Opowieść o silnej kobiecie [ze zdjęciami Małgorzaty Wakuluk]

fot. Małgorzata Wakuluk

Silna kobieta jest na topie. Jest trendy i według ostatniej mody, może wszystko. Każdy dzień przekuwa na sukces, tryska humorem, inteligencją, jest nieziemsko zgrabna i uwodzicielska. W sekundę rozwiązuje największy problem i ma czas na wszystko.

Podróżuje, ćwiczy jogę, świetnie się ubiera, jest fantastyczną matką i seksowną żoną. Doskonała organizacja to jej drugie imię. Przedsiębiorczość - pierwsze. Nigdy się nie nudzi, bo nuda jest passe. Czyta, chodzi na wernisaże, prowadzi samochód, a jak trzeba to wkręci również przysłowiową żarówkę. Pójdzie na barykady i załatwi miejsce w przedszkolu dla dziecka. Nie opuści żadnej wywiadówki w szkole i po drodze do domu zrobi zakupy. Jest alfą i omegą. Jest niedościgłym wzorem i celem westchnień każdego mężczyzny, który widzi w niej potencjał na fantastyczną żonę i matkę jego dzieci. I do tego nigdy nie jest zmęczona i nie narzeka. Zmęczenie i narzekanie też jest passe. A silna kobieta jest trendy.

Dlatego silna kobieta jest w nieustannym biegu. Nie wie dokładnie dokąd biegnie, ale czuje presję otoczenia. Nie zwalania swojego kroku. Z uśmiechem i rozwianym włosem lawiruje między ślepymi uliczkami bez wyjścia, starając się zachować pion na życiowych zakrętach. Czasami zaskoczona, że biegnie sama, próbuje spojrzeć za siebie w poszukiwaniu swoich najbliższych. Nie może ich dojrzeć w tym szalonym pędzie, ale nie zwalania. Tylko w mijanych witrynach dostrzega, że to nie biegnie ona. W odbiciach widzi zupełnie obcą kobietę. Nie zna jej. Nie może zrozumieć, dlaczego nikt nie dotrzymuje jej kroku. Pospiesznie próbuje sobie przypomnieć wszystkie słowa o miłości i oddaniu, które kiedyś dostała. Sprawdza w zakamarkach swojej pamięci te chwile, którym zaufała tak bardzo. Szuka ich wokół siebie. Nie ma jednak teraz na to czasu. Wierzy, że kiedy ukończy ten szaleńczy pęd, znajdzie przestrzeń, w której kiedyś odłożyła siebie na potem. Będzie mogła podnieść się, otrzepać z zapomnienia i przytulić jak małe przestraszone i zagubione dziecko. Odpocząć.

Silna kobieta upada tak, żeby nikt nie widział. Ona wie, że i tak każdy pomyśli, że to tylko żart. Nawet przez myśli nikomu nie przejdzie, że to na serio. Przecież silna kobieta zawsze daje radę sama. Jest nie do zdarcia. Nie do pokonania. Na wszystko ma rozwiązanie. I tak nikt nie uwierzy jej, że czuje się starą, zapomnianą i porzuconą zabawką i czuje się kompletnie przerażona tym samotnym biegiem, w którym zabrakło nawet tych, którzy zapewniali o miłości i że nie opuszczą aż do śmierci.

Silna kobieta musi podjąć ryzyko wpasowania się w kolejny wyścig albo pokochania siebie taką, jaką jest naprawdę. Nie ma wielkiego ryzyka, bowiem w obu przypadkach i tak pozostanie sama. Z tą tylko różnicą, że może nauczy się w końcu kochać siebie taką, jakiej nikt nigdy tak naprawdę nie znał.

Kobieta przytula samą siebie i obiecuje, że już nigdy i pod żadnym warunkiem nie odłoży siebie na potem.

Małgorzata Wakuluk

***

Małgorzata Wakuluk

Choreograf z wykształcenia; Kierownik artystyczny z zawodu; Fotograf z pasji. Fotografuje od

2016 roku. Najbardziej fascynują ją w fotografii ludzkie emocje i ich miejsce na tym świecie Niezwykle bliska jej sercu jest również fotografia mistyczna, ponieważ potrafi pobudzić wyobraźnię i nie ma w tym żadnych granic.

Obecnie zajęła się fotografią dokumentalną. Najbardziej interesuje ją nierówność społeczna na świecie. W ostatnim czasie głównie pracuje nad nowym projektem związanym z najniższą kastą społeczną w Indiach - The Untouchables oraz działalnością charytatywną Hindusów w Polsce.

Natomiast swoją nieustającą pasję fotograficzną rozpoczęła od fotografowania siebie, w wyniku czego powstał jej pierwszy projekt fotograficzny „Nie o tym” (2016-2018) .

Potem Ukończyła Prywatną Akademię Fotograficzną Tomasza Tomaszewskiego i brała udział w wielu warsztatach fotograficznych pod kierunkiem Ernesto Bazan, Tomasz Tomaszewski, Justyna Mielnikiewicz , Radek Polak i inni.

***

Myślę, że wartościowe  jest opowiadać o miejscach, w których się było. O ludziach, których

mieliśmy szczęście poznać i o emocjach, jakie dzięki nim udało nam się przeżyć. Tym razem jednak użyłam obrazu, aby opowiedzieć o kimś, kogo w swoim życiu poznałam najlepiej. O sobie. O moim miejscu na ziemi, pragnieniach, wolności, może strachu. To próba odkrycia własnego mitu, indywidualnego sensu. Ta intymna opowieść to głos wypowiadany z nadzieją, że dotyka wartości bliskich i ważnych również dla innych kobiet.

Kiedy sięgnęłam pierwszy raz po aparat fotograficzny, nie przypuszczałam nawet że będzie moim niezastąpionym narzędziem do mojej osobistej autoterapii. To właśnie za pomocą tego magicznego urządzenia, postanowiłam przyjrzeć się sobie samej oraz swojemu miejscu, w którym niekoniecznie za moją zgodą, nagle znalazłam się w moim życiu.

Projekt jest zbiorem moich autoportretów. To moje niespodziewane spotkanie z fotografią pomogło mi zmierzyć się z syndromem kobiety sukcesu. Pogodzić z upływem czasu i ludzkim przemijaniem. Stało się wytrychem do akceptacji samotności i odnalezienia w niej dla siebie samej, nowego miejsca do kolejnej wędrówki przez życie. Tym razem według moich reguł. Bez narzuconej woli i w zgodzie z samą sobą.

Przez około dwa lata poznawałam i uczyłam się siebie od nowa. Nie byłoby w tym nic zadziwiającego poza tym, że mam za sobą przynajmniej połowę swojego życia. I zawsze wydawało mi się, że już nic nie jest w stanie mnie zadziwić i niczego nowego już nie odkryję.

Nie przypuszczałam nawet, w jakim błędzie wtedy tkwiłam.

Mówi się, że kobieta silna jest twarda jak skała a każdy swój upadek potrafi przekuć w kolejne zwycięstwo. Mnie się udało. Do dnia dzisiejszego fotografia jest moją największą pasją, która całkowicie odmieniła mnie i moje życie. Natomiast jak jest naprawdę, jak wielu kobietom udaje się stawić czoła samotności w tym tłumie...  ?

Mam nadzieję, że moje fotografie z tego projektu, mogą być początkiem historii wielu kobiet, które tak często są silne wbrew sobie. Czy ich siła jest szczęściem czy też przekleństwem? Czy mogą sobie pozwolić na bycie kobietą według własnych reguł ? Te i inne pytania pozostawiam bez odpowiedzi. Bo każdy ma swoją historię, którą może zapisać według własnego pomysłu. Ja zapisałam w fotografii, która pozostała ze mną do dzisiaj.

Małgorzata Wakuluk

***

„Nie o tym”(Not What You Think)

(prezentowane fotografie są fragmentem większej całości, która jest gotową wystawą. Fotografie w ilości 39 szt. są oprawione i są w dwóch formatach: 40x50 i 70x100. ).

Wystawy:

Wystawa indywidulana - Nie o tym - Warszawa, 2019

Wystawa zbiorowa PhotoOpen’ 2019 - Bielsko Biała

Wystawa zbiorowa fotografii dokumentalnej w Poznaniu w Galerii PixHouse - My Frytel / Moja

Przestrzeń’ 2019

Wydawnictwa:

Debiutancki album fotograficzny pt. Nie o tym- 2019 / edycja albumu - Tomasz Tomaszewski

Zbiorowa publikacja albumu fotograficznego Akademii Teatralnej Tomasza Tomaszewskiego

„Never leave loose ends” 2019

***

Więcej fotografii:

www.malgorzatawakulukphotography

https://www.instagram.com/malgorzatawakuluk/

https://www.instagram.com/artphoto_ma/

https://www.lensculture.com/search/projects?q=Ma%C5%82gorzata+Wakuluk

https://socialdocumentary.net/photographer/malgorzatawakuluk

 

 

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Średnio: 10 (1 vote)