoinette była harfistką i to dzięki niej w drugiej połowie XVIII wieku we Francji instrument ten stał się bardzo popularny. Xavier de Maistre z Les Arts Florissants pod dyrekcją Williama Christiego wykonują utwory Krumpholzta, Haydna, Hermanna oraz Glucka. Ich interpretacja jest pełna klasycystycznej elegancji, ale także wigoru.

Pierwsza symfonia Piotra Czajkowskiego obecnie prawie nigdy nie jest wykonywana. Pablo Heras-Casado postanowił przybliżyć nam ten utwór nagrywając go z Orchestra of St. Luke’s. Na albumie znajdziemy również poemat symfoniczny “The Tempest”. Symfonia I nazywana “Winter Daydreams” to piękny utwór, który posiada już cechy dojrzałego stylu Czajkowskiego. Jest tutaj baletowa rytmiczność i lekkość, rosyjska nostalgia oraz pewien mistyczny liryzm. Heras- Casado świetnie uchwycił dramatyzm obu utworów. Orchestra of St. Luke’s ma krystalicznie czyste brzmienie, szczególnie urzekają instrumenty dęte. Ich wykonanie ma w sobie kameralny urok połączony z dramatyczną pasją.

Oceń zawartość: 

Średnio: 10 (2 głosów)