Po prawej stronie Wisły 4 POKOJE

Mam takie miejsce, do którego zawsze wracam i w którym zawsze czuję się jak u siebie. Czas się w nim zatrzymuje, za to twórcze inspiracje prześcigają się o pierwszeństwo z chwilami słodkiego lenistwa. Tak, mam takie miejsce, w którym od czasu do czasu gubię rozum, a serce zostawiam zawsze. Opowiem Wam o nim, jest w Warszawie.

Wyobraź sobie – nieco obskurny na pierwszy rzut oka Dworzec Wileński, w pobliżu za to szumna stacja metra, tramwaj za tramwajem, człowiek za człowiekiem, niedaleko słynne misie z warszawskiego zoo, tu centrum handlowe, tam cerkiew i tak dalej...Skręć w ulicę Wileńską, nie daj się zwieść prozaicznym szyldom anonsującym aptekę, sklep jeden czy drugi – idź naprzód. Wniknij w ciszę niekiedy przerywaną dobiegającymi stąd czy stamtąd „niebagatelnymi” głosami, zapodziej się w tej ukrytej kieszeni Warszawy, znanej ze swoich nieszablonowych graffiti, kameralnych wernisaży i siedliska pubów i klubów.

W końcu w oddali zobaczysz dużą czwórkę – to tutaj: 4 POKOJE, czyli lokalna praska kawiarnia, założona w 2010 roku w zabytkowej kamienicy Rolińskich, twórców kina na ulicy Inżynierskiej. Podobno przed wojną mieściła się tu kawiarnia, restauracja, a nawet lodziarnia. Jak widać, tradycja przetrwała, a dziś 4 POKOJE (nota bene nawiązujące w nazwie do popularnej amerykańskiej komedii) to miejsce kultowe na warszawskiej Pradze. Zawdzięcza to nie tylko świetnej kawie, fantazyjnym ciastom, pysznym naleśnikom czy szerokiemu wyborowi najrozmaitszych trunków, a otwartości na Spotkania – te międzyludzkie i te multiartystyczne. To nieważne, że 4 POKOJE to nie Teatr Wielki czy Muzeum Sztuki Nowoczesnej, ani nie "medialna restauracja" z pięcioma gwiazdkami od Magdy Gessler – tutaj przychodzą ludzie wolni i pełni twórczej energii, którzy są siebie nawzajem ciekawi. Chyba wszyscy goście znają zawsze uśmiechniętych właścicieli, którzy doskonale orientują się w życiu tych pierwszych i mają prawdziwy talent w wymyślaniu wspólnych projektów. Dzięki temu 4 POKOJE żyją – w poniedziałki odbywają się tu koncerty z cyklu „Poniedziałkowe eksperymenty muzyczne”, w pozostałe dni tysiąc i jeden kulturalnych wydarzeń z różnych dziedzin sztuki, łącznie z teatrem i literaturą. W ostatnich latach 4 POKOJE zgromadziły w swoich wnętrzach całe środowisko ludzi kreatywnych, chętnych do działania, a przede wszystkim otwartych na nienachalne, niezobowiązujące, a przecież niesamowicie inspirujące rozmowy. I bynajmniej nie są to wyłącznie mieszkańcy Pragi. Na co dzień mieszkają i pracują w różnych częściach miasta, ale to tu przychodzą rozluźnić się, wyżalić, cieszyć życiem (i – oczywiście – razem coś wymyślić i stworzyć). Może właśnie dlatego to tutaj, ze wszystkich miejsc w Warszawie, napisałam najwięcej wierszy. I tutaj przychodzę słuchać innych bądź podzielić się jakąś ukochaną pieśnią czy w niczym nieskrępowany sposób poimprowizować. Nawet nie przeszkadzają mi skrzypiące drzwi w jednym z pokoi. Tu znajdziesz ludzi, dla których takie skrzypnięcie to jedynie impuls do muzycznego szaleństwa. A po wszystkim – na pewno zechcą na ten temat pożartować i pogadać, wpatrując się w panującą za oknem ciemność klimatycznych praskich ulic. Tak, w każdej chwili możecie tu przyjść i się z nimi poznać, opowiedzieć o sobie. A jeśli przyjdziecie do 4 POKOI za dnia i wybierzecie się na jesienny spacer po praskiej okolicy, może dostrzeżecie na ścianie jednego z budynków dziewczynkę wypuszczającą z fartuszka motyle. Tak właśnie rodzą się nowe idee, a także nowe przyjaźnie. Musi być tylko po temu odpowiednie miejsce i ludzie, którzy potrafią do niego zaprosić, nie potrzeba wiele więcej.

Maja Baczyńska

13 X 2018 mijają 8. urodziny 4 POKOI - sto lat 4 POKOJE!

życzy redakcja Presto. Muzyka Film Sztuka

 

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów