Ostatnie wrażenia i finał finałów - IV Międzynarodowy Konkurs Wokalistyki Operowej im. Adama Didura dobiega końca

od lewej: Matheus Pompeu, Bożena Bujnicka, Szymon Mechliński | fot. Karol Fatyga
od lewej: Matheus Pompeu, Bożena Bujnicka, Szymon Mechliński | fot. Karol Fatyga

Znamy wyniki IV Międzynarodowego Konkursu Wokalistyki Operowej im. Adama Didura! Finałowe przesłuchania odbyły się 6 kwietnia 2019 r. w Operze Śląskiej w Bytomiu. Najpierw dwie arie w wykonaniu koncertowym, wieczorem - jedna aria w kostiumie, z elementami gry scenicznej. A potem - oczekiwanie. Wyniki podano po godzinie 23.00. Redaktor Adam Rozlach (PR 1) po raz ostatni dzieli się swoimi wrażeniami. Sprawdźcie, jak jego zdaniem wypadli finaliści. Przy każdym podajemy rodzaj nagrody, jaką otrzymał. Przyznano nagrody regulaminowe, pozaregulaminowe i specjalne, w tym - po raz pierwszy w historii - Nagrodę Specjalną redaktor naczelnej Presto - Roczną Opiekę Medialną.

Przed nami już tylko koncert galowy, oficjalne rozdanie nagród i najpiękniejsza muzyka. O 18.00, 7 kwietnia, widzimy się w Operze Śląskiej w Bytomiu. I jeszcze raz - 9 kwietnia w Katowicach!

wszystkie zdjęcia: Karol Fatyga / Opera Śląska
 

Syergey Kaydalov, baryton (Rosja)
R. Leoncavallo – I Pagliacci, aria Tonia Si puo signore signori!
S. Moniuszko – Halka, aria Janusza Skąd tu przybyła mimo mej woli? / Czemuż mnie w chwilach 
w kostiumie: G. Verdi – Rigoletto, aria Rigoletto Cortigiani, vil razza dannata   
 
Przeżycie ogromne od pierwszego dźwięku – wokalna pełnia, muzyczny smak, szlachetne brzmienie głosu. Technika znakomita, śpiew naturalny, swobodny, równy we wszystkich rejestrach. Piękny głos. Rasowy śpiewak, muzykujący z klasą, operujący znakomitym aktorstwem – jakże naturalną umiejętnością wchodzenia w różne role i postaci. Świetne legato, takież dynamiczne niuansowania. Ostatni dźwięk niespodziewanie niezbyt udany, ale moc głosu i ogólne wrażenie – niezapomniane. Aria Moniuszki – ładna językowo, zaśpiewana i odegrana z potrzebną tu dumą i charakterem. I w tę rolę wczuł się nadzwyczajnie.

Jego wieczorny Rigoletto był przekonujący pod każdym względem. To artysta, który może w każdej chwili zaśpiewać, w każdym dobrym teatrze operowym na świecie. Z powodzeniem. Głosowo już nie był tak świeży, jak przed południem, nie była to już tej miary rewelacja.

Wyróżnienie i 12 900 zł (równowartość 3 000 EUR)

 

Szymon Mechliński, baryton (Polska)
P. Czajkowski - Evgenij Onegin, aria Oniegina Vy mnie pisali / Kagda by žizn domašnim krugam
S. Moniuszko  - Verbum nobile, aria Marcina Śliczna dzieweńko / Dam ci ptaszka, jakich mało           
w kostiumie: S. Moniuszko - Straszny dwór, aria Miecznika Kto z mych dziewek, serce której

Jaśniejszy jest jego baryton, może przez to ciut donośniejszy i wyrazisty. Czy też silniejszy? Chyba nie. U Rosjanina jest szersze oparcie. Ciekawe, że kiedy zaczął śpiewać, chwilę po nim, zabrzmiał mi nieco szkolnie, ale przecież i Polak dysponuje dużą wykonawczą klasą i świetnie brzmiącym głosem, o delikatniejszej jakby strukturze, z większą dozą wewnętrznej wrażliwości. Ładnie frazuje, ciekawie buduje formę i muzyczną całość. Co bodaj najważniejsze, jest duża wyrazowa moc w tym jego „delikatniejszym“ głosie. Śpiewa tak, że to się po prostu bardzo podoba! Moniuszko rozpoczęty, jak Mozart w I etapie – z ręką w kieszeni. Mimo to, chwilami wydaje się być mniej naturalny od rosyjskiego konkurenta. Posiadł znakomitą dykcję, sztukę wzorcowej wręcz muzycznej deklamacji, a także humor i swadę. Dobre ma zarówno niskie, jak i wysokie dźwięki. Pięknie i dźwięcznie, szeroko i szlachetnie brzmiał jego głos, a szyk polonezowy jeszcze był lepszy niż u konkurenta – bardziej ognisty, ukazany z jeszcze większym charakterem.

Wieczorem był Miecznikiem, trochę może sztywnym? Nie po raz pierwszy zresztą. Zastanawiałem się podczas jego występu, czy nie usztywnia go perfekcjonizm śpiewaczy, zwłaszcza dbałość o wszystkie możliwe wykonawcze aspekty, z nadzywczajnie mistrzowską dykcją na czele. U niego nie ma ani jednego taktu, w którym nie rozumiałoby się, co śpiewa. To jest w naszej rzeczywistości – przypadek odosobniony. Głos wciąż bardzo dobry, śpiew wrazisty, znakomite ogólne wrażenie i duża owacja publiczności. Jak najbardziej zasłużona!

Nagrody:

  • III Nagroda i 24 080 zł (równowartość 5 600 EUR)
  • Nagroda Prezydenta Miasta Katowice – Marcina Krupy, 10 000 zł dla najlepszego polskiego uczestnika Konkursu
  • Nagroda dyrektora Teatru Wielkiego Opery Narodowej, pełnomocnika ds. organizacji obchodów 200. rocznicy urodzin Stanisława Moniuszki – Waldemara Dąbrowskiego: zaproszenie do udziału w uroczystym, plenerowym koncercie, który odbędzie się w dniu urodzin Kompozytora 5 maja 2019 roku – za najlepiej wykonaną arię Stanisława Moniuszki
  • Nagroda dyrektora Teatru Wielkiego w Łodzi – Krzysztofa Marciniaka: zaproszenie do udziału w spektaklu Stanisława Moniuszki w sezonie artystycznym 2019/20
  • Nagroda prezesa zarządu Polsko-Ukraińskiej Fundacji im. Ignacego Jana Paderewskiego – Adama Bali: zaproszenie do udziału w koncercie Międzynarodowego Festiwalu „Odkrywamy Paderewskiego” w Filharmonii Narodowej we Lwowie w 2019 roku
  • Nagroda specjalna* redaktor naczelnej – właścicielki magazynu PRESTO Kingi Wojciechowskiej: Roczna opieka medialna o wartości 9 600 zł
  • Nagroda dyrektora castingu Teatru Wielkiego – Opery Narodowej Izabeli Kłosińskiej: zaproszenie do udziału  w spektaklu „Halka (Wileńska)” w sezonie artystycznym 2019/20

 

Hanna Okońska, sopran (Polska)
G. Verdi – Rigoletto, aria Gildy Gualtier Maldè / Caro nome
K. Szymanowski – Król Roger, Pieśń Roksany Uśnijcie krwawe sny króla Rogera
w kostiumie: Ch. Gounod - Roméo et Juliette, aria Julii Je veux vivre dans le rêve

Pierwsze wrażenie wywarła piękna suknia Polki, jeszcze zanim zaczęła śpiewać. Jej śpiew jest tak delikatny, jak ona sama. Może jest w tym trochę przesady, bo bez trudu potrafi oddać dramatyzm śpiewanych treści, ale dla mnie to jest właśnie delikatne śpiewanie. Wzbogaca je na pewno dobra technika wokalna, powodująca dużą łatwość realizowania trudnych zadań. Finałowe wysokie „e“, z crescendem, w Verdim – znakomite. Ta wspomniana delikatność śpiewaczki świetnie pasowała do drugiej arii, idealnie korespondowała z subtelną wielce muzyczną treścią pieśni, zwłaszcza we wstępie. Trzeba dodać, że jej nie tak wielki głos, ale za to jasny i przenikliwy w swojej materii, zawsze był świetnie słyszalny. A jeśli do tego dorzucimy jej swoisty urok i czar, stworzy nam się obraz ciekawej wielce finalistki tegorocznego Konkursu.

W części wieczornej, śpiewaczka wcieliła się w rolę Julii, nie wywierając jednak większego wrażenia, co może trochę dziwić wobec wyjątkowości wokalnej tej arii. Podziwiałem też, niejako przy okazji, czy uda jej się gładko zakończyć pobyt na scenie, przy chyba stanowczo zbyt długiej sukni. Udało się choć momenty ryzyka były, a jakże!

Nagrody:

  • Wyróżnienie i 12 900 zł (równowartość 3 000 EUR)
  • Nagroda sekretarza generalnego i dyrektora artystycznego Musikverein w Grazu Michaela Nemetha: zaproszenie do udziału w specjalnym programie dla najbardziej utalentowanych młodych śpiewaków w sezonie artystycznym 2020/21 w Musikverein w Grazu

 

Matheus Pompeu, tenor (Brazylia)
S. Moniuszko – Halka, aria Jontka Nieszczęsna Halka! / Szumią jodły na gór szczycie
G. Puccini - La Bohème, aria Rudolfa Che gelida manina

w kostiumie: G. Verdi – Rigoletto, aria Księcia Mantui Questa o quella per me pari sono

Jego polski wyraźnie odstawał od wysokiej dotąd normy – co jednak zrozumiałe.  Głos – niezwykłej urody. Najprawdziwszy tenor i to najwyższej próby, bo doskonale i naturalnie brzmiący w każdym rejestrze. Do tego ma jasność i moc, ma siłę, w tym i siłę przekonywania. Bardzo dobra aria Jontka – wokalnie i muzycznie bez zarzutu, bez najmniejszej choćby skazy. Pięknie zaśpiewał i Rudolfa, swobodnie i nieskazitelnie. Nie tylko potrafi osiągnąć wysokie dźwięki, ale umie je też dłużej utrzymać w blasku. Bez trudu i z naturalnością przebija się przez orkiestrę. Daje moc autentycznych przeżyć, pokazuje swoje bogate wnętrze. To głos o najszlachetniejszym wymiarze brzmieniowym, absolutnie fantastycznego, prawdziwego gatunku.

W części wieczornej wystąpił w roli Księcia – to było też mocne i piękne, krótkie i treściwe, także bez skazy, bez najmniejszych choćby zastrzeżeń.

Nagrody:

  • I Nagroda i 64 500 zł (równowartość 15 000 EUR)
  • Nagroda dyrektor Teatru Wielkiego w Poznaniu Renaty Borowskiej-Juszczyńskiej: zaproszenie do udziału w spektaklu operowym w sezonie artystycznym 2019/20 - dla laureata I miejsca Konkursu

 

Aleksandra  Rybakova, sopran (Rosja)
R. Wagner – Tannhäuser, aria Elżbiety Dich, teure Halle
S. Moniuszko – Halka, aria Halki Gdyby rannym słonkiem           

w kostiumie: P. Czajkowski – Evgenij Onegin, aria Tatiany Puskaj pogibnu ja

Znakomity występ. Duży, szeroki, mocny głos, do tego pomnikowy image – wszystko to idealnie pasujące do Wagnera. Moniuszko o ileż delikatniejszy. Ukazał w ten sposób jej ogromne możliwości wyrazowe. Tam totalne śpiewanie, tu czarowanie liryczną frazą. Poziom wokalny, technika śpiewania – najwyższe. Piękna barwa głosu – głosu zawsze, i do końca posłusznego jej woli. Robi z nim to, co chce. To jest śpiewaczka gotowa do podejmowania najtrudniejszych scenicznych zadań. Głos bardzo piękny, jasny, wiarygodny w przekazie wszystkich możliwych treści...

Prawie jedyna, która poważnie podeszła do finału, wybierając pozycję, która może jej bardzo pomóc w końcowym sukcesie (piszę jeszcze przed ogłoszeniem wyników). Potężna, wielowymiarowa scena pisania listu, pokazała, że mamy do czynienia ze śpiewaczką, która wie, co ma z tą wielką sceną zrobić, która potrafi oddać dramatyzm sytuacji, ale też ukazać w niej wielce liryczną stronę duszy bohaterki. Znakomita i wartościowa było to interpretacja tej roli, bardzo poważne jej odegranie. Tam nie było niepotrzebnych ruchów, gestów, wszystko świetnie zostało ułożone i zaprezentowane. Był tam też – niejeden zresztą – challenge dla muzyków orkiestry, szczególnie dla waltorni, niestety oblany. Rosjanka zakończyła z wielkim blaskiem, dużym, dynamicznym wzniesieniem. Świetny to był śpiew, bardzo ładnej barwy głos, no i najprawdziwsza, wykonawcza kreacja!

III Nagroda i 24 080 zł (równowartość 5 600 EUR)

 

Paweł Trojak, baryton (Polska)
P. Czajkowski – Evgenij Onegin, aria Oniegina Vy mnie pisali / Kagda by žizn domašnim krugam
S. Moniuszko – Halka, aria Janusza Skąd tu przybyła mimo mej woli? / Czemuż mnie w chwilach        

w kostiumie: W. A. Mozart – Die Zauberflöte, aria Papageno Papagena, Papagena!

Tuż przed jego występem dowiedziałem się, że walczy z przeciwnościami zdrowotnymi, i że spróbuje zaśpiewać... Można powiedzieć, że próba udana nadzwyczajnie, gdyby nie jeden, najpoważniejszy w sumie wokalny mankament, jaki może przytrafić się śpiewakowi, kiedy głos odmówi posłuszeństwa i wystąpi w „wadze koguciej“. Moim zdaniem postąpił słusznie, bo poza tym kiksem, było to bardzo dobre śpiewanie! Jego sceniczna swoboda daje nam ogromny komfort słuchania, a wysokie zdolności wokalne i duża wrażliwość muzyczna – pozwalają na pełne skupienie się na podziwianiu jego sztuki śpiewu i szalenie naturalnej, bliskiej nam interpretacji. Nie sili się, nie puszy, naturalnie buduje postać i kreuje swoje muzyczne wystąpienie. Bardzo ładną, jasną barwę ma jego głos, trochę tenorową; stwarza szalenie wiarygodne postaci, w jego śpiewie nie ma nawet cienia jakiejś asekuracji. Bravo bravissimo!

Papageno swobodny, fantazyjny i przekonujący. Urocze śpiewanie, lekkie, przyjemne, nieźle zagrane, dobrze wyśpiewane... [PS od redakcji: I jako jedyny dowcipnie, z polotem ograł stojące na scenie popiersie patrona konkursu Adama Didura. Pomysł spontaniczny i wielce udany, spotkał się z żywą reakcją publiczności]

Nagroda dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej – Alicji Węgorzewskiej-Whiskerd: zaproszenie do udziału w spektaklu operowym w sezonie artystycznym 2019/20.

 

Patryk Wyborski, baryton (Polska)
S. Moniuszko – Straszny dwór, aria Miecznika Kto z mych dziewek, serce której
G. Bizet – Carmen, aria Escamillo Votre toast

w kostiumie: S. Moniuszko – Halka, aria Janusza Skąd tu przybyła mimo mej woli? / Czemuż mnie w chwilach

Kolejny dobry baryton, wcale nie ostatni... Głos tym razem niższy, ciemniejszy, jakby ciut „szerszy“ w rysunku. Też potrafi nam zaśpiewać swój program z charakterem, bardzo swobodnie prowadząc melodię, co świadczy, i w jego przypadku, o bardzo dobrym przygotowaniu do Konkursu, a i o wysokim jego poziomie wykonawczym. Bardzo ciekawy, wiele potrafiący śpiewak, ale jednak – jak sądzę – mający trochę mniej nam do powiedzenia, w porównaniu do wcześniejszych finalistów. Dobry Miecznik, jeszcze bodaj ciekawszy Escamillo. Wszystko dobrze brzmiało, bez słabych punktów, może z wyjątkiem samego finału, który mógł wypaść stokroć ciekawiej, gdyby dłużej wytrzymał ostatni dźwięk...

Mocny wyrazowo był wieczorny Janusz, odegrany z dużym animuszem, zaśpiewany jednak bez większych zachwytów. Zwróciłem uwagę na jego strasznie kwaśne miny podczas śpiewania. Zastanawiałem się długo dlaczego. Bezskutecznie...

Nagroda [pozaregulaminowa] Prezydenta Miasta Zawiercie na wniosek Przewodniczącego Jury Wiesława Ochmana: udział w Festiwalu w Zawierciu w październiku 2019.

 

Viktor Yankovskyi, baryton (Ukraina)
S. Moniuszko – Halka, aria Janusza Skąd tu przybyła mimo mej woli? / Czemuż mnie w chwilach
G. Rossini – Il Barbiere di Siviglia, aria Figara     Largo al factotum della città    

w kostiumie: P. Czajkowski – Evgenij Onegin, aria Oniegina Vy mnie pisali / Kagda by žizn domašnim krugam

To jest ten demoniczny śpiewak obdarzony przez naturę ogromnym i pięknym głosem. Moc ogromna ale panowanie nad głosem jeszcze daleko niewystarczające. Nie potrafi np. dłużej przytrzymać dźwięków i to wcale nie tych najtrudniejszych, bo te z kolei miał dziś znakomite. Dynamizm śpiewania – nieprawdopodobny. Zrobił na mnie wrażenie zwłaszcza jego rossiniowski Figaro – swobodny, uśmiechnięty, figlarny no i brawurowy – czego od tej postaci oczekuje się szczególnie. Było to totalne pójście na całość. Oczywiście, często czynił to kosztem precyzji ale co tam – wrażenie na konkursie często może być równie ważne, jak precyzja. Tym razem nie było chyba niczego obcego estetycznie, nie było żadnego zbliżania się do granic dobrego smaku. Dysponuje nie tylko niezwykłym głosem ale i takimż temperamentem. Takiego aplauzu po jego występie – jeszcze tu chyba nie było!

Wieczorem w kostiumie Oniegina nie zachwycił mnie. Zaczął dość niepewnie ale dobrze nam znany swój poziom potrafił utrzymać do końca. Ładny był jego liryczny głos.

Nagroda dyrektora Instytutu Muzyki i Tańca – Maxymiliana Bylickiego 10 000 zł za najlepiej wykonaną arię polskiego kompozytora.

 

Marcelina Beucher, sopran (Polska)
K. Szymanowski – Król Roger, aria Roksany Uśnijcie krwawe sny króla Rogera
A. Dvořák – Rusalka, aria Rusałki Mĕsičku na nebi hlubokém      

w kostiumie: G. Verdi – La Traviata, aria Violetty È strano, è strano / Sempre libera

Bo ja wiem czy to dobry pomysł rozpoczynać konkursowy występ od niełatwej wokalizy Roksany, nieubłaganie wskazującej najdrobniejsze wahanie intonacyjne, jakiekolwiek. Do tego barwa jej głosu jakoś nie skojarzyła mi się z kolorem tej muzyki. Może to nie jest partia dla niej? Odnosiłem wrażenie, jakby po prostu chciała ją tylko zaśpiewać do końca. Rusałka ciekawsza, znacznie lepiej brzmiał jej głos. Samo zakończenie – znakomite. Dziś w południe – bez zachwytów.

A wieczorem – prawdziwe wyzwanie: arcytrudna i wymagająca najwyższej maestrii wokalno-aktorskiej, scena i aria Violetty! Tak się złożyło, że na długie lata poziom prezentacji tej partii ustawiła i zawyżyła u nas Joanna Woś, i siłą rzeczy, każde następne podejście do tej roli odnosimy do wciąż niezrównanej Łodzianki. Nie możemy jednak być tak małostkowi i musimy dawać szanse na powstanie kolejnego wzorca. Za Joanną Woś stoi wielodziesięcioletnie doświadczenie, od tej roli zaczęła swoje operowe śpiewanie. Pani Marcelina dopiero niedawno, i odważnie, podjęła tę rolę – za co jej chwała. Nie da się ukryć, że tkwią w niej duże możliwości wokalno-aktorskie, które rodzą taką szansę. Po pierwsze, co ważne, wygląda zjawiskowo-elegancko, nadto pokazuje, że potrafi śpiewać w każdej pozycji scenicznej, że wychodzą jej najtrudniejsze elementy tej partii. A że jeszcze wychodzą bez oczekiwanego blasku, napięcia, bez porażającej wokalnej wirtuozerii, to po prostu znak, że musi zdobywać kolejne doświadczenia, które pozwolą na oczekiwane jednak w jej przypadku – mistrzowskie spełnienie. Kibicujmy więc z życzliwością jej poczynaniom.

Nagrody:

  • III Nagroda i 24 080 zł (równowartość 5 600 EUR)
  • Nagroda Prezydenta Miasta Bytom - Mariusza Wołosza: 10 000 zł dla ulubieńca publiczności
  • Nagroda Dyrektora Generalnego Lwowskiej Opery Narodowej Wasyla Wowkuna: zaproszenie do udziału  w spektaklu „Traviata” w sezonie artystycznym 2019/20

 

Bożena Bujnicka, sopran (Polska)
G. Puccini – Tosca, aria Toski Vissi d’arte, vissi d’amore
S. Moniuszko – Verbum nobile, aria Zuzi Stacho odjeżdża, nie powróci już / Jakże ująć            

w kostiumie: G. Verdi – La forza del destino, aria Leonory Pace, pace mio Dio!

Dobra technika śpiewania i ten drżący jej głos, który czasami jest sprzymierzeńcem w niektórych, dramatycznych ariach. Tak np. było w Tosce. Barwa głosu dobrze korespondowała z tą partią. Nie zawsze udawało się jej dłużej utrzymać wysokie dźwięki, było pewnie trochę nerwowo, np. w samym zakończeniu.  I w  moniuszkowskiej Zuzi pojawiały się też niepewności artykulacyjne. Jej śpiew nie wywiera na mnie – niestety – większego wrażenia.

Wieczorem zaśpiewała „kostiumową“ Leonorę i coś się tu działo. Było coś czystego i naturalnego w jej występie, był nerw, było napięcie. Była krew i ostatnia scena, którą potrafiła mnie wzruszyć. To było coś bardzo wartościowego!

Nagrody:

  • Wyróżnienie i 12 900 zł (równowartość 3 000 EUR)
  • Nagroda specjalna* redaktor naczelnej – właścicielki magazynu PRESTO Kingi Wojciechowskiej: Roczna opieka medialna o wartości 9 600 zł

 

Elwira Janasik, mezzosopran (Polska)
S. Moniuszko – Straszny dwór, dumka Jadwigi Biegnie słuchać w lasy, knieje
G. Bizet – Carmen, aria Carmen Voyons…carreau, pique / En vain pour éviter
w kostiumie: G. Verdi – Nabucco, aria Feneny Oh! dischiuso è il firmamento

Jakoś trudno mi znaleźć w jej śpiewie jakieś walory – na pewno jest to śpiew dojrzały, na pewno świetnie panuje nad głosem, ale i jej sztuka nie robi na mnie większego wrażenia. Nie wyróżniła się tu czymś szczególnym. Zarówno w Moniuszce, jak i w Bizecie. Zwróciłem tylko uwagę na dobre niskie dźwięki i na charakterystyczny głos, który jednak – jak sądzę – niesie z sobą poważne, repertuarowe ograniczenia. Do tego wydaje mi się, że wszystko mniej więcej śpiewa jednakowo i jest to czasami tylko śpiew dla śpiewu...

Potwierdziła to i w wieczornym występie – jej Fenena nie była pewna, choć zaczęła się z blaskiem, po raz pierwszy zabłyszczał mi – przez moment – jej głos. Jednak w tej bardzo krótkiej arii nie dała rady dobrze i pewnie zaśpiewać swojego wysokiego „a“ i tak właśnie, dość blado, zakończyła swój konkursowy występ.

Nagroda [pozaregulaminowa] Prezydenta Miasta Zawiercie  na wniosek Przewodniczącego Jury Wiesława Ochmana: udział w Festiwalu w Zawierciu w październiku 2019.

Finalistom towarzyszyła Orkiestra Opery Śląskiej pod batutami Tadeusza Kozłowskiego, Macieja Tomasiewicza i Francka Chastrusse Colombiera

Przyznano też nagrody specjalne:
Nagrodę dla najlepszego akompaniatora, 4 300 zł (równowartość 1 000 EUR):
Mirella Malorny-Konopka
Nagrodę Prezydenta Rady Głównej Business Centre Club – Andrzeja Kubasiewicza 10 000 zł dla najlepszego basa:
Arkadiusz Jakus

Wszystkim laureatom gratulujemy i już 1 maja rozpoczynamy naszą medialną przygodę z laureatami pierwszej, historycznej nagrody Presto!

A relacjonował dla Was – redaktor Adam Rozlach, Program 1 Polskiego Radia. Serdecznie dziękujemy za ten wnikliwy głos!

*Regulamin nagrody.

 

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Średnio: 1 (1 vote)